Strona 209 z 288
Dom Nari i Mortena
: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.
Re: Dom Nari i Mortena
: pn gru 30, 2024 6:14 pm
autor: Khalid Grayter
Jakoś nieszczególnie przejął sie słowami chłopaka. Czego innego mógłby sie spodziewać po tak ograniczonej osobie.
-To jest dorsz- wskazał na jedną rybę- a to sandacz- wskazał drugą- Tylko to zdążyłem przygotować. Nie obchodzę świąt- Przyznał się i jadł nie wykazując czy mu coś smakuje czy też nie.
Re: Dom Nari i Mortena
: pn gru 30, 2024 6:29 pm
autor: Nari Orecev
- Dorsz - powtórzyła ciszej spoglądając na talerz, dość ciekawa ryba musiała przyznać. Druga też ją zainteresowała, poczęstowała się nią. Ta o dziwo bardziej przypadała jej do gustu - I tak bardzo dziękuję za Twój trud - powiedziała z uśmiechem. Nie spodziewała się, że ten coś przyniesie. Nie oczekiwała tego zapraszając go na kolację a tym bardziej, że się zgodzi przyjść. To było dość zaskakujące dla dziewczyny. Do końca kolacji nie przeszkadzała w jedzeniu mężczyźnie a sama zjadała w ciszy. Dopiero po niej się odezwała - Masz ochotę na ciasteczka albo ciasto? - zaproponowała.
Re: Dom Nari i Mortena
: pn gru 30, 2024 6:45 pm
autor: Khalid Grayter
Skinął jej lekko głową. jadł w ciszy i spokoju. Spoglądał na swój talerz i nie odzywał się ani ma moment.
-z chęcią poczęstuje sie czymś- Czy ciasto czy ciastka, jest mu to obojętne- Nie spodziewałbym się takiego zaproszenia od wilkołaka- Stwierdził i zaczął pic kawę.
Re: Dom Nari i Mortena
: pn gru 30, 2024 6:50 pm
autor: Takaro
Zjadł i no jest zadowolony. Pomógł kobiecie z talerzami i takimi tam.
-O ja chce też- Rzucił szczerząc ząbki, bo z chęcią by cos przekąsił. Nie licząc jedzenia ale cos jeszcze. Nie odzywał sie do faceta. Chce byc spokojny i nie sprowokowany no.
Re: Dom Nari i Mortena
: pn gru 30, 2024 6:53 pm
autor: Nari Orecev
Wstępnie posprzątała na stole zostawiając jeszcze jakieś potrawy gdyby gość czy Blondyn chcieli jeszcze zjeść a słysząc, że Khalid chętnie poczęstuje się czymś słodkim poszła pokroić ciasta. Skinęła głową jednocześnie dziękując współlokatorowi za pomoc. Pierniczki zdobione przez Takaro wyłożyła na brzegach talerzyka a na środku umieściła piernik i murzynka. Zaniosła poczęstunek wraz z nowymi talerzykami.
- Dlaczego? Przecież są święta, nie można spędzać ich samemu - zapytała siadając na swoim poprzednim miejscu powoli popijając kawę. Tak, trafiła z rumem. Smakowała jej bardzo.
Re: Dom Nari i Mortena
: pn gru 30, 2024 7:06 pm
autor: Khalid Grayter
Siedział popijając kawę. Przyglądał się temu co robiły wilkołaki.
-Nasze gatunki średnio za sobą przepadają- Bardziej to jaszczury ich ale to detale- w szczególności po wydarzeniach z Ojcem- Tak chodziło mu o te wielką bitwę, która wydarzyła się lata temu. Poczęstował się ciastkiem.
-Co prawda po części nas to uwolniło ale to jedna strona medalu- Dodał po tym jak zaczął sobie jeść ciasto.
Re: Dom Nari i Mortena
: pn gru 30, 2024 7:19 pm
autor: Nari Orecev
Wzięła pierniczka - Powiem tak, może i powinniśmy mieć do siebie uprzedzenia czy się nie lubić ale nie każdy jest winny temu co się wtedy wydarzyło - powiedziała odgryzając kawałek ciastka. Sama wtedy straciła rodziców przez co wylądowała w bidulu, owszem nienawidziła tamtego okresu czasu ale jednak czy miała na to wpływ? Nie.
