Strona 26 z 32

Re: Główna Aleja

: pn sty 27, 2025 3:24 pm
autor: Rogata
Rogata chwilę się zastanowiła i powiedziała
-Filetowy? Jak radość i energia? A może bogactwo? Pani jest bogata?-
Rozbawiona Rogata z śniegiem którym była oblepiona po zaklęciu i tymi które przykleiły się po wskoczeniu w zaspę podbiegła do rudej przytulając ją do zaśnieżonego ciała
-A Pani umie robić śnieżki czy tylko hokusopokusowe zabawy śniegiem?-

Re: Główna Aleja

: sob lut 01, 2025 11:37 am
autor: Erin Wyrm
- Czy jestem... Myślę, że sporo osób mogłoby tak twierdzić. - Ona sama lubiła pieniądze, choć traktowała je raczej jako środek do celu, wygodne narzędzie. Nie zastanawiała się nad stanem swojego posiadania, choć była świadoma, na jak wysokim poziomie żyje i na jak wiele może sobie pozwolić.
- Ej. - Chciała się wyswobodzić, ale Rogata miała sporo siły. Mogła jej co prawda wydać polecenie, ale czuła, że dziewczyna dobrze się bawi, a i sama Ruda nie czuła się z tym źle. Wolałaby jednak, by tego typu rzeczy nie były zauważone przez kogoś nieodpowiedniego.
- Zachowuj się. Możemy się tak pobawić za murami w domu, jasne? - Mimo delikatnie ostrego tonu, pogłaskała ją czule po ramieniu. Jeszcze kawałek i będą w domu, tam mogą poczuć się swobodniej.
- Niestety nie, ale myślę, że to kwestia czasu. - Woda jakoś zawsze trochę słabiej jej szła, no i mniej się też do niej przykładała. Zawsze ciągnęło ją w stronę ognia, a on tak jakby sam chciał się jej słuchać.
- Za to bez problemu mogłabym wyparować te twoje śnieżki. - Uśmiechnęła się do dziewczyny z delikatnie złośliwym błyskiem w oku.

Re: Główna Aleja

: sob lut 01, 2025 3:08 pm
autor: Rogata
-A fajnie jest być bogatym? I czy ręce i nogi krążków to już dużo?
Zapytała machając ogonem i dalej tuląc się do Erin
-To jak będziemy się bawić to Rogata nauczy jak robić śnieżki. Raz Rogata jak walczyła dla pierwszego pana to śnieżka w oczy wroga dała czas Rogatej na wbicie w niego ostrzy
Po tych słowach wilkołaczyca się oblizała i dodała
-Rogata wbiła ostrza tak że jeszcze żył ale nie miał się jak ruszyć. Świeży i bardzo smaczny, Rogata zdążyła ugryźć serduszko jak jeszcze robiło puk puk
Biała przystawiła ucho do mostka Erin i po chwili się odsunęła od niej
-Rogatej Pani serce bije ładnie, a nie smacznie. Rogata nie rozumie. Rogata zgłodniała

Re: Główna Aleja

: ndz lut 02, 2025 11:30 pm
autor: Erin Wyrm
- Chyba fajnie, na pewno łatwiej. Krążków? Chodzi ci o monety? W sensie trzymane w rękach i nogach? To nie bardzo mało, ale też nie dużo. - No i jeszcze pytanie jakie monety. Ale to mogłoby już być za wiele dla Rogatej na raz. Z pewnością elementu finansowego rzeczywistości nie ogarniała. A propo pieniędzy, Ruda zdała sobie sprawę z pewnej istotnej rzeczy.
- Przez pięć dni w tygodniu chodzę na kilka godzin do pracy. Będziesz wtedy zostawała sama w posiadłości. - Nie zabierze jej do pracy, zbyt wiele cennych dokumentów się tam znajdowało, a ona z pewnością będzie się nudzić i nie usiedzi na dupie. Ruda nie pracowała też dużo, w końcu pieniędzy miała dość, a praca pełniła raczej funkcje rozrywkową.
Ruda potrafiła robić śnieżki, tyle że nie magią. Najwyraźniej źle zrozumiała jednak pytanie Rogatej. Nie wyprowadzała jej jednak z błędu, niech ma poczucie, że i ona może jej przekazać jakaś umiejętność, w końcu to jak z dzieckiem. Słuchała jej więc dalej, nie zaskoczona, choć trochę zniesmaczona opisem. Pozostawiła jednak twarz bez wyrazu, nie dając poznać Rogatej jak odbiera jej słowa.
Gdy ta przystawiała do niej ucho, uniosła dłoń i podrapała ją za uchem. Czym dłużej z nią przebywała, tym mniej się jej obawiała, co może kiedyś nie wyjdzie Rudej na dobre. Póki co jednak utwierdzała się w przekonaniu, że Bianka nie chce zrobić jej krzywdy. Liczyła, że dziewczyna się do niej przywiąże i będzie ją traktowała jak... Może część stada? W każdym razie straci możliwość widzenia w niej pożywienia czy wroga.
- Zaraz będziemy w domu. Wyjmę mięso z lodówki. - Może je trochę podgrzeje, w końcu cieplejsze chyba lepsze.
Szły jeszcze kawałek, nim stanęły przed bramą. Niecofnięte pozwolenie sprawiło, że Rogata przeszła bez problemu. Zaraz jednak po tym Ruda zablokowała jej możliwość przekraczania bariery.

