Strona 22 z 45
Warsztat
: ndz gru 26, 2021 9:01 pm
autor: Reno Coulter
Duża sala, w której zazwyczaj pracują pracownicy. Prowadzą do niej zwykłe drzwi oraz wjazd, przez który do pomieszczenia mogą wjechać duże pojazdy. Na sali znajdzie się wszystko co jest potrzebne czy podnośniki, narzędzia czy części. Pod ściana znajdują się szafki z z długim i mocnym blatem. Na nim samym znajdzie się i imadło i inne narzędzia. Zaraz z boku jest wejście do pomieszczania socjalnego przy którym są schody an piętro. W pomieszczeniu socjalnym również jest mały kibelek z prysznicem dla pracowników.
Re: Warsztat
: pn mar 25, 2024 9:09 am
autor: Mephisto Kudo
No ten byłem zajęty no pracą ale kiedy szef się do mnie zwrócił to no ten tego popatrzyłem na niego. Uśmiechnąłem się - Pewnie to nie problem - powiedziałem wesoło. I będę miał współlokatorkę ale super. No ten do czasu aż szef nie pogada z szefem ale no. Ale będzie!
Uśmiechnąłem się szeroko do Silver - Futro nie futro dzisiaj śpisz u mnie - zaśmiałem się. Oby tylko Amaya jej nie wystraszyła swoją gadanią.
Re: Warsztat
: pn mar 25, 2024 9:37 pm
autor: Helion Kanavar
Blondyn ruszył do warsztatu. Chciał przynieść kanapki dla zielonka.
-Hejo!- Przywitał się wchodząc do środka. Zaskoczył się widząc tutaj tę nową osóbkę.
-O macie klientkę?- Zapytał się będąc trochę zaskoczony ale z uśmiechem.
Re: Warsztat
: wt mar 26, 2024 9:50 am
autor: Reno Coulter
-Trzymał cię w budzie?- Zaskoczyło to rudowłosego. Nie spodziewał się, że ktoś będzie ją traktować jak psa. Do tego wykorzystując jej brak wiedzy.
-Tutaj nie będziesz spać jak pies, jeśli szef się zgodzi to przygotuje ci coś ala pokój- w składziku ale nie ma tutaj dużo pomieszczeń. Na pewno więcej tam miejsca będzie niż w budzie.
-Pokażemy ci jak można żyć- Sam wybierze tryb ale nie chciał jej traktować jak zwykłego zwierzęcia. Nie godziło to się. Do tego z chęcią zobaczy jak pracuje.
Na słowa pracownika, skinął głową. No i chyba wszystko załatwione a tutaj wpada blondyn. No więcej ludzi nie mogło być. Zaśmiał sie pod nosem.
-No cześć- Przywitał się- To nasz nowy pracownik- Poprawił go.
Re: Warsztat
: wt mar 26, 2024 6:58 pm
autor: Silver Tail
Silver nie wiedziała czy powiedziała coś złego czy nie do końca ale nie podobało jej sie że została nazwana psem
-Ja... Tylko chciałam zauważyć że jestem wilkiem-
Może sie nie obrazi. Przebiegła myśl przez jej głowę, a chwile później serce zaczęło galopować jak najęte. Trzy nie znane lub nie do końca poznane osoby to ciut jak dla niej za dużo i jej uszy położyły się całkowicie po niej, a wzrok niepewnie patrzył na blondyna czasem nerwowo przeskakując na Reno. Dobrze że ten jako tako ją przedstawił bo obecnie trzęsła się jak osika, a gardło miała ściśnięte. Do tego była niemal pewna że teraz nie skupi się na tyle by dać radę zrozumiale mówić po ludzku
Re: Warsztat
: śr mar 27, 2024 10:01 pm
autor: Mephisto Kudo
Słuchałem rozmowy między Silver a Reno no chyba młoda nie do końca załapała o co mu chodziło. Nie szkodzi nauczymy ja, tak nauczymy. A widząc znajomą mordę uśmiechnąłem się - No siebie - powiedziałem wesoło i nawet nie zdążyłem mu powiedzieć o nowej koleżance. Szefu mnie ubiegł w tym no ale nic.
Podszedłem do Heliona i strzeliłem mu lepe w łopatkę - Co tam słychać? - powiedziałem radośnie. Fajnie było go zobaczyć bo jakoś ostatnio nie było na to czasu.
Re: Warsztat
: pt mar 29, 2024 9:39 pm
autor: Helion Kanavar
Spojrzał znowu po wszystkich.
