Strona 247 z 287
Dom Nari i Mortena
: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.
Re: Dom Nari i Mortena
: pt lip 18, 2025 11:17 pm
autor: Nari Orecev
Przyklejona do ramienia dalej się śmiała - Nie widzę - powiedziała miedzy oddechami.
Kiedy się troszeczkę uspokoiła odchyliła się ocierając łzy z oczu. Popłakała się tak ją rozśmieszył - Nie mogę z Ciebie i nie nic się nie stało - dała mu buziaka. Wciągnęła powietrze - Chodziło mi o inną siłę - powiedziała na jednym oddechu. Próbując się wydostać z objęcia chłopaka.
Re: Dom Nari i Mortena
: pt lip 18, 2025 11:33 pm
autor: Takaro
-Jak to nie widzisz?- No i co on ma zrobić?! Jak tutaj jej pomóc!
Spoglądał na nią kiedy odchyliła głowę.
-A teraz widzisz?- Tak był przejęty i zmartwiony! To nie żarty! No ale wszystko dobrze, uf. Odetchnął z lekką ulgą.
- Inną? Jaką?- Nie rozumiał o jakiej innej ona mówi.
Re: Dom Nari i Mortena
: pt lip 18, 2025 11:41 pm
autor: Nari Orecev
Rozbawił ją do łez i teraz czy powinna zrobić sobie z niego żarty czy odpuścić. Druga opcja była bardziej kusząca, może dzisiaj dość takich żartów? Nie do końca była pewna.
- Na pewno chcesz wiedzieć? - zapytała się ocierając resztę łez. Wątpi aby sam się domyślił więc powiedziała - Oczywiście o męską siłę - powtarzała sobie w głowę aby się nie roześmiać. Już widziała trybiki kręcące się w jego głowie oby tylko crasha nie dostał.
Re: Dom Nari i Mortena
: pt lip 18, 2025 11:48 pm
autor: Takaro
-No tak!- No chce wiedzieć i czemu ona się śmieje, o co chodzi!- Jaką męską?- No nie rozumiał- Przecież jestem męski i jestem silny, to mam męską siłę- No o co chodzi, czemu się śmieje. Co jest grane. Nie rozumie. Czemu nie powie wprost. No stał tak jak kołek próbując zrozumieć to wszystko ale mu nie szło. Nie wiedział o co chodzi.
Re: Dom Nari i Mortena
: pt lip 18, 2025 11:53 pm
autor: Nari Orecev
To było oczywiste, że się nie domyśli ale to jego takie dopytywanie tylko pogłębiało rozbawienie kobiety. Wzięła kilka oddechów starając się wyciszyć, jak w końcu osiągnęła taki stan że była wstanie mu powiedzieć odezwała się. Powiedziała o co dokładniej jej chodziło wprost do ucha chłopaka. Teraz się lekko odchyliła dokładnie badając każdą relację na twarzy Takaro. Czy załapał czy dalej będą się kręcić te koła zębate.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob lip 19, 2025 12:08 am
autor: Takaro
No to ja bardzo bawiło. Chciał by wiedzieć co i dlaczego. No bo tez by się pośmiał. Za to kiedy ta mu powiedział o co chodzi to no... Nie mógł powiedzieć, ze nie kręciła go ale no. No tego nie umiał zareagować czy odpowiedzieć cokolwiek. No nie wiedział kompletnie co robić. Tego się nie spodziewał. Co powinien teraz zrobic lub powiedzieć! Nie wiedział, kompletnie nie wiedział!
Re: Dom Nari i Mortena
: sob lip 19, 2025 12:14 am
autor: Nari Orecev
Uważnie obserwowała go starając się zachować powagę. Na prawdę się starałan ale mina Takaro nie pozostawiła złudzeń. Nari ponownie wybuchła śmiechem aż jej zły poleciały. Nie powinna tak ale on nie dawał jej szansy na inną reakcję aż ją brzuch rozbolał z tego wszystkiego.
Ocierała łzy z policzków - To jak? Pokażesz mi swoją męskość? - nie była w stanie powiedzieć tego normalnie - Czy może weźmiesz mnie tu i teraz, co? - wiedziała że to nie nastąpi, to było trochę jak pastwienie się nad leżącym.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob lip 19, 2025 12:24 am
autor: Takaro
No stał tak a ta bawiła się w najlepsze. Co on miał zrobić! Włączył mu się tryb ucieczki i paniki ale miał ją na rękach to nie mógł uciekać. No no jak uciekać od tego do czego się ucieka. Nie ma to sensu. Nie umiał jej odpowiedzieć. Jakoś w danych momencie nie przechodziło to przez jego gardło. W sumie nic przez nie nie przechodziło. Powinien zrobic co chciała, pociągała go ale nadal miał blokadę, która czasem się wyciszała. No ale teraz po prostu złapany tka nagle nie umiał podjąć żadną decyzję.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob lip 19, 2025 12:33 am
autor: Nari Orecev
Chyba już wystarczy poklepała chłopaka po ramieniu - Przepraszam - powiedziała przez śmiech. Nie powinna tak ale nie mogła z jego reakcji. Był niczym zagubione dziecko we mgle. Przytuliła się do niego - Musisz być gotowy na takie sytuacje - zmęczyła się do tego wszystkiego. Śmiech potrafi wykończyć człowieka. Odetchnęła kilka razy powoli się uspakajając.
- W końcu jesteśmy parą więc takie rzeczy będą na dniu codziennym - wołała go już uprzedzić przed kolejnymi takimi rzeczami.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob lip 19, 2025 12:37 am
autor: Takaro
Przeciążyła go taka sytuacja. Nie potrafił zareagować, a wystarczyło powiedzieć "nie lub "tak" i tyle. On nie umiał powiedzieć nic. Wziął głębszy wdech i powoli wypuścił powietrze. Potem postawił kobietę na ziemi a sam usiał. Musi zrzucić z siebie ten stres.
-Tego no , kurwa, spoko- No co ma jej powiedzieć? Że zawiódł, że w tym momencie nie umie spełnić jej oczekiwań? Za dużo myślenia, aż go łeb rozbolał i zmęczyło go to bardzo.