- Stron jest wiele tak samo spostrzeżeń. Jednakże jeśli chcemy ruszyć dalej rozdrapywanie starych ran w niczym nie pomoże a tylko cofniemy się z tym co było i tym co osiągnęły obie strony - wiedziała, że jaszczury nie są mile widziane w mieście tak samo jak wampiry. Nieco znała historię i wiedziała co smoki zrobił nie tylko z Cross ale i innymi rasami. Ona była za młoda aby przeżyć niektóre wydarzenia - Możliwe, że jestem zbyt naiwna aby sądzić że możemy żyć obok siebie nie wyrządzając sobie nawzajem krzywdy - uśmiechnęła się delikatnie upijając łyk swojej wybornej kawy.
Re: Dom Nari i Mortena
: pn gru 30, 2024 7:32 pm
autor: Khalid Grayter
Nie mówił nic przez cały okres jej wypowiedzi. Kosztował ciasto. Było całkiem dobre. Dopiero kiedy kobieta skończyła mówić, napił się kawy i spojrzał na nią.
-Żyję dłużej niż może to sie wydawać- Zaczął ignorując blondyna. Jest i tak na tyle głupi, że nie zrozumie tego co mówi.- Pewnych rzeczy nie da sie wyprzeć. w szczególności widząc i pamiętając co inne gatunki robiły z twymi pobratymcami. Jak ich zabijają, kradną jaja, wycinają serca, rogi, łuski. Robią sobie płaszcze czy eliksiry a nawet trofea czy części pancerzy. Traktując cię i innych tylko w kategorii albo potwora albo czegoś co trzeba zabić dla "większego" dobra- Mówił to ze spokojem w głosie- Ile widziałaś wolnych smoków?- Zapytał po tym jak sięgnął po piernik.
Re: Dom Nari i Mortena
: pn gru 30, 2024 7:46 pm
autor: Nari Orecev
W jego wypowiedzi rozbrzmiewały podobne słowa, które nie tak dawno usłyszała w klubie - Tutaj masz rację, żyję znacznie krócej niż Ty i nie pamiętam ani nie znam wszystkich wyrządzanych krzywd ani mojej rasie czy Twojej ale brzmisz dokładnie tak samo jak jeden starszy wilkołak - uśmiechnęła się pod nosem - Czyż to nie zabawne? Oboje mówicie w ten sam sposób i tak nie znam ani jednego wolnego smoka ani starego wilkołaka na wolności. Każdy z was jest podporządkowany komuś wyżej i nie jest to ani jedna osoba z naszych ras - powiedziała spokojnie dokańczając pierniczka po wypowiedzi. Przełknęła - Mówią, że czasy się zmieniły ale nas wilkołaki i tak uważają za bezmyślne bestie potrafiące tylko zabijać przez co najlepiej mieć nas pod kontrolą zaś z wami pewnie jest podobnie z odmiennymi uczuciami. Boją się waszej potęgi starając się ją okiełznać trzymając na niej rękę ale jak i my tak i wy, kiedy przestaniemy być potrzebni pozbędą się nas - dopiła kawę do końca. Jaka ona była pyszna, powstrzymała się aby nie wstać i nie zrobić kolejnej.
Re: Dom Nari i Mortena
: pn gru 30, 2024 8:09 pm
autor: Khalid Grayter
-Każdy chce żyć- Takie podsumowanie- Nie mam zamiaru nikogo przekonywać do swoich racji czy tez twierdzić, że jestem najbardziej pokrzywdzony. Tak nie jest- Przyznał. On sam nie miał nigdy złego życia. Jakoś szedł do przodu i zbierał informacje. Do tego go naznaczono.
-Nie mi oceniać innych- Może i zaprzecza sobie ale cóż- Jestem tylko obserwatorem bez realnego wpływu na cokolwiek- No i do tego jeszcze ci goście co go złapali. Ciężka sprawa.