Strona 3 z 5

Ulica główna

: pt lis 19, 2021 7:25 pm
autor: Tkacz Losu
Główna ulica prowadząca przez środek dzielnicy. Od niej odchodzą mniejsze uliczki, które prowadzą do domostw, zakładów rzemieślniczych czy stragany.

Re: Ulica główna

: sob paź 18, 2025 10:00 pm
autor: Rogata
Wilkołaczyca przełknęła ślinę i powiedziała
-Rogata wie. Ale Rogata wie że Pani nie zniszczy Abu i kiedyś go odda. Rogata pewnie będzie płakać za Abu ale jak Rogata ma karę od pani to jej i tak jest lepie niż było wcześniej. Teraz Rogata ma mocną karę
Po tych słowach odsunęła się lekko ale jej wzrok patrzył na Abu niczym wzrok Goluma na Pierścień władzy
-I nagrodę o którą Rogata będzie się starać z całych sił
Przyznała i obróciła wzrok od swojego skarbu. Nieco czystszego bo kilka razy przepłukanego wodą ale dalej brudnego, miejscami nadprutego i z brakującym okiem
-Rogata pani ufa
Podkreśliła i ruszyła w kierunku gdzie szli, nieco ciężkim i zdradzającym przygnębienie krokiem

Re: Ulica główna

: czw paź 23, 2025 10:05 pm
autor: Erin Wyrm
Były postępy, ale dla Erin zbyt male. Chciała w końcu moc przestać się martwić i nie musieć ciągle mieć jej na oku. Chciała móc ją ze sobą zabierać, mieć w niej pomoc przy zakupach czy innych rzeczach, a nie ciągle wrażenie dzieciaka, którego trzeba kontrolować.
Schowała Abu do torby i ruszyła znów w stronę Tawerny. Na słowa Bianki nic nie odpowiedziała, choć sama przed sobą musiała przyznać, że ją bardzo pozytywnie zaskoczyły.

Re: Ulica główna

: czw paź 23, 2025 10:11 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
Nie nie komentował i nic nie mówił. Po prostu szedł. Był trochę zamyślony ale tylko tyle od niego.

Re: Ulica główna

: czw paź 23, 2025 10:20 pm
autor: Rogata
Rogata grzecznie ruszyła patrząc jeszcze tęschnie za paluszkiem ale zagryzła wargi i jakoś sobie poradziła
-Głupia Rogata. Powinna być grzeczniejsza-
Powiedziała cicho do siebie dodając jeszcze cicho
-A ty się nie śmiej-
Powiedziała gdzieś w kierunku cienia i chwyciła swój ogon by trzymać go zamiast pluszaka

Re: Ulica główna

: ndz paź 26, 2025 6:30 pm
autor: Erin Wyrm
Szli w ciszy. Jeśli Rogata nie sprowokowała jakiegoś upomnienia, albo sama nie upominała się odpowiedzi na jakieś kolejne dziecięce pytanie, Ruda nie odzywała się aż dotarli do Tawerny.

//zt?

Re: Ulica główna

: pt paź 31, 2025 1:06 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
Nastała cisza. No cóż. Powiedziałby cos ale jakoś tak ... W końcu dotarli na miejsce i od razu wpuścił Erin a potem jej białą niewolnice.

zt

Re: Ulica główna

: pt paź 31, 2025 2:40 pm
autor: Rogata
Rogata szła nieco pochmurna ale sama tak zdecydowała. I nie było to łatwe ale postanowiła i wiedziała że musi wytrzymać. Gdy doszli do przybytku Sylasa weszła gdy jej przytrzymywał drzwi

z/t

Re: Ulica główna

: pt cze 26, 2026 7:46 pm
autor: Adriss Landre
Szła główną ulicą, dość pewnie jak na niewidomą. Posługiwała się percepcją, tak zwanym biernym "widzeniem", widziała światła i kształty. Najbardziej jednak pomagała jej magia, która pozwalała jej wyczuć przeszkody. Nadal jednak w jej chodzie widać było ostrożność. Zmierzała do jednego ze sklepów rzemieślniczych, kiedy jej umiejętności ją zawiodły i wpadła na kogoś. Na chwile zasłoniła twarz dłonią, impet uderzenia nie był mocny, ale zabolało.

Re: Ulica główna

: sob cze 27, 2026 7:45 pm
autor: Khalid Grayter
Przechadzał się po mieście popijając kawę i nawet nie zorientował się kiedy ktoś wpadł na niego. Na szczęście nie wylał kawy ani na siebie ani na kobietę, która była sprawcą tej sytuacji.
-Nic ci się nie stało?- Zapytał spoglądając na nią z zainteresowaniem. On poczuł to spotkanie ale zdawało się, że ona bardziej.

Re: Ulica główna

: sob cze 27, 2026 8:58 pm
autor: Adriss Landre
Mogła rzucić zaklęcie i wyczuć niebezpieczeństwo w obszarze czterech metrów, ale to za dużo kosztowała skupienia i mocy. Łatwiej było badać magią otoczenie. Wysyłać impulsy, które pozwalały jej ominąć przeszkode. Niektórzy mogli poczuć to dziwne swędzenie, ale ona nic nie robiła tylko potrzebowała ominąć przeszkodę, taką przeszkodą miał być nieznajomy ale chwila nieuwagi i zderzyła się z mężczyzną - poznała po głosie.
- Nic mi nie jest. - Podniosła głowę do góry, zamrugała i "spojrzała" na niego, a raczej przez niego. Jej oczy zasłonięte bielem, nie zdradzały jakiego są koloru już od bardzo, bardzo dawna. - Przepraszam.