Strona 24 z 286

Dom Nari i Mortena

: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.

Re: Dom Nari i Mortena

: pn sty 02, 2023 11:51 pm
autor: Morten Karsten
Mógł szukać Nari w wielu miejscach ale najodpowiedniejszym wydał mu się ich wspólny dom. Dlatego też właśnie tam się udał, nie miał już siły szukać jej dalej. Już przy drzwiach wyczuł, że ostatnio nikt przez nie nie wchodził. Co za tym szło wszedł do środka bez żadnego nastawienia i gdy faktycznie okazało się, że w środku nikogo nie ma, wypił gorącą czekoladę, która była już taka tylko z nazwy. Następnie nie mając nic lepszego do roboty po prostu poszedł na górę, szybko się ogarnął i ulokował się na łóżku na, którym ostatecznie usnął.

Re: Dom Nari i Mortena

: wt sty 03, 2023 9:32 pm
autor: Morten Karsten
Pospał dosyć długo bo obudził się koło południa następnego dnia ale na szczęście nie za wiele mu to dzień popsuło bo w okresie między świętami a nowym rokiem miał wolne. Niemniej jednak nie zamierzał cały ten czas przesiadywać w domu. Dlatego też gdy doprowadził się do względnego porządku, zjadł śniadanie i wyszedł na miasto. Ot tak, żeby coś porobić.

/zt

Re: Dom Nari i Mortena

: sob sty 07, 2023 6:56 pm
autor: Morten Karsten
Po spotkaniu z Sylvanem od razu wrócił do domu. No i dobrze zrobił bo już przy wejściu momentalnie wyczuł charakterystyczny zapach tej, której ostatnio szukał. Toteż zaraz otworzył drzwi i wszedł do środka. Niestety kiedy tylko to zrobił okazało się, że nie będzie mu dane porozmawiać z dziewczyną bo kiedy tylko wszedł na górę zamknęła się ona w swoim pokoju z, którego jak się potem okazało nie wyszła przez kilka dni. Nawet jak przyszli do niej strażnicy. No ale mniejsza... Skoro nie chciała gadać zaraz poszedł na górę. Następnie nawet dobrze się nie rozebrał i już wylądował na łóżku, śpiąc niczym suseł.

Re: Dom Nari i Mortena

: sob sty 07, 2023 7:59 pm
autor: Morten Karsten
No i nastała pełnia. Co za tym szło chłopak mimowolnie się przebudził czując jak jego ciało się zmienia. Ostatnio był zmęczony więc gdyby nie to dziwne uczucie pewnie normalnie by tą noc przespał ale nie, oczywiście się obudził. Tak więc jak można było się domyśleć nie zasnął już tylko zaczął się kręcić po chałupie. Po co? Nie wiedział dlaczego ale może chciał sprawdzić swoją zręczność i to ile elementów mieszkania przetrwa jego podchody.

