Strona 22 z 48

Dom Ketsueki

: pn sty 10, 2022 11:01 pm
autor: Ketsueki Ōkami
Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek

Nie najmniejszy, ale też niezbyt duży dwupiętrowy dom, otoczony ogrodem. Sprawia wrażenie, jakby ogród zajmował większą przestrzeń, niż sam budynek - to jednak efekt powodowany bujnością ogrodu. Dom utrzymany jest w stylu japońskim, widać to zarówno od zewnątrz, jak i w środku. Za wejściem znajduje się miejsce na buty i nieduży korytarz, na którego końcu widać drzwi do łazienki. Drzwi obok prowadzą do niewielkiej toalety, która jest oddzielnie. W łazience znajduje się prysznic i wprowadzona w podłogę wanna z podgrzewaną wodą, mogąca pomieścić trzy osoby. Można tam znaleźć też umywalkę czy lustro. W łazience znajdują się drzwi zamykane na zatrzask od środka, które można otworzyć na ogród. Po prawej znajduje się izba pełniąca rolę salonu z wnęką na ołtarzyk. Znaleźć tam można kilka komódek, niski stolik czy poduszki. W miejscu stolika jest płyta, którą można zdjąć, pod spodem znajduje się palenisko kotatsu. Z salonu niego wyjść na ogród. Po lewej stronie korytarza jest kuchnia z jadalnią i paleniskiem.
Na piętrze po prawej znajduje się sypialnia Ketsueki z dużym łóżkiem, z jednej strony jest ścianka odgradzająca sypianie od niedużej garderoby. Obok jest jeszcze jedna sypialnia, przeznaczona dla gości. Po drugiej stronie korytarza Ket urządziła sobie coś pomiędzy gabinetem a pracownią. Rozstawiona jest tam sztaluga, stolik na farby, biurko z wieloma szufladami i szafa na przybory, wszystko jest tam poukładane w nienagannym porządku, chyba, że właścicielka domu pracuje. Po tej samej stronie znajduje się też niewielka łazienka z prysznicem i tym razem też razem z toaletą.

Re: Dom Ketsueki

: pn sty 02, 2023 11:32 pm
autor: Fenrir Labdakid
Nie rozumiał śmiechu ze strony kobiety, tak nie wszystko jeszcze zdążył zapamiętać o jej wychowaniu.
Zajął miejsce po drugiej stronie stołu/ławy - Rozumiem - tak na prawdę to rozumiał co mu powiedziała - Jednakże nie wiem czy sam jestem w stanie wejść w związek. Po prostu zbyt długo byłem sam. I nie, to nie oznacza, że przestałem do Ciebie żywić uczucia. Dalej jesteś dla mnie ważna i sama wiesz jak bardzo - gorzej jak nie wie. Chciał dobrze, nie jest mocny w przemowach.
Fenrir odwrócił wzrok zauważając w co jest ubrana Ketsueki, to mu wcale nie pomagało w rozmowie - To było bardzo niemądre z Twojej strony, jednakże dałem Ci wtedy wybór - chciał to zaznaczyć, że nie zdecydował za nią i na siłę nie posadził na niedźwiedziu. Nie mógł na nią spojrzeć przez ubranie, zbyt bardzo kusiło.

Re: Dom Ketsueki

: pn sty 02, 2023 11:44 pm
autor: Ketsueki Ōkami
Uśmiechnęła się delikatnie do niego i sięgnęła przez stół po jego rękę.
- Fen, ja nigdy nie byłam w związku. Jestem gotowa spróbować, na pewno jesteśmy w stanie się dogadać. Kocham Cię. - Wierzyła, że są wstanie dojść do porozumienia i stworzyć związek, nawet jeśli obu jest ciężko, mogą pójść na ustępstwa. Ona będzie się starała jak tylko może. Gdy odwrócił wzrok, nie zrozumiała dlaczego.
- Fen coś jest nie tak? - Doceniała, że wtedy pozwolił jej zdecydować, jedynie sposób w jaki to się potoczyło nie był przyjemny. Teraz jednak sobie to wyjaśnili, a też coś innego zaczęło ją martwić. Dlaczego nie chciał na nią patrzeć, znów coś zrobiła? Skuliła się niepewna o co chodzi.

Re: Dom Ketsueki

: wt sty 03, 2023 12:00 am
autor: Fenrir Labdakid
Dowódca nie cofnął dłoni kiedy poczuł dotyk kobiety.
Nie wiedział co odpowiedzieć Ketsueki chciał i nie chciał spróbować. W końcu się odezwał - Patrząc po tym co się wydarzyło i jak się przeze mnie czujesz nie chcę Cię narażać - nie wiedział czy znowu nie zostanie na nią przeprowadzony jakiś atak. Tym bardziej, że już niektórzy wiedzieli co może ich łączyć ze sobą.
Zorientowała się że na nią nie patrzy - Nie, wszystko jest w porządku - spojrzał jej prosto w oczy. Nie może pozwolić aby coś go rozkojarzyło obecnie.

Re: Dom Ketsueki

: wt sty 03, 2023 12:07 am
autor: Ketsueki Ōkami
Westchnęła i powoli się podniosła, nie będzie do niego sięgać przez stół. Przesiadła się obok niego i oparła o ramię Fena.
- Jeśli o to chodzi, to nie przyjmuję tego argumentu. Kocham Cię, chcę z Tobą być. Jeśli to co mi się stało, było z powodu naszej relacji, to już nie ważne czy ze mną zostaniesz czy się odsuniesz, każda z tych rzeczy dla nich będzie świadczyć o jednym. - Jeśli uznali, że mu na niej zależy, z resztą i tak pokazał to już w szpitali, to jego wycofanie się nic nie da. Nie stwierdzą nagle, że zależeć mu przestało.
- Na pewno? Więc o co chodzi? - No przecież nie gapił się na boki, unikając jej tak po prostu. Sięgnęła dłonią do jego twarzy. Nie sądziła, ze powód jest tak błahy, zaczęła się martwić, że chodzi o cos poważnego.

