Strona 246 z 287
Dom Nari i Mortena
: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.
Re: Dom Nari i Mortena
: pt lip 18, 2025 9:51 pm
autor: Nari Orecev
Przyznała mu rację, aż dziwne było że tak błyskotliwie to przemyślał. Chyba w końcu zaczął używać szarych komórek lub ona zaczęła się czepiać - Czyli po śniadaniu mogę liczyć na przytulasa? - tak zamierzała wykorzystać te fakt.
- Dziękuję i nawzajem - wzięła kanapkę zaczynając jeść. Kanapki były smaczne ale nie dała rady zjeść więcej niż dwie. Uniosła kubek z kawą napawając się jej wonią biorąc niewielki łyk.
Re: Dom Nari i Mortena
: pt lip 18, 2025 10:12 pm
autor: Takaro
-No jasne- No w końcu czasem musi sie do czegoś przydać. No a do tulasów nadaje się. Bo to łatwe i nie trzeba myśleć! Idealna strategia. Napił się kawy i zabrał za jedzenie. No ale jak na razie to dzień zapowiada się całkiem dobrze.
Re: Dom Nari i Mortena
: pt lip 18, 2025 10:19 pm
autor: Nari Orecev
Mogłaby pogonić chłopaka żeby jadł szybciej bo nie może się doczekać przytulenia. Nie zrobiła tego, niech zje spokojnie i dokładnie gryzie, nie chciała aby się zakrztusił i jej tutaj jeszcze zmarł. Dalej delektowała się swoją kawą stwierdzając, że posprząta sobie. Wzięła talerz, kubek idąc z nimi do kuchni zmywając, wycierając i dokładając na miejsce. Posprzątała miejsce pracy Takaro chowając to czego nie schował do lodówki i chlebaka.
Re: Dom Nari i Mortena
: pt lip 18, 2025 10:25 pm
autor: Takaro
No on jadł no spokojnie. Nie łapczywie, tka jak cywilizowany człowiek, o! Kiedy zjadł to jeszcze dopił sobie kawuni, bo to tez ważne!.
-Jestem gotów na tulasy- Oznajmił kiedy odłożył naczynia do zlewu. Spojrzał się na ruda z góry oczkując jej reakcji. Sam otworzył ramiona. No myśli samodzielnie!, ha!
Re: Dom Nari i Mortena
: pt lip 18, 2025 10:35 pm
autor: Nari Orecev
Rozbawiona spojrzała na chłopaka odchylając głowę do tyłu jakby się zastanawiała czy nadal chce. To była tylko podpucha, bez większego zastanowienia nie podeszła a skoczyła na Takaro tuląc się do niego. Wzięła go tak z zaskoczenia, pytanie tylko czy on był na to gotowy i nie runą zaraz na ziemię. Przekona się czy jej facet jest na tyle silny aby ją utrzymać w każdej sytuacji.
Re: Dom Nari i Mortena
: pt lip 18, 2025 10:41 pm
autor: Takaro
No to był iście atak z zaskoczenia. Chłopak był zaskoczony ale ją złapał. Zrobił z krok czy dwa do tyłu ale nie wywrócił się. Ma się te krzepę.
-No to był atak prawie z zaskoczenia!- Przyznał patrząc się w jej stronę. Złapał ją tak na podupki i tak by wygodniej było mu ją trzymać.
-Wiesz mam te siłę nie bez powodu- Dodał unosząc lekko jedną brew.
Re: Dom Nari i Mortena
: pt lip 18, 2025 10:47 pm
autor: Nari Orecev
Uśmiechnęła się szeroko patrząc na niego - Jaki tam atak, zwykły przytulas - uniosła się lekko dając mu całusa w policzek. Nie przeszkadzało dziewczynie to w jaki sposób on ją trzymał.
- Mówisz? A zademonstrujesz? - powiedziała zadziornie podnosząc kilka razy brwi do góry. Wątpiła czy ten odczyta jej sugestie a nie zacznie prężyć mułów jak zawsze gdy o tym mówią.
Re: Dom Nari i Mortena
: pt lip 18, 2025 10:54 pm
autor: Takaro
-No niech ci będzie- A zaraz słysząc kolejne słowa to oczywiście, że zrobi to co najprostsze. Naprężyć ciężej kiedy ją trzyma. No to postanowił ją podnieść jeszcze wyżej i lekko podrzucić kilak razy. Nie tak by przywaliła w sufit. No ale aby widział, ze no daje radę. No bo daje a jak!
-Widzisz- Rzekł z duma po tych czynnościach. Jest silny i męski!
Re: Dom Nari i Mortena
: pt lip 18, 2025 10:59 pm
autor: Nari Orecev
Wiedziała! Doskonale wiedziała, że wpadnie na coś takiego ale nie oto jej chodziło. Roześmiała się będąc tak podrzucaną.
Powstrzymywała się od śmiechu - Nie widzę tej Twojej siły - mówiła przez chichot. Oplotła ręce wokół szyi chłopaka podciągając się wyżej aby mieli na tej samej wysokość twarze. Przybliżyła swoją twarz do jego starając się być bardziej pociągająca ale przez sytuację sprzed chwili ciężko jej to szło co chwilę parskając śmiechem - Nie mogę - powiedziała rozbawiona kładąc głowę na ramieniu Takaro. Zaczęła się trzęść z bezgłośnego śmiechu.
Re: Dom Nari i Mortena
: pt lip 18, 2025 11:10 pm
autor: Takaro
-Jak to nie!- No niemożliwe. No nie wierzył. Jak mogła nie widzieć! Przecież no pokazywał przed chwila no. Jest silny i mocny i w ogóle. nie ima innych atutów! musi je widzieć, no! Dla niego jest pociągająca cały czas, tak więc potencjalnych intencji całkiem nie odczytał.
-Ale co nie możesz!? Stało się cos- No nie wiedział i nawet trochę się zmartwił, bo no co się dzieje!