-Super-No i fajnie, tylko on tak nie ogarnął sytuacji. Wyszczerzył sie lekko do zielonka- to masz- w końcu fatygował się tutaj w tej sprawie. On sam zaraz do kwiaciarni będzie leciał.
-A dobrze raczej- No nic nowego się nie działo. Tutaj za to, nono. Kolejna osoba, świetnie. Może jakieś treningi wpadną, o.
Re: Warsztat
: ndz mar 31, 2024 5:49 pm
autor: Reno Coulter
-Nie, nie miałem w zamiarze urażenie cię- Spojrzał na wilczycę- Tak traktował cię twój poprzedni szef- Dodał w ramach wytłumaczenia.
-Dobrze cię widzieć Helionie- W końcu rudowłosy dawno nie miał okazji go spotkać czy pogadać. Zwrócił się do wilczycy.
-No ale będzie dobrze. Z jedzenia jakie preferujesz?- Liczył, że z czasem sama zacznie wychodzić do ludzi i je zakupywać. No ale on od czasu do czasu i głównie na początku pomoże w tej kwestii. Sucha kama na starcie odpada. Może to tanie ale on osobiście nie byłby w stanie czegoś takiego podawać innemu człowiekowi.
Re: Warsztat
: pn kwie 01, 2024 2:22 am
autor: Silver Tail
Silver lekko przekrzywiła głowę i nieco zdziwionym tonem powiedziała
-Nie do końca rozumiem. Przecież miałam własny kont, wypłatę i bonusy
Czyli nowo przybyły też był pracownikiem. To w sumie dobrze, bo pozwoliło to jej odzyskać pewność i głos
-W sumie to mięso. Chociaż najbardziej lubię znaleziska. Nie trzeba polować
Wilczyca wzruszyła barkami i zastanowiła się chwilę.
-Ale jakbym miała wybierać to serce, wątroba, a w szczególności mózg...
Umilkła nagle nie zdradzając jakiej istoty, a uszy które położyła po sobie mogły zasugerować że raczej nie hyło to zwykłe zwierzę, a coś niezbyt akceptowalnego w społeczeństwie
Re: Warsztat
: wt kwie 02, 2024 5:43 pm
autor: Mephisto Kudo
No, no byłem ciekawy co on mi tam daje i jak zobaczyłem zawartość podskoczyłem z radości - O dzięki stary, zapomniałem o śniadaniu - no szczerzyłem się jak głupi. Nie to że byłem głody ale no od razu zacząłem pałaszować kanapki w połowie drugiej się jarnąłem - Ktoś preferuje? - zapytałem z kęsem w ustach. Wyciągnąłem w stronę innych pudełko z kanapkami. No tak, za późno się no ten ogarnąłem że nie jestem sam.
Przełknąłem - O to super - powiedziałem wesoło do Heliona - A wiesz, że będę miał nową współlokatorkę - wyszczerzyłem się wskazując na Silver. A słuchając o lubianym przez wilczycę jedzenia zaśmiałem się - Mówisz tak bo nie skosztowałaś jego dań - no i ten no mogłem troszkę mocniej walnąć kumpla nie tylko samą ręką ale też pudełkiem. Bo no ten, chciałem go nieco popchnąć do przodu.
- Szef się nie martwi, nakarmię ją - powiedziałem wesoło - Z mózgiem może być ciężko ale serce i wątrobę dam radę załatwić. No nie? - popatrzyłem dwuznacznie na Wilkołaka unosząc kilka razy brwi do góry - Pomożesz ogarnąć nie? - jeśli chodzi o świeżość mięsa to no ten, słaby w tym jestem. A może nie? Zawiesiłem się na chwilę, zastanawiając się czy wtedy te steki były świeże. No babka w mięsnym tak mówiła ale no. W sumie to i pachniały ładnie. No i tak ten se no w zmyśleniach pozostałem.
Re: Warsztat
: wt kwie 02, 2024 7:59 pm
autor: Helion Kanavar
-Kto jak nie ja wiem co ci trzeba- Rzekł szczerząc do chłopaka ząbki. On sam nie chciał niczego do jedzenia. Nie był głodny.
-Jak to?- Zaskoczyło go to co powiedział. Do tego kobietę? Nie można to tak.- zaraz zarara..- Czy on wrabiał go właśnie w gotowanie innym? On się nie pisał na coś takiego. Poza tym kiedy co...
-No pomogę- Podrapał sie po karku będąc trochę zakłopotany, a nie odmówi przecież...