Strona 3 z 11

Królestwo Aelthera

: sob sie 09, 2025 8:42 pm
autor: Dariusz Wyrm
Chętni zostali poinformowani o miejscu i dniu spotkania. Był to ratusz. Tutaj burmistrz czekał na "śmiałków". Miał do przedstawienie chętnym zadanie. Oczywiście do tego formularz do podpisania aby zabezpieczyć go przed tym co się może wydarzyć. Nie chciał aby potem były z tego powodu problemy.


-----
-Osoby biorące udział w wyprawie proszone są aby w podpisie wpisali ekwipunek jaki zabierają na wyprawę czyli np. lina, torba czy jakieś eliksiry.
-Fabularnie wydarzenie będzie osadzone dopiero na końcu wyprawy lub pod jej koniec aby unikać "przerwy" większej niż powinna zaistnieć.
-Bilokacja
-Proszę aby postacie starały się chociaż napisać jeden post na dzień.
------------

Mapa krainy
Obrazek w posiadaniu Bjorn

Re: Królestwo Aelthera

: pn sie 11, 2025 11:13 pm
autor: Dariusz Wyrm
Pytania, pytania. Zaśmiał się.
-Spokojnie- Rzekł i podszedł do jednego z portali- Nie wiem jaki będzie przedział czasowy. Nie otrzymałem zbyt dużo informacji. Na miejscu na pewno dowiecie się więcej- Spojrzał na rudą, rozgadała się. Go nie obchodziło to czy sie dogadają. Liczyły się efekty.
-Po drugiej stronie powinien czekać na was pan Lothain Fal i on posiada większe informacje i zapewne wam powie co i jak- Spojrzał przelotnie po wszystkich.

---
Wygląd pomieszczenia:
Pomieszczenie znajduje się głęboko pod ratuszem. Aby do niego się dostać trzeba przekroczyć kilka wejść, które są strzeżone przez magię oraz wyspecjalizowanych strażników.
Samo pomieszczenie jest dość obszerne. Na pierwszy rzut oka jest puste. Dopiero po rozejrzeniu się można dostrzec przy ścianach wykute w niej formę portali, które powinny ozdabiać wejście, tych jednak nie ma i w ich miejscu jest po prostu skała. Każde z nich oddzielone były zdobioną kolumną, a pomieszczenie oświetlane były światłem z lamp. Każdy z zdobień portali przedstawiał inne rzeczy, czy to zwierzęta, florę. Między nimi pięknie wprowadzone były napisy w języku wam nie znanym.

Re: Królestwo Aelthera

: wt sie 12, 2025 8:07 pm
autor: Zaya Fleres
Słuchała uważnie pytań towarzyszek. Odwzajemniła uśmiech Sigrun i kiwnęła jej głową.
Burmistrz, tak jak podejrzewała, nie udzielił praktycznie żadnej odpowiedzi na pytanie, więc Zaya stwierdziła, że dobrze, że nie strzępiła sobie języka na zbędne pytania. Tylko by sie zdenerwowała. Jedną ją zaatanawiało - czy był on jakoś zobowiązany na jdzielenie jakiejkolwwiek pomocy? Wyglądało to tak, jakby po podpisaniu nie mogły już zrezygnować, a burmistrza nawet nieszczególnie interesowało, czy przeżyją - zero dociekliwości wobec zadania dla poniekąd jego obywateli. Rzucił mięchem na pomoc i niech się dzieje wola nieba. Ale Fleres nie miała zamiaru narzekać czy wdawać się w dyskusje. Jej wyobrażenia na temat tego, co może znaleźć były zbyt wielkie, by się chciała kłócić.
- Zgodzę się z panią... - tu wskazała ręką na Nari - Współpraca to najlepszy pomysł, więc pozwólcie, że zacznę od przedstawienia się. Jestem Zaya. - Powiedziała i spojrzała na resztę kampanii, ciekawa, czy też się przedstawią. Następnie podeszła do portali i zaczęła od przypatrywania się rysunkom, oczy jej lekko błysnęla, a na kąciku ust pojawił się uśmiech, gdy zobaczyła malunki flory. A więc jest nadzieja.
- Czy wiadomo, co oznaczają te napisy? - spytała, pytania rzuciła głównie do burmistrza (chociaż spodziewała się, że dalej nic nie powie wartego uwagi), ale może ktoś inny coś wiedział.