//zt

Re: Główna Aleja

: ndz lut 02, 2025 11:59 pm
autor: Rogata
-Jak dotrzemy do domu to Rogata pokaże-
Na słowa o zostawaniu sama Wilkołaczyca zaczęła się zastanawiać i powiedziała
-Rogata nie chce zostawać sama.-
biała podkuliła pod siebie ogon jakby miała jakieś złe wspomnienia z zostawaniem samą. Ale po przejściu przez bramę nieco się rozluźniła
-Rogata pędzi po kocyś-
z/t

Re: Główna Aleja

: ndz mar 30, 2025 10:38 pm
autor: Takaro
Nie stawiał się i grzecznie dał sobie złożyć obroże, bez mruknięcia czy coś. Po zdjęciu kajdan, tylko rozmasował sobie nadgarstki i tyle. Nie odzywał sie i dopiero poza strażnicą odetchnął z ulga.
-Przepraszam ruda, tak wyszło no- Czuł jakąś tam winę za sytuacje- a co z tymi wiszącymi?- No nie żyli ale w sumie o to do końca oznacza.

Re: Główna Aleja

: ndz mar 30, 2025 10:44 pm
autor: Nari Orecev
Będąc już na tyle daleko od strażnicy puściła rękę Takaro - Nie przepraszaj, było minęło. Dobrze, że skończyło się w ten sposób niż jakby mieli mi Cię zabrać - teraz to on pozwoliła sobie odetchnąć z ulgą. Schowała papiery do torby - Nie mam pojęcia, wyglądało to na egzekucję. Chociaż dowódca nie wyglądał na zaskoczonego całą sytuacją. Nie wiem co się teraz dzieje w mieście ale lepiej mieć się na baczności - pomasowała ręką czoło.
Uśmiechnęła się szeroko podnosząc ręce do góry jak małe dziecko - Na rączki - powiedziała radośnie, fakt chłopak mógł być zmęczony ale co tam - I pójdziemy coś zjeść - nie odczuwała głodu. Nie chciała jednak aby Takaro był tyle bez posiłku, całe szczęście miała dzień wolny.

Re: Główna Aleja

: ndz mar 30, 2025 10:52 pm
autor: Takaro
No i go zaskoczyła.
-Egzekucja?- No ale dlaczego i po co? Nie czuł tam innych zapachów niż no tych co tam wisieli. No ale musi uważać w takim razie. Nie chce aby kobieta przez niego wpadła w kłopoty. Zatrzymał sie patrząc na jej zachowanie.
-Serio?- No co za kobieta. No ale bez marudzenia czy coś raz dwa wziął ją na ręce.
-A jak sie czujesz? Z ręka lepiej już?- nie zapomniał o tym. Szedł przed siebie.

Re: Główna Aleja

: ndz mar 30, 2025 10:57 pm
autor: Nari Orecev
Skinęła głową ale nie będzie ciągnęła tego tematu na ulicy.
Pokiwała energicznie głową - Serio - zaśmiała się kiedy wziął ją na ręce, wtuliła się w niego przymykając oczy. Pozwoliła sobie teraz na chwilę relaksu - Trochę zmęczona a z ręką było już dobrze następnego dnia - powiedziała wesoło. Wyprostowała się lekko odchylając - To co? Kawa i jakiś tościk? - zapytała czekając na reakcję Takaro. Zastanowiła się chwilę - Nie jestem za ciężka? - nie ma to jak zacząć się o niego martwić po fakcie.

Re: Główna Aleja

: ndz mar 30, 2025 11:01 pm
autor: Takaro
No i dobrze, że z ręką jest juz lepiej.
-O tak kawa-Nie pił jej już wieki! Musiał to nadrobić. No a jedzenie przy tym to tez fajnie. No był głodny ale no nie powiedziałby tego kobiecie, bo trochę tak głupio.
-Co ty- No i na znak, że nie jest ciężka, to lekko ją podrzucił na rękach- Silny ze mnie chłop- No a jak! nie takie ciężary musiał dźwigać.