Strona 25 z 45

Warsztat

: ndz gru 26, 2021 9:01 pm
autor: Reno Coulter
Duża sala, w której zazwyczaj pracują pracownicy. Prowadzą do niej zwykłe drzwi oraz wjazd, przez który do pomieszczenia mogą wjechać duże pojazdy. Na sali znajdzie się wszystko co jest potrzebne czy podnośniki, narzędzia czy części. Pod ściana znajdują się szafki z z długim i mocnym blatem. Na nim samym znajdzie się i imadło i inne narzędzia. Zaraz z boku jest wejście do pomieszczania socjalnego przy którym są schody an piętro. W pomieszczeniu socjalnym również jest mały kibelek z prysznicem dla pracowników.

Re: Warsztat

: ndz kwie 07, 2024 10:17 pm
autor: Silver Tail
-A. rozumiem. Poprzedni szef mówił że jak dasz nieco troski maszynie to ona ci tym odpowie ale skoro tu jest inaczej-
I Silver nie wiedziała że poprzedni szef był skrajnym zboczeńcem i podobał mu się wilk polerujący gałkę biegów czy drążek sprzęgła... Czy robiący cokolwiek innego co inna dziewczyna nie zrobiła by
-To się biorę do pracy-
Wilczyca namierzyła śrubę. pokryła ją smarowidłem, a po podstawieniu misy odkręciła ją łapiąc ją w ostatniej chwili by nie wpadła do misy do której leciało smarowidło.
-Teraz powiedz mi gdzie jakaś dziwka... czy to inaczej nazywa sie to- wskazała na kawałek materiału -do wycierania śrub i narzędzi-

Re: Warsztat

: pn kwie 08, 2024 3:07 pm
autor: Mephisto Kudo
Podrapałem się po głowie z krzywym uśmiechem - To nie tak, że nie dbamy czy nie troszczymy się o sprzęt jaki nam klienci zostawiają do naprawy - jak by to jej ująć w słowa? A uj powiem normalnie - To w jaki sposób dotykałaś motor nie świadczyło zbyt dobrze o Tobie i nie pokazywało w żaden sposób to że o niego się troszczysz a odwrotnie. To tak jakbyś próbowała mnie poderwać - no coś w ten deseń.
No dziewczyna świetnie radzi sobie ze sprzętem to ja zająłem się własną robotą, pierdołami a wolałem się zając autami. No ale nic nie będę marudził, przyjdą części to się zrobi.
Odwróciłem się - Co takiego? - zrobiłem wielkie oczy - Chodzi Ci o ścierkę albo szmatkę? - wskazałem jej wiszące na swoimi miejscu czyli na uchwycie od szafki - Ty weź mi powiedz, kto Cię takich rzeczy nauczył? - żeby mi nie wypaliła przy kliencie, że mamy dużo dziwek w warsztacie czy coś równie dziwnego.

Re: Warsztat

: pn kwie 08, 2024 7:05 pm
autor: Silver Tail
Wilczyca podeszła do szmaty wyczyścić śrubę
-No szef i reszta z warsztatu uczyli-
Powiedziała przeglądając się wilkołakowi wzrokiem mówiącym że coś nie ufa.
-Ciebie poderwać? Znaczy że zaprosić do spółkowania? To nie ma sensu. Nie jestem teraz w Rui i nie mam na tylko dobrego miejsca by być pewna odchowania szczeniąt- Silver po prostu nie rozumiała. -No i jak dotyka się miski to można poczuć czy jest mokra, sucha albo chropowata. To pozwala zauważyć czy jest jakieś uszkodzenie. A łapki mam czułe i nie chce sobie poduszeczek zedrzeć-

Re: Warsztat

: pn kwie 08, 2024 7:21 pm
autor: Mephisto Kudo
- Uczyli Cię w ten sposób dotykać maszyn? - no już się sam pogubiłem.
- Coś w tym rodzaju ale jakbyś jeszcze nie zauważyła nie jesteś typowym wilkiem i nie musisz mieć rui aby spółkować z innymi i nie zawsze muszą być z tego młode - no przecież istnieje coś takiego jak zabezpieczenie ale no nie wiem czy ona jest tego świadoma w co szczerze wątpiłem - Nie wiem czy Ci mówił wcześniejszy szef ale tak to wygląda od mojej strony i innych. To jak miziałaś motor a łapki każdy ma inne - co jej miałem na to odpowiedzieć? No kompletnie nie wiedział i trochę to zastanawiając, że jak są takie czułe to czy nie odczuwa dyskomfortu chodząc po chodniku i czy trawniku jak stanie na jakimś kamieniu, kamyczku.