Re: Królestwo Aelthera

: wt sie 12, 2025 9:46 pm
autor: Kimi
Tyle się z tego dowiedzieli co nic. Niekompetentny burmistrz, powinno się takich usunąć ze stołka. Szkoda słów.
Ruda z kolei po swoim wywodzie pasowałaby na lidera, ktoś musi przewodzić grupą by spiąć to wszystko w całość.
Jedna kobieta się przedstawiła.
-Kimi.- Odparła krótko, powoli zmęczona bezcelową rozmową przez radnego, która prowadziła do nikąd a nawet wprowadzała negatywną atmosfere niepewności. - Na miejscu możemy się bardziej określić z umiejętnościami. - Dodała jeszcze, skoro współpraca ma wypalić to powinni wiedzieć, kto się będzie w czym najlepiej nadawał.

Re: Królestwo Aelthera

: śr sie 13, 2025 10:02 am
autor: Mephisto Kudo
No co ja mogłem? Nic. Słuchałem tego co mówili i no, mnie to jakoś nie przeszkadzało bo niby czemu miało? Gość jak gość, proste myślenie ma jak ja no co poradzić?
No mina mi zrzędła jak no Ognista skierowała kilka słów do mnie - Nie wiem o co Ci chodzi - rozłożyłem ręce na boki - Zawsze jestem grzeczny - no bo tak była. Nie moja wina, że czasem czytajcie jej tępy osiłek nie ma poczucia humoru.
Lekko się skłoniłem z uśmiechem - Mephisto - no jak panie się pierwsze przedstawiły to no. Nie będę gburem i też się przedstawię w końcu to nie jest żadna tajemnica.
- To chodźmy nie ma co marnować czasu - no bo no, trzeba się wziąć za robotę.

Re: Królestwo Aelthera

: śr sie 13, 2025 9:21 pm
autor: Nari Orecev
Przewróciła oczami na wyjaśnienia burmistrza a zielony nie zachował się lepiej. Darowała sobie upominanie go, najwyżej później opierniczy chłopaka jak zrobi coś nie tak.
Widząc jak każdy się przedstawia sama także to uczyniła - Miło mi was poznać, Nari - odpowiedziała z lekkim uśmiechem. Lepiej znać tych z którymi się wybiera na wyprawę.

Re: Królestwo Aelthera

: czw sie 14, 2025 10:26 am
autor: Sigrun
-Sigrun, liczę na owocną współpracę. - Powiedziała szczerze i z entuzjazmem, starając się spamiętać imiona wszystkich. Niepokój, który ogarnął ją wcześniej odszedł. Tak jakby złamanie barier zapoznawczych zdziałało cuda.

Re: Królestwo Aelthera

: czw sie 14, 2025 10:58 am
autor: Dariusz Wyrm
Poczekał aż się nagadają. Podszedł do jednego z portali. W odpowiednie miejsce ułożył pewne mieniące sie różnymi barwami kamienie. Po tej czynności w miejscu kamiennej ściany portalu, pojawił się bardzo rozmazany obraz ruszający się niczym woda z wodospadu. Burmistrz spojrzał na czarownice, a następnie na napisy.
-Niestety ale nie wiemy, nie jest język, który jesteśmy w stanie rozszyfrować- Przyznał z lekka goryczy w głosie.
Skierować spojrzenie na zebranych.
-Możecie przechodzić- Oznajmił wszystkim pozwalając im przejść.

W trakcie przejścia mogliście czuć się dziwnie ale trudno określić to uczucie. Za to z cała pewnością coś na kształt choroby lokomocyjnej was na pewno dopadnie.
Portal po drugiej stronie zładował się w pniu potężnego dębu. Samo drzewo znajdowało się w lesie, wyglądał na częściowo dziki.
Przed wami w odległości około 2 metrów stał mężczyzna. Był dobrze ubrany, elegancko przystrzyżony. Dłonie miał z tyłu pleców i widocznie wyczekiwał sojuszników.