Re: Dom Ketsueki

: wt sty 03, 2023 12:59 pm
autor: Fenrir Labdakid
Obserwował kobietę a kiedy do niego podeszła udostępnił jej lepiej swoje ramię aby było Ketsueki wygodniej a tym samym miał lepsze widoki.
Może miała rację a może nie, przestępcy różnie reagują na pewne czynniki. Cholera wie co im po głowach chodzi. Widział, że nie przekona Białowłosej do zmiany zdania - Ostatnio ciężko nam się dogadać - to był stwierdzony fakt, każde ich spotkanie do tej pory kończyło albo zaczynało się kłótnią. Dowódca zamknął oczy masując dłonią czoło - Dobrze, spróbujmy - może nie zabrzmiało to szczerze ale tak było, nie chciał jej zranić bardziej.
Odwrócił głowę od kobiety a gdy ta dotknęła jego twarzy spojrzał na nią - Na prawdę, po prostu Twój strój nie pozwala mi się skupić - w końcu był facetem.

Re: Dom Ketsueki

: wt sty 03, 2023 1:07 pm
autor: Ketsueki Ōkami
Uśmiechnęła się, choć trochę smutno. Miał rację i to było martwiące.
- Wiem... Staram się, ale mamy inne spojrzenie na wiele rzeczy. - Do tego oboje byli uparci jak osły. Nie oznaczało to, że nie są się w stanie dogadać. Od kiedy zaczęli ze sobą pracować, jeszcze u łowców, ciągle się ze sobą ścierali, a mimo to zakochali się w sobie. Może oboje mieli po prostu nierówno pod sufitem? Zawsze to coś co ich łączy, a nie dzieli.
Zaśmiała się i odsunęła kawałek, tak żeby mógł zobaczyć ją lepiej. Normalnie już by uciekła, ale nie od niego.
- Podoba Ci się? - Rozłożyła ręce z szerokim uśmiechem. Jego słowa wywołały rumieniec, ale cieszyło ją, że się mu podoba.

Re: Dom Ketsueki

: wt sty 03, 2023 1:21 pm
autor: Fenrir Labdakid
I tu miała rację, całkowicie patrzyli inaczej na świat. Fenrir miał pewne zachowania, których na pewno nie zmieni albo i tak do niego wrócą a nie zawsze mu się podoba to jak ona lekceważąco podchodzi do pewnych rzeczy.
Kiedy się odsunęła aby pokazać siebie w pełnej krasie, dowódca zawiesił na niej wzrok na dość długo a później się odwrócił - Taak i to nawet za bardzo - jak on mógł o tym myśleć? Gdzie kobieta dochodzi jeszcze do siebie. Oparł łokieć na stole podpierając na nim twarz, był sobą rozczarowany.

Re: Dom Ketsueki

: wt sty 03, 2023 1:29 pm
autor: Ketsueki Ōkami
Ket rzeczywiście bywała zbyt lekkoduszna. Ciężko było jednak walczyć ze swoim charakterem. Z drugiej strony to pozwalało jej też być wyjątkowo cierpliwą i wyrozumiałą, a to owocowało tym, że z Fenem się jeszcze nie pozagryzali.
Widząc jego reakcje, nie mogła powstrzymać się od dalszego śmiechu. Podeszła bliżej i wsunęła rękę pod jego brodę. Odwróciła jego twarz do siebie i pocałowała.
- Chodź do kuchni. - Podniosła się powoli. Kule zostawiła po drugiej stronie stołu, musiała sobie do niej doskoczyć.
- Zgaduję, że nie jadłeś obiadu. - Właściwe to była tego pewna.

Re: Dom Ketsueki

: wt sty 03, 2023 4:02 pm
autor: Fenrir Labdakid
Nie opierał się kiedy chwyciła go za podbródek, odwzajemnił pocałunek.
To co powiedziała wywołało w nim sprzeczne odczucia, było to dla niego bardziej dwuznaczne niż mogło się wydawać ale dalsza cześć mu wszystko wyjaśniła. Podniósł się idąc za Ketsueki do kuchni wcześniej - Zjadłem - nie było to nic wielkiego ale zjadł o ile dwa ciastka rano można uznać za obiad. Oparł się o futrynę kuchenną, nie odczuwał jakoś specjalnie głodu.

Re: Dom Ketsueki

: wt sty 03, 2023 4:16 pm
autor: Ketsueki Ōkami
Ona zupełnie nie wyłapała dwuznaczności. Wychodziło teraz jej bycie totalnie zieloną w temacie. Ruszyła do kuchni, Fen mógł zauważyć, że porusza się już pewniej i szybciej, choć nadal unikała przenoszenia ciężaru na ranną nogę.
Rano to nie obiad, a tym bardziej ciastka - choć w tych było mięso, to jakby się uprzeć, można się kłócić. W każdym razie to co ona miała zdecydowanie bardziej przypominało posiłek. Ruszyła do garów, Fenkowi wskazując na krzesło przy stole. Tu będzie mu wygodniej jeść niż w salonie.
Podgrzanie jedzenia nie trwało długo. Po chwili przed mężczyzną stał talerz z gorącą obiadokolacją. Wzięła sobie do serca jego słowa, na talerzu miał prawie samo mięso i sos, ryżu dostał jedynie trochę. Jej porcja była bardziej zrównoważona i mniejsza. Usiadła na drugim krześle i chwyciła za pałeczki, Fen dostał normalne sztućce.