Strona 23 z 286

Dom Nari i Mortena

: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.

Re: Dom Nari i Mortena

: pt gru 23, 2022 6:56 pm
autor: Nari Orecev
- Wybacz, chciała pożartować a nie wprawić Cię w zakłopotanie - odniosła się do tłumaczenia rozmówcy. Nic ostatnio dziewczynie nie wychodziło, jak widać potrafiła zawalać sprawę za sprawą. Zmartwiła się.
Zasady wydawały się sensowne i sprawiedliwe więc nie było z czym się kłócić - No dobra - niech będzie, kto pierwszy wygra ten może przepraszać a kto przegra przez tydzień ma zakaz. Dziewczyna wystawiła nożyczki aby zaraz się wiedzieć, że przegrała. Zrobiła wielkie oczy - Na to wygląda - powiedziała lekko rozbawiona. W końcu do niej wyszedł ten pomysł, nie zamierzała się z tym sprzeczać - Ale zobaczysz za tydzień wygram - uśmiechnęła się do Mortena i wskazała na siebie kciukiem jakby to ona wygrała a nie odwrotnie.
Nie wie jak wytrzyma cały tydzień ale może nie będzie aż tak źle bo to się liczyło tylko współlokatora.

Re: Dom Nari i Mortena

: pt gru 23, 2022 8:42 pm
autor: Morten Karsten
No i masz, jemu chyba ostatnio też nie wiele wychodziło bo teraz na pewno nie chciał by Nari przejmowała się tym co do niego powiedziała. No ale cóż najwyraźniej nie tylko wspólny dach nad głową łączył ich dwójkę.
- No i znowu niepotrzebnie się przejmujesz - pokręcił głową w kolejnym zakłopotaniu ale tym razem spowodowanym nie wiedzą co zrobić by Nari tak się wszystkim nie zamartwiała. Za kilka chwil jednak dowiedział się, że chociaż przepraszać go nie będzie. Owszem, na razie tylko na tydzień i to według zasad gry ale zawsze coś.
- Dobra, dobra... najpierw musisz przetrwać ten tydzień - roześmiał się bo sądził, że nie będzie to dla kobiety wcale takie łatwe.

