Strona 27 z 35

Kwiecista Łąka

: pt lis 19, 2021 8:31 pm
autor: Tkacz Losu
Obszar troche oddalony od jeziora, otoczony drzewami. Rosną tutaj różne kwiaty nawet zima, dzięki magi, jaka osłania to miejsce.

Re: Kwiecista Łąka

: pn lis 04, 2024 11:35 am
autor: Nari Orecev
No to teraz ma. Spoglądała na niego - To zacznij więcej myśleć, musisz się stać samodzielny a nie robić co kto Ci każde - takie było jej zdanie a myślenie za ich obojga bywała dość męczące. Ma się stać samodzielny jak ma być wolny a ona do tego próbuje jakoś dążyć, idzie to topornie w chuj topornie patrząc za zachowanie Takaro. Czasem nie ma już siły na to wszystko.
Przeciągnęła się prostując wszystkie kości - Dobra, wracajmy czeka dużo pracy w domu a jutro nie będzie kiedy bo wracam do pracy - przyznała podnosząc się z ławki. Wątpiła aby te zaprotestował.

Re: Kwiecista Łąka

: pn lis 04, 2024 8:51 pm
autor: Takaro
-No dobra ale to uznaj, że ja chce sprawiać ci przyjemność- Powiedział patrząc na nią z determinacją. Był pewny tego co mówił i no to jest jego zdanie. Wstał- no dobra- No skoro chce wracać to dobra. Przeciągnął się lekko.

Re: Kwiecista Łąka

: pn lis 04, 2024 9:10 pm
autor: Nari Orecev
- Powiedz dlaczego się tak starasz? - nie rozumiała tego. W papierach miał wpisane problematyczny czy nieposłuszny, owszem miała takie chwile ale nie było ich dużo. Nie sądziła aby zrobiła coś dzięki czemu on miałby podstawę do takiego zachowania.
Skinęła głową kierując się w stronę domu.

2xzt

Re: Kwiecista Łąka

: pn mar 10, 2025 3:59 pm
autor: Nari Orecev
Zamierzała od razu wrócić do domu jednak nogi poniosły ją w całkowicie innym kierunku. Spacerowała po parku poranną porą rozglądając się po otoczeniu, które powoli budziło się do życia po zimowym śnie. Stwierdzała, że to na swój sposób jest urocze. Uśmiechnęła się pod nosem idąc dalej, aż dotarła na kwiecistą łąkę. Poranna mgła jeszcze się unosiła na trawą a chłodny wiatr otulał twarz dziewczyny targając włosy. Poprawiła torbę na ramieniu aby zaraz ją z niego zrzucić, usiadła. Zamykając oczy wsłuchując się w szum drzew, poranny śpiew ptaków wciąż się delikatnie uśmiechając.
Powrócił do niej wspomnienia z dzieciństwa nie tylko związane z parkiem. Niektóre były bolesne zaś inne zabawne czy wprawiające w zakłopotanie swoim zachowaniem. Wrócił też... Nie wymaże tego z pamięci ale też nie zapomni. Powili uczyła się z tym żyć, bolało ale nie ona jedna, żyła z podobną udręką. Nie była w tym osamotniona, niektórzy mieli znacznie gorzej. Nie otwierając oczu położyła się na trawie rozważając wszystko to co się jej przytrafiło dotychczas. Możliwe że się katowała na własne życzenie a może tego potrzebowała aby pójść dalej. Sama tego nie wiedziała. Brała głębokie oddechy jakby każdy z nich miał być tym ostatnim. Słońce powoli wyłaniało się zza koron dając przyjemny lecz wciąż zimny blask.
Nari nie śpieszyła się nigdzie, twierdziła że ma czas aż w końcu usnęła.

Po dłuższej drzemce, za długiej obudziła się spoglądając na zegarek. Stanowczo za długo tutaj zabawiła, pozbierała swoje rzeczy podnosząc się. Ruszyła w stronę domu.

zt

Re: Kwiecista Łąka

: wt lip 15, 2025 9:43 pm
autor: Takaro
Przyjął pożywienie od kobiety i pachniało dobrze.
-Dlaczego jesteś zła- Zapytał, bo skoro nagle tak zamilkła to wnioskował, ze zrobił coś źle. Przez właśnie kobietę jest teraz na niego zła. Żarcie było dobre, zapiekanki będą jedną z lubianych jego jedzenia.

Re: Kwiecista Łąka

: wt lip 15, 2025 9:50 pm
autor: Nari Orecev
Zatrzymała się oglądając na partnera - Jesteś ze mną nie od wczoraj i nie jedną rzecz już jadłeś a wciąż nie wiesz na co masz ochotę. Uwierz, że bywa to upierdliwe - odpowiedziała między kęsami. Nie czuła się na tyle głodna aby to sprawiało, że denerwowała się na niego jeszcze bardziej. Skoczyła posiłek, papierek wyrzuciła do śmietnika, napiła się wody.
Szła do momentu aż nie zauważyła ładnego pełnego kwiatów miejsca. Właśnie tam się udała kładąc na trawie, zasłoniła ręką oczy starając się jakoś wyciszyć.

Re: Kwiecista Łąka

: wt lip 15, 2025 9:56 pm
autor: Takaro
-Po prostu nie mam ochoty na nic konkretnego- No bo tak, przecież może chyba? Do tego nadal nie jest przyzwyczajony do możliwości mówienie na co moze mieć ochotę. wie, że moze to robić ale po prostu wszystko było mu jedno.
-Dobra jest ta zapiekanka- No chyba, ze ona chciała coś konkretnego. Po posiłku różnie wyrzucił papier a będąc na polanie, usiał. Zaczął przyglądać sie kwiatom i wybierać odpowiednie.

Re: Kwiecista Łąka

: wt lip 15, 2025 10:01 pm
autor: Nari Orecev
- To trzeba było powiedzieć od razu - powiedziała leżąc na trawie zasłoniętymi oczami. Zamknęła je starając wyciszyć, nie chciała się odzywać w takim stanie bo jeszcze powie coś nieodpowiedniego. A to jej się akurat często zdarza.
- Cieszę się - burknęła pod nosem skupiając się na szumie traw, zapachu kwiatów i tym przyjemnym powiewem powietrza. Wzięła kilka głębszych oddechów ściągając przedramię z oczu. Teraz skupiła się na chmurach płynących po niebie.

Re: Kwiecista Łąka

: wt lip 15, 2025 10:11 pm
autor: Takaro
-No ale powiedziałem- No bo powiedział. Może źle to jakoś ujął? Nie był już teraz pewny. Westchnął tylko i pozrywał kwiatów i zaczął robić pierwszy wianek. wymagało to od niego mocnego skupienia. W końcu chciał zrobic te wianki dobrze i ładnie, nie bardzo koślawo. Tak no, ładnie.

Re: Kwiecista Łąka

: wt lip 15, 2025 10:18 pm
autor: Nari Orecev
- Powiedziałeś obojętnie a nie że nie wiesz co chcesz zjeść - tak to zapamiętała - Nie ważne, już po sprawie - zjedli i teraz siedzieli a ten plótł wianki. Powinna mu powiedzieć, że robiła sobie z niego żarty rok temu, zapomniała o tym teraz.
Z tego wszystkiego Nari przysnęła na łącze czując jak spokój do niej powraca przez co zrobiło jej się za miło. Nie śniło jej się nic konkretnego.