Strona 27 z 45
Warsztat
: ndz gru 26, 2021 9:01 pm
autor: Reno Coulter
Duża sala, w której zazwyczaj pracują pracownicy. Prowadzą do niej zwykłe drzwi oraz wjazd, przez który do pomieszczenia mogą wjechać duże pojazdy. Na sali znajdzie się wszystko co jest potrzebne czy podnośniki, narzędzia czy części. Pod ściana znajdują się szafki z z długim i mocnym blatem. Na nim samym znajdzie się i imadło i inne narzędzia. Zaraz z boku jest wejście do pomieszczania socjalnego przy którym są schody an piętro. W pomieszczeniu socjalnym również jest mały kibelek z prysznicem dla pracowników.
Re: Warsztat
: pn kwie 29, 2024 9:47 pm
autor: Mephisto Kudo
Hymmm... Słownik też może być, tam też jest dużo dziwnych słów. No tak jest - Możesz być - pokiwałem głową.
- A nie lepiej Ci się spróbować całej przemienić? A nie tylko kciuki? - no bo tak to ten może być ciężko Silver albo coś czy coś. No ten no wiecie o co mi chodzi.
- No tak, ciężko ich nie zauważyć. Chodzą po ulicach i w ogóle - no dużo różnych kotów widziałem i ten nie tylko te domowe ale no zmiennokształtne też.
Pokiwałem głową - No widziałem, Amaya swego czasu miała kota ale nie wiem co z nim zrobiła - no w sumie nigdy się jej nie zapytałam co zrobiła biednemu zwierzakowi.
Re: Warsztat
: pn kwie 29, 2024 9:58 pm
autor: Silver Tail
-Przecież mówiłam że nie mam ludzia formy-
Powiedziała wzruszając ramionami i patrząc po sobie
-Mogę spróbować ostatecznie zrobić coś z ciałem żeby lepiej stawało na dwie nogi ale poprzedni szef mówił że to przeszkadza innym w pracy. Tylko nigdy nie powiedział czemu.-
Wilczyca znów poruszyła barkami i kontynuowała o kotach
-To wyobraź sobie że mistrz wspominał że człowieką tylko wydaje się że to oni posiadają kota gdy tak naprawdę to kot ma ludzia i wykorzystuje go. Tu ludz da mu jeść, tu sprzątnie jego bałagan, tu znów przyjdzie na drapanie czy miałczenie otworzyć kotu. A kot albo śpi albo ma humory. No i wiesz kotów jest tyle że każdy może mieć swojego ludzia i robić z nim co chce. I wiesz czemu człowieki jeszcze nie wyginęły?-
Silver zrobiła przerwę budując napięcie
-Bo koty nie mają kciuków do otwierania sobie puszek z żarciem- To powiedziała absolutnie przejętym tonem
Re: Warsztat
: wt kwie 30, 2024 7:56 pm
autor: Mephisto Kudo
- A spróbowałaś kiedyś przybrać taką formę? - no nie móc a nie mieć to no ten, dwie różne sprawy.
- Jak to? Aż tak dziwnie wyglądałaś? - no i aż mnie zaciekawiła jak wygląda w tej no postaci co mi powiedziała.
- No nie wiem, powiedz - zaczęłam się rechotać jak małe dziecko słysząc odpowiedź o puszkach - Dobre - no aż sobie usiadłem z rozbawienia. Takiego czegoś jeszcze nie słyszałem - To dobrze, że nie jestem ludziem - no aż mi się udzieliło gadanie Silver.
Re: Warsztat
: wt kwie 30, 2024 10:25 pm
autor: Silver Tail
-
postaram się pokazać ci tą formę ale jak sie dziwnie będziesz patrzył to zapomnij że więcej razy ja przybiorę-
podobało jej się że historia zaskoczyła Kudo więc mogła też coś zrobić. Gdyby wilczyca się pociła to właśnie skronie oblał by jej pot. Jej łapy przyjęły kształt dłoni, a stawy ustawiły się we właściwy dla ludzi sposób. Futro nie znikało co raczej było niezwykłe tak samo jak pysk. Dodatkowo dłuższe włosy niczym grzywa obrosły jej kark, a dwa żeńskie atuty które wyraźnie zarysowały się na klatce ledwo chowały pod futrem stojące od wysiłku i dreszczy "guziczki". Zarys i kształt wskazywał że Silver jest już mocno wykształcona ale nie koniecznie dorosła. Więc może też być tak że stres opóźnia jej "ruje"
-
Dziwnie się czuje w tej formie, początkowo ciężko łapać równowagę-
Przyznała a jej ręka spoczęła na piersiach.
-
Bo i to przeszkadza w patrzeniu pod nogi-
Jej na oko młody wiek zapowiadał że "To" może jeszcze rosnąć. a jej niewinność i niewiedza sprawiały że wilkołak do koli mógł oglądać humanoidalne ciało wilczycy którego jedyną barierą od całkowitej nagości było własne futro
Re: Warsztat
: wt kwie 30, 2024 10:40 pm
autor: Mephisto Kudo
- No dobra dawaj - klasnąłem w dłonie w pełni gotowy na to co miało nastąpić. No dobra zaraz zobaczymy w co zamieni się wilczyca, no aż się ciekawiłem. Chociaż czy byłem na to gotowy? Oczywiście, że byłem nie jedno ciało się widziało.