Re: Warsztat

: pn kwie 08, 2024 8:15 pm
autor: Silver Tail
-Każda maszyna a szczególnie gdy ma włączony napęd inaczej wibruje-
Powiedziała wilczyca i podeszła wyciągając łapę do wilkołaka
-Dotnij poduszeczek. Nadają się do poruszania się po lesie, a tu w mieście... trzeba się mocno przyzwyczajać i nie wykonywać zrywów.-
Silver przekrzywiła głowę myśląc nad czymś
-Nie rozumiem. To po co spółkować w takim razie?-

Re: Warsztat

: wt kwie 09, 2024 8:45 pm
autor: Mephisto Kudo
No z tym nie mogłem się kłócić - No każda maszyna jest unikalna, jeszcze mi się nie zdarzyło aby brzmiał tak samo - ona wolała wibrację zaś mi bardzie pasowała płynąca z nich muzyka.
Zmrużyłem oczy patrząc się na jej łapę, wyciągnąłem rękę no dotykając Silver poduszek - Czyli od nie dawna jesteś w mieście - gdyby przebywała dłużej dziewczyny łapy częściowo uodporniłyby się na chodnik alboooo gość jej nie wypuszczał z budy. Zastanawiające, teraz to ja tak popisuję się odwróciłem dłoń aby była wierzchem do niej zamieniając ją w wilczą łapę - Jak przywykniesz to ten no będę mniej więcej takie - sam nie wychowywałem się w mieście a wiecznie w drodze, więc też moje opuszki nie są aż tak twarde jak wilków żyjących tutaj od zawsze.
No ona mnie osłabia, aż se usiadłem przed nią - Bo jest to przyjemne, daje relaks i odprężenie, można na chwilę się w kimś zatracić i inne tego typu rzeczy - podwinąłem nogi aby siedzieć przed nią po turecku.

Re: Warsztat

: wt kwie 09, 2024 9:17 pm
autor: Silver Tail
wilczyca dotknęła łapy wilkołaka i lekko ją zbadała
-Chyba niezbyt nadają się do czucia wibracji pędzącego stada. Matka mówiła że można nauczyć się czuć uciekające stado-
Biała lekko przechyliła pysk
-Wiesz dla mnie to nie ma sensu. Iskanie jest przyjemne i uspaka... A tak ludzie nie mają tyle futra-
Zaczęła chichotać dalej dotykając łapy wilkołaka
-Masz umięśnioną łapę. Na pewno jesteś silniejszy niż ja i wydaje mi się że czułam kiedyś podobną w dotyku skórę... tylko nie wiem gdzie-

Re: Warsztat

: śr kwie 10, 2024 12:38 pm
autor: Mephisto Kudo
Zaśmiałem się - Pędzące stado daje tak silne "wibrację", że mając kamienie zamiast łap by się wyczuło. Podobnie można je usłyszeć przystawiając ucho do ziemi i o wiele szybciej je wytropisz niż przez odczucia łap - no ja takich metod nie praktykowałem ale widziałem gościa, który to potrafił robić. Za dzieciaka miałem go za wariata ale no do pewnych rzeczy trzeba dorosnąć.
- Zbliżenie też uspakaja i pozwala się z relaksować. Nie jest to iskanie ale uwierz mi warto - no co ja poradzę, że to lubię - Jak kiedyś to zrobisz to się przekonasz, chyba że już miałaś? - po tym jej starym szefie to teraz no można się spodziewać wszystkiego. Ba mógł jej nawet wcisnąć bajkę, że to jakaś gimnastyka albo ćwiczenia.
Uśmiechnąłem się szeroko - Zalety bycia mechanikiem - no w robocie trzeba się nie raz nadźwigać. Mięśnie nie wzięły się z niczego, zaśmiałem się pod nosem ale no te jej dalsze słowa nooo lekko nie w tą stronę myślenia poleciałem. To pewnie przez te Silver wspominki o zbliżeniu.

Re: Warsztat

: śr kwie 10, 2024 7:03 pm
autor: Silver Tail
Wilkczyca dalej miziając łapę wilkołaka stwierdziła
-Hamak! Mój mistrz który nauczył mnie waszego języka miał hamak ze skóry o podobnej fakturze i nalegał bym w nim sypiała. Ale top chyba temu by mnie nie nadepnąć-
Silver lekko się zaśmiała i dodała
-ale on miał szare zabarwienie.-
Tail na chwile zawiesiła się z głaskaniem łapy Kudo i po zebraniu myśli wracając do zabawy powiedziała
-Nie miałam jeszcze nawet pierwszej rui więc dla wilków nie jestem interesująca, innych psowatych instynktownie nie lubię, a ludzie... może i byłam klepnięta po futrze ale nikt mi nigdy pod ogonem niczego nie próbował robić.-

Re: Warsztat

: śr kwie 10, 2024 8:25 pm
autor: Mephisto Kudo
Hamak ze skór? Ciekawe ale jednak coś mi nie pasowało, po kiedy Silver hamak? Przecież dla niej w formie wilka musiało tam być niewygodnie - Spałaś w hamaku? Czy w budzie, bo się już pogubiłem - uśmiechnąłem się nieznacznie drapią policzek.
- Ciekawe z jakiego zwierzaka była? - oczywiście skóra bo na pewno nie jednego z moich, my po upolowaniu w wilkołaczej formie wracamy do ludzkiego wyglądu.
- Szczerze nie wiem jak działa kobiecy organizmy także w tym Ci nie udzielę odpowiedzi ale coś mi się wydaje, że Ty nie będziesz miała rui - i no poczułem się trochę niefajnie. Jakoś tak no nieswojo, przyglądałem się jak ta dalej majstruje przy mojej łapie. W pewnym momencie delikatnie ją odciągnąłem od dziewczyny i przyłożyłem ją do jej głowy - Dobra młoda czas się brać za robotę, sama się nie zrobi - przemieniłem łapę w dłoń i poczochrałem ją po łebku. Podniosłem się z podłogi zabierając za naprawianie pierdół ze stołu.