Re: Królestwo Aelthera

: pt sie 15, 2025 10:29 am
autor: Mephisto Kudo
No to co, rozejrzałem się po wszystko a gdy portal został otworzony to no - Pójdę przodem - no nie udało mi się ukryć ekscytacji. Z niemałym uśmiechem wlazłem w ten portal. Ogarnęło mnie dziwne uczucie no aż dreszczy dostałem. Na pewno to nie jest coś co polubię a do tego później te mdłości, uj! Nie dam się, coś takiego mnie nie pokona. Jestem zbyt zajebisty na rzucanie czy coś.
Rozejrzałem się za tym typkiem co ten no miał nas coś tam. Podszedłem do niego - Siemka, Mephisto - wyciągnąłem do niego łapę na powitanie. Uj że pewnie kolejny urzędas ale no, nie będę udawał kogoś kim nie jestem.

Re: Królestwo Aelthera

: pt sie 15, 2025 11:24 am
autor: Zaya Fleres
Zaskoczona była tym, że burmistrz przestał być taki mdły i wydał z siebie jakąkolwiek emocję oprócz znudzenia światem (albo po prostu nimi). Zależało mu więc na tym tekście, przynajmniej tak to Zaya zinterpretowała. Fantazja od razu zaczęła jej działać, bo napis mógłby być banalno informacyjny, jak na przykład "portal do" albo niezbyt obiecujący "strzeżcie się wy, którzy tu wchodzicie". Ale nie teraz pora na takie zgadywanki, które do niczego nie doprowadzą, żałowała tylko, że nie wzięła żadnej kartki, aby to zanotować. Oczywiste było także to, że oprócz zapamiętania imion nowopoznanych, uważnie śledziła ruchy burmistrza otwierającego portal, aby i to zapamiętać. Kto wie, może się przydać albo być kolejną bezużyteczną wiadomością, którą wzięła za zbyt łatwą.
Nie miała zamiaru przechodzić jako pierwsza, wolała obserwować, czy pierwszego śmiałka jakies ognie piekielne nie wezmą w garść. Długo nie trzeba było czekać, aż ktoś się na to rzuci i... chyba przeżył. Przynajmniej nie rozsypal się w pył, gdy tylko dotknął portalu.
- To do zobaczenia - rzuciła do burmistrza. Oby tak było. Następnie zaraz ona przez to przeszła. W swoim życiu teleportowała się już kilka razy, niezbyt często, ale jednak, przypuszczała, że jest to podobne uczucie, ale jakże się myliła. Na początku poczuła odeuchy wymiotne, które szybko jej przeszły (całe szczęście), ale zawroty głowy trochę dłużej trzymały.
- Dzień dobry, Pan to zapewne Lothain Fal? - rzuciła uprzejmie do mężczyzny, gdy go zauważyła i pierwsze mdłości minęły. - Długo nas pan oczekiwał? - zadała kolejne jej zdaniem odpowiednio taktowne pytanie, żeby zaraz przejść do konkretów - Jak mniemam, ma pan dla nas bardziej szczegółowe informacje? z ostatnim pytaniem poczekała, aż wszyscy będą na miejscu.

Re: Królestwo Aelthera

: pt sie 15, 2025 11:41 pm
autor: Nari Orecev
Nari nie była taka dociekliwa, dokładnie się przyjrzała nowemu portalowi lustrując każdy szczegół chcąc zapamiętać jak najwięcej. Ostatnim razem to przydało się dziewczynie a o znaczeniu słów nie dziwiło ją to co powiedział burmistrz. Na poprzednim też nie wiedział co oznaczały słowa wyryte na nim. Zamyśliła się na chwilę a pewna myśl chodziła po głowie. Czy mogło to być pismo dawno zapominane jak mowa Khalida?
Przed wejście w portal wzięła głęboki wdech wstrzymując powietrze w duchu się śmiejąc i licząc na to, że zielony co nieco odda po drugiej stronie. Przeszła przez niego na jednym wdechu po drugiej stronie wypuszczając powietrze, musiała na chwilę zamknąć oczy aby móc odzyskać jasność widzenia. Mdłości nie miała aż takich poważnych, jednakże czuła gulę w gardle nie do przełknięcia.
Nari nie cackała się jak czarownica - Nari Orecev, mniemam że mamy do czynienia z Lothain'em Fal? - chwilę odczekała na odpowiedź a gdy ją otrzymała zaczęła - Jaki jest cel naszego wsparcia dla Was i czego oczekujecie? - zadała konkretniejsze pytania. Nie miała ochoty się bawić w podchody a ton głosu miała normalny bez żadnych zbędnych emocji.