Strona 3 z 16
Spotkanie
: ndz lis 19, 2023 6:06 pm
autor: Nari Orecev
Dziewczyna przemierzała miasto bez jakiegoś większego celu, miała ochotę na spacer. Ostatnio miała ciężkie dni, dlatego potrzebowała chwili wytchnienia od wszystkiego. Zamyślona szła przed siebie niezwracając uwagi na otocznie, pocieszeniem dla Nari było to że pogoda dopisywała. Nie było ani za zimno ani za ciepło w sam raz na popołudniowe przejście się po mieście z chwilą na przemyślenia co dalej.
Re: Spotkanie
: ndz lis 19, 2023 8:43 pm
autor: Nari Orecev
Nie widząc w pobliżu podejrzanego osobnika wyszła z widmowego kroku stojąc niedaleko chłopaka - No, no widzę że się nie obijasz. Dobrze, dobrze - pokiwała przykazująco sobie głową. Wręczyła mu pakunek z jedzeniem i wodą - A teraz się posil, bo robota sama się nie zrobi jak padniesz - rzuciła podchodząc do skrzyni opierając się o nią. Rozglądała się dyskretnie czy nikt im się nie przygląda, nie chciała mieć później przez to problemów że zaczepia czyjegoś niewolnika i zapewne w drugą stronę to samo.
Re: Spotkanie
: ndz lis 19, 2023 8:46 pm
autor: Takaro
Słysząc głos rudej, odwrócił się.
-hę?- Zaskoczył się mrugnął kilka razy mając w dłoniach już ładnie pachnący pakunek-Ale ten..- Głupio mu było a sam posiłek ładnie pachniał. Stanowczo lepiej niż to co jadał.
-Nie mogę jeść i pić jak mi pan nie da na to zgody- Rzekł i skierował na nią spojrzenie nie do końca będąc pewny czy na prawdę może to zrobić. Do tego coś takiego.
Re: Spotkanie
: ndz lis 19, 2023 8:54 pm
autor: Nari Orecev
Uniosła jedną brew do góry - Czyli co? Mam pójść do Twojego właściciela i mu powiedzieć, że odmawiasz wykonania mojego polecenia? - skrzyżowała ręce na piersi - Do tego wolisz paść na mordę z wycieńczenia nie wykonując zadanej Ci pracy dostając za to razy? I ja również mam ponieść tego konsekwencje? - bo skoro już powiedziała A to i B też musi. I na pewno osoba pilnująca niewolników, niespełniająca swojego obowiązku dostaje za to. Nie chciała wejść mu na sumienie a tylko żeby zjadł i tyle a jak będzie widziała, że człowiek schodzi ze statku miała już plan.
Re: Spotkanie
: ndz lis 19, 2023 9:00 pm
autor: Takaro
-Co?- Słysząc te słowa aż przeszły go dreszcze- Nie! nie... nie musisz iść.. ja tego... już robię co chciałaś- Nie chciał aby pan się dowiedział, że ten ignoruje polecenia. Niebyt go obchodziło to, ze ona może ponieść konsekwencje. Nie chciał sam ich otrzymać. Wszedł między skrzynie. Nie chciał mimo wszystko jeść tak przy wszystkich. Usiadł na ziemi i położył pakunek. odwinął i sprawdził co jest w środku. Zaczął powątpiewać czy to jest dla niego? Nie jada takich rzeczy. Czy mu na prawdę wolno to zrobić? Był głodny i spragniony ale wewnętrzny strach przed karą jakoś tak potrafił go blokować. W końcu nawet pupile jego poprzednich panów jadły lepiej a tutaj coś takiego? Siedział i się gapił mając w głowie pełno sprzecznych myśli i odczuć względem posiłku. Mogło zdawać się innym za głupie ale dla niego takie nie było.
Re: Spotkanie
: ndz lis 19, 2023 9:08 pm
autor: Nari Orecev
Uśmiechnęła się - Grzeczny chłopczyk - powędrowała za nim wzrokiem gdzie ten poszedł z jedzeniem, niech sobie je ale im dłużej go niebyło tym bardziej zaczęła się martwić. Sapnęła teatralnie, zajrzała zza skrzynie - No dalej jedz, robota czeka - starała się mówić dość surowo. Nie wiedziała czy dobrze jej wyszło ale się starała i jednak postanowiła zrobić kilka pewnych kroków we wcześniejszym planie. Zobaczy czy cokolwiek się uda.
