Strona 23 z 45

Warsztat

: ndz gru 26, 2021 9:01 pm
autor: Reno Coulter
Duża sala, w której zazwyczaj pracują pracownicy. Prowadzą do niej zwykłe drzwi oraz wjazd, przez który do pomieszczenia mogą wjechać duże pojazdy. Na sali znajdzie się wszystko co jest potrzebne czy podnośniki, narzędzia czy części. Pod ściana znajdują się szafki z z długim i mocnym blatem. Na nim samym znajdzie się i imadło i inne narzędzia. Zaraz z boku jest wejście do pomieszczania socjalnego przy którym są schody an piętro. W pomieszczeniu socjalnym również jest mały kibelek z prysznicem dla pracowników.

Re: Warsztat

: śr kwie 03, 2024 8:27 pm
autor: Reno Coulter
Wolał nie wiedzieć z jakiego zwierzęcia. No ale się trochę rozgadała, to całkiem dobrze. Przeciągnął się.
-Dobra zapamiętam, jadałaś już moze jedzenie gotowane i z przyprawami?- Nie był pewny czy coś takiego miała w ustach. Sucha karma to cos innego, nie miał zamiaru nawet myśleć o tym, że tutaj otrzymywała by coś takiego.
Na poczęstunek, odmówił.
-Nie, dzięki, nie jestem głodny- On to z chęcią napije sie kolejnej kawy nim pójdzie do patrona.

Re: Warsztat

: śr kwie 03, 2024 10:57 pm
autor: Silver Tail
-Te całe przyprawy zabijają smak mięsa. Nie czuć z czego jest, czy uciekało przed polowaniem i nawet wieku nie da się poznać-
Stwierdziła wilczyca i popatrzyła na Reno uważnie
-Ale ja w pełni rozumiem bo to wasze mięso jest strasznie mdłe, jakby zwierzęta przed śmiercią nie poczuły wolności-
Popatrzyła na dziwne jedzenie ukradkiem ale jakość się nie skusiła. To coś nie wyglądało na jadalne

Re: Warsztat

: czw kwie 04, 2024 10:04 am
autor: Reno Coulter
-Tu się mylisz moja droga, jeśli ktoś potrafi to sprawi, że rozpoznasz mięso a przyprawi tylko dodadzą smaku- Ale on akurat nie był jakoś szczególnie dobry w sprawach kuchennych. Owszem potrafił coś przygotować. Nie było to jednak nic szczególnego.
-No cóż... Dziczyznę też da się się zdobyć- To już co prawda inna sprawa ale możliwa.
-Dobra chłopaki- Spojrzał na Mephisto- Zostawiam pannę pod waszą opieki, ja ruszam dogadać się z patronem- Nie wiedział ile ten ma czasu i czy nie spędzie w oczekiwaniu na rozmowę większości dnia... Zanim wyszedł to jeszcze oczekiwał odpowiedzi.

Re: Warsztat

: pt kwie 05, 2024 8:23 pm
autor: Mephisto Kudo
- O to to to to szef dobrze gada - powiedziałem wskazując na niego palcem a nim to zrobiłem odłożyłem pudełko z kanapkami - Widocznie miałaś kijowych kucharzy ale ten o tutaj - poklepałem wolną ręką przyjaciela - To na prawdę Mistrz w kucharzeniu - no i tak dyskretnie łapka zjechała mi w dół na jego pośladki. Macu, macu i ten no zachowywałem się jak gdyby nigdy nic. No ja to aktorucha że ja pierdziele. Nie ma lepszego ode mnie.
Wyszczerzyłem się do Reno - Pewnka damy radę, nie? - mówiłem wesoło przełykając ostatniego gryza do Heliona. Pomachałem szefowi na papa i znowu łapka tam gdzie była wcześniej. Macu macu i no. Otrzepałem rączki ocierając usta rękawem - No to do roboty - uśmiechnąłem się jak głupi - To jak Silver? Gotowa na nowe doznania i przygody? - przykucnąłem do niej z wielkim ale to wielki entuzjazmem i wcale się nie przejmowałem, że brzmi to dwuznacznie. Strzeliłem do niej oczko podnosząc się - Słyszałeś Blondasku jest pod naszą opieką - wskazałem na siebie kciukiem a później na kumpla.

