Strona 217 z 287

Dom Nari i Mortena

: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.

Re: Dom Nari i Mortena

: śr sty 01, 2025 7:41 pm
autor: Nari Orecev
Nie pośpieszała chłopaka, widząc jak próbuje to zrobić dobrze. Miała uwagę do niego ale to jak skończy. Wskazała palcem na brak w całym okręgu pieczątki - Cała pieczęć ma się odbić, żeby nie była tak ucięta jak tutaj. Czyli? - popatrzyła na niego. Nie powie mu, że za mało wosku dał, niech sam pomyśli. Koniec z wyręczaniem go, niech zacznie myśleć samodzielnie. Ma w sobie wyrobić to, że on też od czegoś ma tą głowę.

Re: Dom Nari i Mortena

: śr sty 01, 2025 8:25 pm
autor: Takaro
-Więcej stopić? a skąd mam wiedzieć ile tego ma być?- Tak na oko? Wyczucie? Może to drugie. Pewnie jak robi sie to wiele razy to jest proste wtedy. Nałożył większa ilość. Więcej niż wcześniej. No ale starał się nie za dużo. Potem trzymał to tak by sie rozpuściło. W głowie próbował zapamiętać ilość jaka użył i wylał no na ten próbny znowu.
-A co powiesz teraz?- No zadowolony teraz był bardziej.

Re: Dom Nari i Mortena

: śr sty 01, 2025 8:39 pm
autor: Nari Orecev
Nie odpowiedziała chłopakowi, niech się uczy na metodzie prób i błędów, dobrze że dokupiła więcej laku. Obserwowała poczynania Takaro nie przerywając mu ani nie pouczając.
Po kolejnej próbie przyjrzała się - Teraz jest nieco za dużo - stwierdziła - Spróbuj jeszcze raz - poleciła. Wzięła kawę ze sobą siadając na łóżku, skrzywiła się próbując poruszyć barkiem. A tyle co zaczynała dochodzić do zdrowia.

Re: Dom Nari i Mortena

: sob sty 04, 2025 11:31 pm
autor: Takaro
-No dobra- Teraz będzie idealnie. Tak sobie to w głowie układał. Chciał wypaść dobrze, w końcu jest no... No i kobieta przestała myśleć o tym o czym myślała. Zabrał się za ponowne robienie tego co rboił.
-A teraz?- Zapytał kiedy skończył.

Re: Dom Nari i Mortena

: sob sty 04, 2025 11:38 pm
autor: Nari Orecev
Siedziała na łóżku do momentu ukończenia kolejnej pieczęci przez Blondyna. Upiła łyk podnosząc się, zajrzała mu przez ramię - Teraz jest idealnie - powiedziała tarmosząc go po włosach. Na reszcie wybrał idealne proporcje do tego. Przysunęła do niego listy - To teraz zaczynaj - poleciła wypijając kawę do końca. Ruszyła do drzwi - Idę coś zjeść, też chcesz? - zapytała nim zeszła na dół.

Re: Dom Nari i Mortena

: sob sty 04, 2025 11:44 pm
autor: Takaro
-Nie, idź jeść, ja zrobię to- Tak, skoro już ogarnął to będzie idealnie tak jak trzeba. Nie czekał na jej dalsze słowa i zabrał się za pieczętowanie całej reszty. No bo ma co robić, nie? Skupił sie maksymalnie.

Re: Dom Nari i Mortena

: sob sty 04, 2025 11:47 pm
autor: Nari Orecev
Zeszła na dół odgrzewając jedzenie z wczoraj. Szkoda aby się zmarnowało a jednak dużo tego mieli. Tym bardziej, że gość tak szybko się ulotnił że nie zdążyła nic mu dać na drogę. Skonsumowała co miała i wróciła na górę wcześniej idąc pod prysznic. Wróciła owinięta ręcznikiem - Jak idzie? - zapytała szukając w szafie czystej piżamy. A mając ją gotową ubrała się. Położyła na łóżku rozciągając ręce na boki.

Re: Dom Nari i Mortena

: sob sty 04, 2025 11:56 pm
autor: Takaro
Kiedy poszła skupił sie na zadaniu. Jak przyszła to miał już wszystko zrobione. Był dumny z siebie w pełni.
-No kurwa skończyłem, zobacz- No był dumny. Może nie jest to idealne ale jest w porządku i on jest zadowolony z tego. Chłopak jest dumny z tego co zrobił.
-a ty najadłaś się?- Zapytał się po chwili.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz sty 05, 2025 12:00 am
autor: Nari Orecev
Obróciła się na bok a później zeszła z łóżka podchodząc do biurka. Sprawdziła wszystkie laki na kopertach - Są w porządku - odpowiedziała. Dość dokarmiania jego pawiego ego.
- Tak, chcesz teraz coś zjeść? - zapytała, odgrzała więcej niż sama zdołała zjeść. Oczy mogły by więcej ale żołądek nie zmieścił. I tak po niedługich rozmyślaniach usiadła mu na kolanach.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz sty 05, 2025 12:15 am
autor: Takaro
No ale i tak był zadowolony z siebie. No zrobił coś samemu i cieszyło go to bardzo.
-w sumie- no może cos zjeść kiedy już skończył swoja robotę. Nie była ciężka ale nauczył się czegoś. To go właśnie cieszyło.
Miał zejść a tu no. Usiadła mu na kolanach.
-Tego no kurwa- Podrapał się po łbie- Nie zejdę- Bardzo odkrywcze i nie wiedział co ma robić.