Re: Dom Nari i Mortena

: sob gru 24, 2022 3:08 pm
autor: Nari Orecev
- Prze... - zamyśliła się, przecież nie mogła go przeprosić więc musiała szybko wymyślić inne słowo - Przejmować się mogę, zasady tylko obejmowały słowa, którego wypowiedzieć mi obecnie nie wolno - zrobiła z ust kreskę próbując się nie uśmiechać. Obecnie miała dobry humor pomimo kilku potknięć dzisiejszego poranka.
Słysząc jak współlokator się z niej śmieje zmrużyła oczy kładąc ręce na biodra - A co wątpisz w to, że dam radę? - mówiła rozbawiona. Nie zmieniało to faktu, że Nari też trochę w siebie powątpiewała z tej racji że może się zapomnieć.
Pranie dobiegło końca a dało się to usłyszeć przez cichy dźwięk - O i kocyk już wyprany - ruszyła do łazienki, teraz tylko go rozwiesić a jak wyschnie można go zwrócić właścicielowi. Rozciągnęła sznurki w łazience zawieszając na nim wyprany koc.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz gru 25, 2022 12:10 am
autor: Morten Karsten
I tu ją miał, nie mogła już powiedzieć tego magicznego słowa, które tak lubiła. Chociaż satysfakcja z tego była jedynie chwilowa bo Nari okazała się na tyle zdolna, że i tak w pewien sposób zdołała obejść uzgodniony zakaz. Aczkolwiek były to możliwe dzięki pewnym lukom w nim zawartym więc w zasadzie to nie mógł mieć o to pretensji.
- Łee, faktycznie - przyznał, podobnie jak towarzyszka starając się nie uśmiechać ale raczej niezbyt mu to wyszło bo zamiast przybrać poważną minę przybrał taką nijaką, że aż komiczną. Choć w zasadzie jakby nie było atmosfera wciąż należała do tych zabawnych więc w zasadzie po co miał to ograniczać?
- Ja i wątpienie? No proszę Cię - nie, tym razem nawet nie próbował ukrywać rozbawienia co też zaraz werbalnie udowodnił głośnym chichotem. Nie był on jednak na tyle mocny by zagłuszyć odgłosu pralki. Tak więc gdy również on go usłyszał ruszył do łazienki tak jak kobieta i opierając się o futrynę, zajrzał do środka.
- Sam bym już go powiesił - stwierdził, przyglądając się co robi współlokatorka.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz gru 25, 2022 6:51 pm
autor: Nari Orecev
Roześmiała się widząc minę współlokatora - Bajecznie wyglądasz - nie mogła powstrzymać się od komentarza szeroko się uśmiechając.
Zmrużyła oczy wciąż rozbawiona udając, że głaszczę brodę, której jako kobieta mieć nie mogła - Twoja odpowiedź nie brzmi szczerze - mówiła wesoło. Nie dziwiła się w ostatnim czasie to praktycznie co chwilę go przepraszała i może czasem za dużo albo nie potrzebnie. Teraz ma zakaz to będzie ciężko, chyba że znowu znajdzie jakieś obejście ale na przyszłą grę będą musieli doprecyzować kilka zasad albo w ogóle jakieś stworzyć.
Rozwieszała koc - Ja pobrudziła to ja się nim zajmę, nawet samym rozwieszenie - odwróciła się przez ramię wystawiając język Mortenowi. Po skończeniu czynności przeciągnęła się, spojrzała na zegarek i aż zbladła - Spóźniona, znowu - dowódca ją zabije.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz gru 25, 2022 7:16 pm
autor: Fenrir Labdakid
Wysłani ze przez dowódcę dwóch strażników przemierzało ulicę docierając do miejsca zamieszkania Orecev.
Nie tracą czasu mocno i gwałtowanie zapukali do drzwi, nie cieszyli się z powierzonej misji. Mieli ważniejsze sprawy na głowie, niż pilnowanie gówniarzy którzy nie wstawili się do pracy na czas. Nie odczekali zbyt długo, żeby ponownie jeszcze mocniej zapukać do drzwi.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz gru 25, 2022 8:21 pm
autor: Morten Karsten
Jak wyglądał w trakcie wykonywania tej swojej dziwnej miny nie jemu było oceniać. Tak więc na reakcję Nari mógł jedynie przystać i nic więcej. Chociaż jakby nie było to co powiedziała było nawet miłe więc spowodowała u niego kolejną dawkę uśmiechu.
- Chyba nie będę się z tym kłócić - roześmiał się nawet choć słysząc kolejne słowa kobiety szybko się uspokoił bo jakoś nie pasowało mu wyśmiewać prawdy. Owszem, oni się tylko przekomarzali ale jednak trochę powagi chciał zachować. - No wiem - przytaknął choć wcale nie musiał ale w zasadzie to było tak samo jak z tym kocem, który współlokatorka rozwieszała a wcale nie musiała. Zatem szkoda było z tym dyskutować. - Niech ci będzie - odparł w tym samym momencie w, którym ktoś zaczął dobijać się do drzwi więc wystawionego języka nawet nie dostrzegł tylko od razu poszedł na dół. - Pójdę otworzyć - niby przez moment przeszło mu przez głowę, że to może znowu ten Helion ale nawet jeśli to tym bardziej nie chciał aby kobieta mu otworzyła. Dlatego też od razu zszedł po schodach i otworzył przybyszowi a właściwie przybyszom bo nie wiedzieć czemu zawitali do nich strażnicy.
- Dzień dobry, o co chodzi? - zagaił ze zdziwieniem.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz gru 25, 2022 9:21 pm
autor: Nari Orecev
Dziewczyna słysząc pukanie do drzwi zdziwiła się, nie spodziewała się że ktoś może do nich przyjść - Dobrze - odpowiedziała Mortenowi.
Nie tracąc już więcej czasu poszła do pokoju i szybko się ubrała. Zabrała to co miała i poszła na dół.
Współlokator coś długo był na dole więcej poszła do niego. Nie spodziewała się takiego widoku - Dzień dobry - powiedziała z niemałym zaskoczeniem. Wiedziała, że jest już spóźniona ale żeby od razu po nią kogoś wysyłać? To chyba nie wróżyło niczego dobrego.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz gru 25, 2022 9:42 pm
autor: Fenrir Labdakid
Jeden ze strażników miał zapukać kolejny raz kiedy drzwi się otworzyły - Dzień dobry, jest Orecev w domu? - głupie pytanie, było czuć zapach kobiety. Chcieli się już wpakować do domu gdy usłyszeli poruszenie za plecami młodożeńca a zaraz pokazała się sama poszukiwana.
- Pójdziesz z nami - rzucił drugi mało przyjemnie, złapał dziewczynę za przedramię wyciągając z domu, zaś pierwszy strażnik pilnował aby czasem młodzikowi nic głupiego nie wpadło do głowy. Gdyby nawet Ruda stawiała opór to na próżno.
- Do widzenia - rzucił sucho nieprzyjemny facet, wyciągnął komunikator gdzieś dzwoniąc - Przejęliśmy ją - powiedział krótko rozłączając się. Strażnicy zabrali Nari odchodząc pośpiesznie.

2x z.t

Re: Dom Nari i Mortena

: pn gru 26, 2022 12:27 am
autor: Morten Karsten
Nie miał pojęcia po co przybyli do ich domu strażnicy ani dlaczego byli tacy oficjalni więc nie mógł też przypuszczać, że Nari może mieć jakieś problemy. Dlatego też nie zamierzał niczego ukrywać i zaraz odpowiedział na ich pytanie. - Zgadza się, jest w do... - i w tym momencie przerwał bo wspomniana kobieta pojawiła się za jego plecami. Aczkolwiek wcale nie to sprawiło, że nagle zamilkł a fakt, że gdy tylko pojawiła się ona w polu widzenia strażników jeden z nich zaraz ją chwycił i wyciągnął na zewnątrz. Chłopak nic z tego wszystkiego nie rozumiał przez co też nie zrobił nic by to zatrzymać co z kolei skutkowało tym, że mężczyzna stojący obok nie musiał się z nim siłować. Usłyszał jednak słowa jakie Morten skierował do współlokatorki. - Nari, o co chodzi? - zagaił ale gdy wypowiadał ostatnią sylabę faceci wraz z Orecev już wyszli więc nie miał jak usłyszeć ewentualnej odpowiedzi. Nie zamierzał lecz tak tej sprawy zostawić dlatego też zaraz się ubrał, wziął klucze, które zaraz użył i zamykając drzwi ruszył za wspomnianą wcześniej trójką.

/zt