Re: Spotkanie
: ndz lis 19, 2023 9:12 pm
autor: Takaro
Speszył się znowu ją słysząc. Jakby go tutaj przyłapano na czymś nie legalnym.
-Tak.. już .. już- Miał opory ale skoro może to czemu nie korzystać? W końcu jednak zabrał się za jedzenie. Może niezbyt ładny sposób, bardziej jak jakiś zwierzak niż normalny człowiek ale no jadł. W miarę szybko i w stresie ale robił to. Na koniec popił wodą. Tak spragniony był po tym noszeniu tych skrzyń a jeszcze tyle musiał przenieść do wieczora. Przy dobrych wiatrach to może nawet pozwolą mu spać pod pokładem. Było by całkiem fajnie! Wyszedł ale nie patrząc na nią wrócił do pracy. Jakoś tak nie mógł na nią spojrzeć.
Re: Spotkanie
: ndz lis 19, 2023 9:22 pm
autor: Nari Orecev
Zaczął jeść, to dobrze. Odetchnęła nieco z ulgą ale widząc jak wychodzi zza skrzyń bez dowodów zbrodni oburzyła się i strzeliła go w łeb - Nie nauczono Cię sprzątać po sobie? - sama wlazła zza skrzynie zabierając opakowania - Żeby mi to było ostatni raz - pogroziła mu palcem idąc wyrzucić śmieci. Wytarła dłonie jedną o drugą, wróciła opierając się o skrzynie - Wolisz aby do Ciebie mówić po numerze czy inaczej? - zapytała się, co prawda poznała jego numer. Ciężko nie było w końcu ma go na szyi a co do drugiego to może się dowie.
Re: Spotkanie
: ndz lis 19, 2023 9:28 pm
autor: Takaro
-ał- aż się schylił i spojrzał za nią. No dobra zapomniał ale to tak jakoś wyszło. Nie jadł czegoś takiego w życiu. Przynajmniej nie pamiętał aby jadł i jakoś tak. Pomasował się, oczywiście jak odłożył krzynie. Po ostatnim pytaniu zatrzymał się przed skrzynią. Chwilę milczał.
-Nazywaj jak chcesz, nie ma to dla mnie żadnego znaczenia- Odpowiedział zgodnie z prawdą. Chwycił skrzynię i zaczął iść z nią. Odłożył i przystanął. Zmęczył się. Otarł sobie czoło ponownie ręką. Wiedział, ze i tak nie ma alternatyw.
Re: Spotkanie
: ndz lis 19, 2023 9:35 pm
autor: Nari Orecev
Czy miała wyrzuty sumienia po tym jak go uderzyła? Nie.
Myślała, że się dowie jak na niego wołają ale najwidoczniej nie miał tylko jednego przezwiska czy własnego imienia. Teraz pochłonęło ją wymyślanie dla niego jakieś ksywki - Jakby tu na Ciebie wołać? - to pytanie zadała bardziej do siebie niż do niego. Zaczęła się przechadzać tam i z powrotem myśląc nad imieniem dla niego - Może cukiereczek - pojrzała na niego z szerokim uśmiechem. Nie miało być to obraźliwe - A może niespodzianka? - zastanawiała się dalej. Z wyglądu był jak owieczka a za to z ust szły mu dość odmienne słowa.
Re: Spotkanie
: ndz lis 19, 2023 9:45 pm
autor: Takaro
co? cukiereczek? niespodzianka? Na litość, co ta dziewucha ma w głowie o co jej chodzi.
-Masz ochotę na mnie czy jak- Warknął odwracając się w jej stronę. Bo sam już nie rozumiał jej zachowania. Warknął ponownie do niej i obserwował ją uważniej.
-Co knujesz- To wszystko to jakiś spisek? chce go w kłopoty wprowadzić albo może serio miała ochotę na niego.