Strona 197 z 290

Dom Nari i Mortena

: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.

Re: Dom Nari i Mortena

: czw gru 05, 2024 9:02 pm
autor: Takaro
-No nie zamienię się, bo jak mam byc zajebisty to musze szybko wracać do formy- No brutalna prawda. Zresztą no pomógłby jej ale nie da się to co ona ma zrobić? Jak sie położyła, zrobił to samo i położył się. Objął kobietę aby nie zmarzła. Nie jest zimno ale to są detale.
-Będę miał cie na oku- No niech uważa no.

Re: Dom Nari i Mortena

: czw gru 05, 2024 9:21 pm
autor: Nari Orecev
- Dobrze - pogodziła się z tą wadą. Co innego mogła zrobić jak zaakceptować swoje braki.
Znużyło ją spanie, powieki byly coraz cięższe - Yhymm - tyle z siebie wydała nim usnęła. Wołała aby też poszedł spać, muszą ogarnąć nowe drzwi i jakoś lepiej zabezpieczyć dom. Bała się, że sytuacja może się powtórzyć.
Przez sen złapała rękę chłopka przyciągając ją do swoje klatki piersiowej. Tuląc ją jak pluszowego misia.

Re: Dom Nari i Mortena

: czw gru 05, 2024 9:51 pm
autor: Takaro
Mu się az tak bardzo spać nie chciało. Nie miał jednak co robić. Tak wiec leżał i powoli sam zasnął. Nie robił problemów czy oporów kiedy kobieta zechciała chwycić jego rękę. No i zrobić z niej przytulanke. Jeśli ma taka potrzebę. On nie widział problemów w niczym

Re: Dom Nari i Mortena

: czw gru 05, 2024 10:06 pm
autor: Nari Orecev
Przespała resztę doby, musiała się zregenerować. Obudziła się następnego dnia a widząc co zrobiła z ręką chłopaka puściła ją. Powolutku odłożyła dłoń do właściciela a sama usiadła na łóżku. Mdliło ją, zapewne z głodu. Taka była pierwsza myśl, wstała wzięła leki i poszła na dół. Sama na siebie była zła, nie schowała wczorajszego jedzenia. Ech i nie wzięła naczyń z pokoju. Zajrzała do lodówki ale była prawie pusta. Musi wrócić na górę i iść po zakupy. Cofnęła się do pokoju ubierając najciszej jak się tylko dało, nie chciała obudzić chłopaka. Gotowa do wyjścia wyciągnęła rękę do klamki zaraz ją cofając. Bała się wyjść ale nie, nie może tak. Zacisnęła pięść drugiej ręki wychodząc po zakupy.

Re: Dom Nari i Mortena

: czw gru 05, 2024 11:00 pm
autor: Takaro
Nie chciało mu się wstawać, bo po co. Jest tutaj tak fajnie no. Ciepło nic nie boli i w ogóle. Nie spodziewał się, ze ta zechce wyjść z mieszkania i to sama. No ale tak jest tutaj miło. Dodatkowo ona starała się nie robi hałasów. Nie odczuwał zagrożenie ani potrzeby wstawania. Uważał podświadomie, ze ona nadal tutaj będzie.

Re: Dom Nari i Mortena

: czw gru 05, 2024 11:12 pm
autor: Nari Orecev
Dziewczyna wracała dość długo z zakupów, rozglądała się na boki czy nikt za nią nie idzie czy obserwuje. W samym sklepie straciła sporo czasu to kolejka, to nie mogła znaleźć tego co chciała. A po nich musiała dość często robić przystanki na odpoczynek. Może torba nie była ciężka ale ona zmęczyła się samą drogą i zakupami. Przypomniała sobie aby zająć się drzwiami. Musiała zboczyć trochę z trasy wchodząc do odpowiedniego sklepu. Wybrała drzwi najstabilniejsze z najlepszymi zamkami antywłamaniowymi. Nie było ich na stanie więc przyjdą za kilka dni. Zamówiła je z montażem i futryną. Podziękowała sprzedawcy, który doradzał Rudej w każdy możliwy sposób.
Wróciła do domu, ledwo zanosząc zakupy do kuchni. Zaraz minie jej godzina przyjmowania leków ale nie miała siły iść już na górę. Usiadła pod szafką koło toreb ze spożywczaka. Posiedzi tu trochę i pójdzie na górę.

Re: Dom Nari i Mortena

: czw gru 05, 2024 11:32 pm
autor: Takaro
Spał i spał aż w końcu wstał. Ile można spać. Przeciągnął się i podrapał po łepetynie. Lub spać w łóżku. Zaniepokoiła go nieobecność rudej. Wstał i zszedł an dół. Była tam.
-W porządku?- Zapytał podchodząc do kobiety- Gdzie byłaś? mogłaś mnie obudzić, pomógłbym- no ej przecież dąłby rade no...

Re: Dom Nari i Mortena

: pt gru 06, 2024 7:53 am
autor: Nari Orecev
Miała się zebrać z podłogi a słysząc głos chłopaka podniosła wzrok - Tak, trochę sił mi zabrakło ale jest dobrze - przymknęła na chwilę oczy zaraz je otwierając. Podparła się ręką o podłogę, druga o szafkę podnosząc się. Wyminęła Takaro zostawiając zakupy - Tak dobrze Ci się spało, że żal było budzić. A byłam w sklepie po jedzenie i zamówiłam nowe drzwi - wspięła się po schodach na górę. Szła mozolnie poruszając się do przodu. Strasznie kręciło się w głowie dziewczynie ale była już w pokoju. Zrobiła kilka kroków zaraz znajdując się przy lekach, wzięła je. Położyła się na łóżku z opuszanymi nogami na podłodze, poczeka aż leki zaczną działać i pójdzie zrobić śniadanie. Jak tak źle się bez nich czuła będzie musiała je nosić ze sobą na zaś. I co to za leki? Nie dał do nich żadnej ulotki ani nic.
Czując się lepiej zeszła na dół, zabrała się za przygotowanie śniadania. Z uśmiechem na twarzy zapytała Blondyna - Kawy? - nastawiła wodę.

Re: Dom Nari i Mortena

: sob gru 07, 2024 12:45 pm
autor: Takaro
-No i co z tego, powinnaś mnie obudzić, dobra?- No bo on by pomógłby i no. Spanie nie ucieknie przecież.
-No dawaj- Rzucił i westchnął, wniósłby ją. Czemu ona nie chce jego pomocy.
-Czemu nie chcesz mojej pomocy- No w końcu powiedział to co myslał.

Re: Dom Nari i Mortena

: sob gru 07, 2024 4:49 pm
autor: Nari Orecev
Nie spodziewała się takiego zachowania z jego strony, wie że trochę się wydarzyło ale jednak wciąż może funkcjonować sama - Dobrze następnym razem Cię obudzę - przyznała.
Przyjęła pomoc od chłopaka - Dziękuję - podniosła się idąc na górę. Zrobiła tam co trzeba, wróciła na dół.
Robiła śniadanie - To nie tak, że nie chcę ale tak jak Ty uczę się tego. Nie zawsze pamiętam aby oto poprosić i nie chcę Ci się narzucać - przyznała zalewając kawę wrzątkiem.