Re: Warsztat

: pt kwie 05, 2024 9:26 pm
autor: Helion Kanavar
-No szefa zawsze dobrze gada- Skinął lekko głową- Ale ty mi słodzisz- Aż trochę się zarumienił. No bo takie pochwały, a jak schrzani coś? No a czując zmacanie, aż się chłopak wyprostował bardziej i zatkało go. No mowy mu odjęło trochę. Spojrzała na zielonka. Niech ten nie robi mu teraz smak menda, nie są sami.
-Khjkenmm.. No to tego nom...- Całkiem zapomniał o czym była teraz rozmowa.

Re: Warsztat

: pt kwie 05, 2024 9:43 pm
autor: Silver Tail
-Do widzenia panie nowy szefie- Powiedziała za Reno i spojrzała na wilkołaki. Miała tylko nadzieje nie być w menu. Odruchowo nagłe zbliżenie się Melphito wywołało u niej podańczo obronną pozycję na grzbiecie i niepewny wzrok, a tekst o nowych doznaniach i przygodach nie był dla niej dwuznaczny. Takich niuansów słownych jeszcze nie rozumiała.
-Ja... gotowa....-
Powiedziała nieco z trudem bo jej krtań i struny głosowe nie chciały współpracować z wystraszonym ciałem więc mogła nieco zaskiełczeć przy tym

Re: Warsztat

: sob kwie 06, 2024 1:07 pm
autor: Mephisto Kudo
Wyszczerzyłem się do kumpla - Jak zawsze abyś goryczą nie zaszedł - mówiłem rozbawiony. Zachowanie przyjaciela było w dechę, taki no skołowany i w to mi graj. Zaśmiałem się pod nosem.
No i jak tu się oprzeć? No nie da się, kiedy ta się wywaliła brzuchem do góry to aż się pomiziałem po mięciutkim puchatym brzuszku - Z nami Ci nic nie grozi - puściłem do niej oczko - I więcej wiary w siebie - podniosłem się odchodząc do wilczycy.
No i jak mógłbym pogardzić kawą od szefcia? No nie mógłbym i no się jej napiłem Zrobiłem piękny teatralny obród wskazując na Silver - I to mi się podoba, zwarta i gotowa do działania - rzuciłem wesoło - To jeszcze jeden łyk i do roboty - no te se chlusnąłem kawki - To jak Helion zostajesz z nami do końca pracy czy przyjdziesz później? - tak, oczywiście że zapomniałem że on ma swoją pracę.

Re: Warsztat

: sob kwie 06, 2024 9:51 pm
autor: Helion Kanavar
-Nie no przestań- Klepnął go i spojrzał po wszystkich.
-Nie no ja się zbieram- No ale może powinien zostać. Może tak byłoby lepiej by pilnować zielonego? Może więcej wiary w niego i zaufania. No nie był pewny, trochę tak jakby tak, bardzo trochę. No czuł zazdrość. Nie uzasadnioną ale jednak. No i aż się zawiesił w tych myślach.

Re: Warsztat

: sob kwie 06, 2024 10:41 pm
autor: Silver Tail
-Może jeszcze ogień jest bezpieczny-
Zapytała z lekką ironią powoli zbierając się z ziemi i psując cały efekt dodała
-Nie jest. Sparzyłam się już na nim mimo że buł za dziwną szybą.-
Po czym już nieco odważniej dodała
-To której duszy maszyny dotkniemy?-
Mimo tak górnolotnie brzmiącego określenia sama Silver go nie rozumiała, a tylko podłapała. Zresztą pojęcie duszy też było dla niej abstrakcją jak wiele innych popularnych stwierdzeń.
Helionowi pomachała łapą, jak dla niej ilość dwóch i więcej samców w jednym pomieszczeniu to było dużo. Tym bardziej że jeden z nich na pewno był wilkołakiem, a drugi... Tylko mówiono jej że jest spoko

Re: Warsztat

: ndz kwie 07, 2024 12:38 pm
autor: Mephisto Kudo
No no no dziewczyna potrafi się odgryźć, nieźle. Dobrze wróży ale bo zrobiłem wielkie oczy - Nie wierzysz mi? - zarzuciłem teatralnie rękę na czołowo.
- Ale jak to tak? Gdzie idziesz? - rzuciłem do kumpla z rozbawieniem. Tak zapomniałem, że teraz jest kwiacieranką.
- Ładnie to ujęłaś, niestety żadnej z tych - wskazałem na auto maszyny - Czekamy na części wymienne do nich - tak sam czułem zawód, sam chciałem się już nimi zająć ale nie da rady jak nie ma czym naprawiać. Za to wskazałem kciukiem na motor - Tu trzeba wymienić olej a tam są duperlerle do naprawy - pokazałem na stół z kilkoma pierdołami.