Re: Dom Nari i Mortena

: sob sty 07, 2023 9:26 pm
autor: Morten Karsten
Łaził po pomieszczeniach tak ostrożnie, że o dziwo niczego nie uszkodził i tylko podłoga dawała znać o tym, że porusza się po niej ktoś ciężki. Chociaż dopiero kiedy zszedł po schodach było na poważnie słychać jego kroki. No ale mniejsza o to bo trwało to bardzo krótko. Z resztą akurat po schodach nie zamierzał chodzić góra - dół tylko od razu skierował się do kuchni bo przez to wszystko poczuł ogromny głód, który musiał zaspokoić. Toteż otworzył lodówkę i zaczął co nie co z niej wyjadać.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz sty 08, 2023 2:00 pm
autor: Morten Karsten
Jadł, jadł i jadł aż w końcu objęcia Morfeusza dały się we znaki i po prostu usnął. No a kiedy już się obudził z powrotem był już w postaci ludzkiej. Tylko szkoda, że nie bardzo pamiętał co tu robił. Chociaż wróć, to nie było najgorsze bo znaczenie bardziej denerwujący był ogromny ból brzucha. Toteż nie zważając na ewentualny bałagan poszedł na górę i już po chwili leżał na łóżku zwinięty niczym rogal. Na szczęście jakoś tak się ułożył, że ból pozwolił mu usnąć.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz sty 08, 2023 6:43 pm
autor: Nari Orecev
Po powrocie do razu schowała się w swoim pokoju, nie chciała rozmawiać z nikim. Źle się czuła, dręczyło jæ sumienie a do tego cały czas martwiła się o jego losy. Po kilku godzinach pojawili się strażnicy przesłuchując ją, niczego nie ukrywała. Powiedziała prawdę do tego momentu co pamiętała nim zemdlała. Pożegnała się z wysłannikami kładąc na łóżku. Przykryła się kołdrą starając nie płakać, tam ""Był ostatni taż" powtarzała w myślach.
Przeleżała tak kilka dni i dopiero po pełni odważyła się wyjść z pokoju. Nie nabyła leków jakie jej przepisano dlatego wciąż czuła się osłabiona a skóra nie odzyskała naturalnego wyglądu. Nie licząc, że nic nie jadła.
Wzięła świeże ciuchy, ręcznik idąc do łazienki. Wszystko szło jej mozolnie aż wręcz nieporadnie, po długim ogarnianiu się wyszła. Postanowiła coś zjeść ale była na takim etapie, że nawet jej się nie chciało. Przytrzymując się poręczy udała się do kuchni, wyciągnęła coś na ząb a nie było tego wiele. Usiadła przy stole. Położyła jedzenie na blacie a zaraz koło niego wsparta się rękami przytrzymując głowę, ciężka była.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz sty 08, 2023 7:02 pm
autor: Morten Karsten
Spał aż do następnego dnia i być może trwało by to jeszcze dłużej gdyby nie jego dość szybka przemiana materii i odgłosy, które zaczęły dobiegać zza drzwi jego pokoju. Aczkolwiek co dziwne gdy wstał z łóżka i je otworzył nikogo nie zauważył. Zastanowiła go tylko woń, która pojawiła się w domu bo oznaczała, że chyba Nari w końcu wyszła ze swojego pokoju. Toteż z zaciekawieniem zaczął rozglądać się po piętrze. Podszedł nawet pod drzwi pomieszczenia jakie zajmowała ale na nic bo tam jej nie było. Zatem jedyną opcją była kuchnia na dole do, której też zaraz się udał. Zszedł po schodach i... tak jak się spodziewał ujrzał współlokatorkę. Z tym, że wyglądała jakoś inaczej niż ją pamiętał.
- Nari - wypowiedział jej imię podchodząc bliżej i stając przy stole.
- Martwiłem się - spojrzał na dziewczynę z troską.
- Co się stało? - może to pytanie było nie na miejscu ale chciał wiedzieć jak jej pomóc a bez znajomości problemu było to trudne.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz sty 08, 2023 7:16 pm
autor: Nari Orecev
Głowę miała na prawdę ciężka, powinna zjeść powędrowała wzrokiem do jedzenia. Wpatrywała się w nie ale nie sięgnęła.
Nie uslyszała kroków na górze ani tego jak się po niej przemieszczał Morten. Nie skupiła się na zapachu. Z trudem podniosła wzrok na współlokatorka posyłając mu lekki uśmiech - Nie potrzebnie, miałam dużo pracy - odpowiedziała, po części była to prawda. Nie chciała martwić od kolejnej osoby a tak się złożyło, że jednak tak. Musi się wziąć w garść bo jak tak dalej pójdzie to nic dobrego z tego nie wyjdzie.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz sty 08, 2023 7:34 pm
autor: Morten Karsten
Może i dziewczyna nie chciała martwić chłopaka ale to nie miało nic do rzeczy. Martwił się i już...
- Na pewno tylko to jest powodem? Ci strażnicy i w ogóle - odparł nie bardzo wierząc w to co usłyszał. Owszem, z tego co się dowiedział ona faktycznie pracowała tam gdzie ją zaprowadzono ale no... coś mu tu śmierdziało. Stanowczo brakowało mu wszystkich puzzli w tej układance i chciał w jakiś sposób je pozbierać.
- Nie wyglądasz dobrze - stwierdził, chwytając za krzesło i siadając obok Nari by zaraz przysunąć do niej talerz znajdujący się na stole. Nie wiedział czy to jej pomoże ale od czegoś trzeba zacząć, co nie?