No dobra przemienia kończyny, to dobry znak widać, że jej wychodzi. Głowa nieco się zmieniła okey też jest mniej zwierzęca ale gdy zauważyłem co jej zaczęło wyrastać odwróciłem się - Kurwa - mruknąłem pod nosem i no ten. Żałowałem o boshe jak żałowałem ale nie mogłem się na to patrzeć. Wziąłem z wieszaka strój roboczy i w miarę możliwości patrzyłem się pod nogi a nie przed siebie. Wręczyłem Silver uniform - Ubierz się, proszę - no kurwa nie mogę się na nią gapić. Przynajmniej nie tak bezczelnie, tak wiem to dziecko dlatego odwracałem wzrok - Jak się ubierzesz będzie lepiej i teraz się nie dziwię dlaczego się patrzyli.
Wziąłem głębszy oddech - Jak się przyzwyczaisz to no będzie łatwiej - tak na pewno będzie łatwiej. Pokiwałem sam sobie głową.
- Spoko można to później ogarnąć ale teraz proszę ubierz się - pomachałem przed dziewczyną strojem.
Re: Warsztat
: wt kwie 30, 2024 10:57 pm
autor: Reno Coulter
Reno zszedł z góry gdzie miał swój pokój. Słyszał, że na dole ekipa już jest, to przywita się z nimi i zrobi sobie i im kawy, tak na dobry początek.
-Hej- Powiedział ziewając. Zaraz potem uniósł lekko jedna brew-
-Co tutaj się dzieje?- Spojrzał znacząco na Mephisto. Podszedł zaraz po tym do ekspresu aby zrobic sobie mocną kawę.
Re: Warsztat
: wt kwie 30, 2024 11:12 pm
autor: Silver Tail
-O! O! O!-
Zwróciła sie z wyrzutem do Kudo wilczyca
-Oni też czasem tak robili.-
Słowa Silver zdradzały zmęczenie i zdenerwowanie, a co do stroju roboczego przeglądnęła mu sie dłuższą chwilę
-Dzień dobry szefie-
Zwróciła sie Silver do Reno przy okazji obracając się w jego kierunku ze swymi zakrytymi tylko futrem walorami po czym wróciła do wilkołaka
-A jak to się zakłada?-
Zapytała nieco zbita z tropu po paru obrotach stroju na każdą stronę
-Wiesz słabo się znam na ubieraniu i... Niezbyt lubię coś nosić na futrze. A jak jeszcze futro stanie i tak śmiesznie mrowi to już jest najgorzej-
I znów popatrzyła na szefa tłumacząc się
-Mephosto chciał zobaczyć mnie w tej formie, a zmiana się z wilka jest strasznie męcząca. No i teraz jeszcze chce bym się ubierała, ja już nie wiem co jest nie tak-
Re: Warsztat
: wt kwie 30, 2024 11:25 pm
autor: Mephisto Kudo
No jak to co jest nie tak? No kurna wszystko! Wyszedłem teraz na zboczeńca i to akurat teraz szef musiał przyjść - Hej - powiedziałem nieco się krzywiąc - No nie sądziłem, że no ten, że tak to się potoczy - no a co miałem powiedzieć? Z tego co mówiła to wywnioskowałem, że to mały kurdupel i nie będzie takiego problemu.
Spoglądając w dół rozpiąłem zamek od stroju - No to zakłada się tak - sam rozpiąłem swój strój, żeby nie było miałem pod spodem koszulkę i spodenki. Ściągnąłem go pokazując jak to się no zakłada i ściąga. I nie patrzyłem się na nią, normalnie nie powinienem i tak starałem się robić.
Dobra najwyżej wyjdę na jakiegoś zwyrodnialca - Choć pomogę Ci - wziąłem strój od Silver, kucnąłem - Daj najpierw jedną a później drugą tylną łapę - no jak ten no to zrobiła to no wciągnąłem kombinezon na nią - Teraz te - wskazałem na łapy wyżej, poczekałem- No a teraz zasuniemy suwak - no i siup i no dziewczyna była ubrana - Dobra a teraz się odwróć i robimy dziurę na ogon
Re: Warsztat
: wt kwie 30, 2024 11:46 pm
autor: Reno Coulter
Reno przyglądał się tej scenie. No najchętniej to wróciłby na górę i poszedł spać.
-Kawy?- zapytał pracowników- Silver, gadałem z szefem i spoko. Przygotowałem ci składzik jako pokój. Wysprzątałem, masz tam łóżko, jakaś szafkę na jakieś rzeczy i półkę, a nawet nie duże okno- Tak nawet o to zadbał. Nie było duże ale było.
-A musisz takie rzeczy nosić aby klienci czuli się dobrze, pamiętaj, że oni tutaj są najważniejsi inaczej będzie kiepsko- Rzekł kończąc robić sobie kawę.
Re: Warsztat
: śr maja 01, 2024 12:02 am
autor: Silver Tail
-Może po prostu nie będę się taka robić? Wiesz to męczące, a jak się taka nie zrobiłam to nikomu nie przeszkadzało-
Powiedziała przypominając sobie ostatni raz jak pracowała
-Ała futerko-
Lekko pisnęła czując jak zamek pociągnął ją lekko za futro. Widać że była wdzięczna za pomoc z rzeczami, o ile ktoś by odczytał to z wyrazu jej pyska
-Dziękuje że mi pomagasz... A co to ta dziura na ogon?-
Zapytała odwracając sie tyłem do wilkołaka
-Szafa? Łóżko? Półka? Dużo tego. Ale będzie mnie stać na ten... no... wynajem, prawda?-
Biała drążyła Reno swymi błękitnymi oczyma.
-Jestem bardzo wdzięczna za to ile dla mnie robicie. U wilków to bardzo rzadkie, by zajmować się kimś spoza stada więc bardzo wam dziękuje.-
Uśmiechnęła się i dodała
-Jak upoluje coś smacznego to przyjdę się podzielić-