Strona 22 z 35

Kwiecista Łąka

: pt lis 19, 2021 8:31 pm
autor: Tkacz Losu
Obszar troche oddalony od jeziora, otoczony drzewami. Rosną tutaj różne kwiaty nawet zima, dzięki magi, jaka osłania to miejsce.

Re: Kwiecista Łąka

: czw cze 13, 2024 9:32 pm
autor: Nari Orecev
Wzruszyła ramionami - Tego też nie wiem - nie miała kryteriów bo nikogo takiego nie szukała - Nawet nie wiem czy sama będę wiedziała, że to miłość - jak na razie to tylko pozwalała sobie na przyjaźń. To był szczyt tego co chciała, dlatego też nie reagowała na jakieś konkretniejsze zaloty.
- Dobrze - pomogła mu z zakończeniem wianka wcześniej sprawdzając czy na pewno jest odpowiednio dopasowany. Sprawdziła jeszcze czy mu się zaraz nie rozwali jak tylko wstanie.

Re: Kwiecista Łąka

: czw cze 13, 2024 9:40 pm
autor: Takaro
-To tak jak ja!- No on nie wie nic więc się dobrali do co, tak! no ale on z uczuciami i emocjami ma trudno. Daje czasem radę. Jak pani będzie się cieszyła to on też.
-Jak wyglądam- Zapytał sie kiedy miał już na głowie ten wianek. Był ciekawy jej opinii.

Re: Kwiecista Łąka

: czw cze 13, 2024 9:51 pm
autor: Nari Orecev
- No widzisz - zaśmiała się, nie zamierzała ciągnąc tego tematu.
Przyglądała się chłopakowi w jego zaangażowaniu w tym co robił. A widząc wianek na jego głowie prychnęła śmiechem - Cudnie, pasuje Ci. A jaki męski teraz jesteś - próbowała powiedzieć to z powagą ale nie dała rady. Skończyła swój zakładając również na głowę - Masz ochotę się przejść? - zapytała. Na prawdę jest potworem dla niego.

Re: Kwiecista Łąka

: czw cze 13, 2024 10:11 pm
autor: Takaro
-No ale z czego się śmiejesz- No teraz to nie rozumiał. Przecież sama mówi, ze wgląda męsko i tak an pewno jest.
-Możemy, jeśli chcesz- Skinął jej lekko głową. Był dumny ze swojego wianka i niczym paw trzymał głowę wysoko. Uważał, ze zrobił go dobrze no i sam! Nie każdy to umie, chyba.

Re: Kwiecista Łąka

: czw cze 13, 2024 11:09 pm
autor: Nari Orecev
- Po prostu jestem szczęśliwa widząc Cię takiego - powiedziała rozbawiona, była to jednak szczera odpowiedź.
Podniosła się stając na przeciwko Blondyna, nie mogła się napatrzeć na ten widok - Aż oczu nie można od Ciebie oderwać - przyznała. Wyglądał tak słodko, co ona mu zrobiła? Oprócz krzywej wkręty to raczej nie dużo - To chodźmy - najwyżej po powrocie do domu powie mu prawdę.

Re: Kwiecista Łąka

: sob cze 15, 2024 7:44 pm
autor: Takaro
No to dobrze. Nie dość, że jest bardzo męski to teraz jeszcze wygląda dobrze.
-To chyba dobrze, co?- Nie do końca był tego pewny ale to tak brzmiało.
-No to chodźmy- Niech prowadzi. Będzie mógł przy tym pokazać każdemu przechodniowi jaki jest zajebisty.

Re: Kwiecista Łąka

: sob cze 15, 2024 7:59 pm
autor: Nari Orecev
- Oczywiście - powiedziała rozbawiona.
Ruszyła wolnym krokiem przed siebie, zamierzała oprowadzić chłopaka po całym parku. Niech wie, że jest z niego zadowolona a i widok go w tym wianku był piękny.
- Przejdziemy się po całym parku, niech ludzie widzą Twoją męskość - nie powinna utwierdzać go w tym kłamstwie. Choć było to bardzo zabawne.

Re: Kwiecista Łąka

: sob cze 15, 2024 8:34 pm
autor: Takaro
-Jasne, ja tez ten wianek do domu wezmę- Tym samym oświadczył, ze przez resztę miasta też chce w nim iść. Był dumny z siebie i tego co zrobił. W końcu się nauczył i sam go zrobił. Nie ważne że krzywe i moze trochę połamane ale to jest tylko jego twór.

Re: Kwiecista Łąka

: sob cze 15, 2024 8:52 pm
autor: Nari Orecev
- Ależ oczywiście, zrobisz z nim co chcesz - powiedziała radośnie przeprowadzając chłopaka już przez połowę parku. Mijani ludzie przez nich dziwnie patrzyli się na Blondyna czy nawet śmiali. Pogoda im podpisywała przez co ludzi było w parku coraz więcej, chcieli nacieszyć się ładną pogodą. Przez co Takaro był atrakcją mijanych ich osób.

Re: Kwiecista Łąka

: sob cze 15, 2024 9:00 pm
autor: Takaro
No na pewno. Jakoś nie bardzo zwracał uwagi na zachowania innych ludzi. Nosił się niczym paw w tym wianku. Mu się podoba, jego pani też to inni niech się wypchają. Nie miał zamiaru psuć sobie nastroju z powodu jakiś debili od co. Może popyta ruda później o inne rzeczy ale na razie chciał się napawać swoją zajebistością.