Strona 20 z 112

Mieszkanie Heliona

: śr lis 29, 2023 9:18 pm
autor: Helion Kanavar
Obrazek
Małe mieszkanie na ostatnim piętrze budynku 4 piętrowego. Posiada jeszcze poddasze. Budynek znajduje się blisko portu.

Re: Mieszkanie Heliona

: pn gru 25, 2023 11:54 pm
autor: Helion Kanavar
Wyłapał zmianę tonu w jego głosie. Ucieszyło to go. Tak prosił ale bez powodu ten by przecież nie poszedł. Nie skomentował tak więc tego. Starał się umyć mu tę nogę dobrze i nie pogorszyć jej stanu.
-Spoko, jak skończę przyniosę ręczniki, jakiś bandaż suchą bieliznę i szlafrok- No to chyba było wszystko- Mam nadzieje, że nie będzie ci przeszkadzało to, ze dam ci swoje bokserki?- Oczywiście świeże aby nie było. Blondyn sam się potem przebierze, bo mokrym ubraniu nie bardzo mu się widzi chodzić.

Re: Mieszkanie Heliona

: wt gru 26, 2023 12:05 am
autor: Mephisto Kudo
- A dlaczego miałby mi to przeszkadzać? - nie widziałem związku z tym - Sory, że Cię męczę sobą - podniosłem się po wszystkim. Było trochę ślisko ale dałem radę przejść na suche miejsce i kiedy Heliona przyniósł ręczniki zaczęłam się wycierać. Szło topornie ale jakoś dałem radę, chyba że jeszcze mi pomógł Blondyn. Darowałem sobie szlafrok.
Będąc poza łazienką w końcu się odezwałem - Wkurwia mnie to, że dalej bierzesz - rzuciłem podpierając się na kuli idąc do salonu ale upewniwszy się, że mnie usłyszał - Dlatego wyszedłem - klapnąłem na kanapie.

Re: Mieszkanie Heliona

: wt gru 26, 2023 12:13 am
autor: Helion Kanavar
-Nie wiem- No w sumie.. może rozmiar czy coś- Nie męczysz- Jakby tak było to by go tutaj nie przyniósł. Pomógł mu się wytrzeć. Widząc, ze ten zmierza do pokoju, sam się rozebrał i wytarł. No w końcu w ubraniach wlazł go myć. No i skoro ten pogardził szlafrokiem to on sam go ubrał. Spoglądał na niego, a następnie podszedł do czajnika aby nalać sobie wody- Jestem uzależniony- Sam przed sobą musiał się do tego przyznać-Nie jestem w stanie tego rzucić od tak- To nie jest takie proste. Ma przez to problemy. No ale alkohol to też uzależnia i co? Nie zamyka się ludzi za to czy za palenie. Nie miał zamiaru się usprawiedliwiać- Staram się ograniczać na tyle na ile potrafię- Wziął tabletki i łyknął. Potem odłożył szklankę.- To przeciwbólowe- Wolał uprzedzić aby ten nie myślał, ze już blondyn tak ostentacyjnie bierze. Wyciągnął bandaż z szafki- Pozwól, ze cię opatrzę- Podszedł do niego.

Re: Mieszkanie Heliona

: wt gru 26, 2023 12:28 am
autor: Mephisto Kudo
Nie chciałem aby szwy zahaczały co rusz o materiał od rękawa tak jak to było w przypadku koszulki.
Wiedziałem to, już dawno o tym wiedziałem. Nie tylko on sam mi to powiedział ale i Reno mówił, że nie łatwo z tego wyjść - To w takim razie jak mieszkaliśmy razem dalej brałeś nic nie mówiąc? - jeśli mamy teraz chwilę prawdy i szczerości to sobie to powiedzmy. Wpatrywałem się w niego a widząc jak coś bierze zmrużyłem oczy, średnio wierząc w słowa przyjaciela - Nalejesz mi też - skazałam na szklankę z wodę.
Wyciągnąłem złamaną rękę - Nie musisz być delikatny - westchnąłem - Nie wiem czy chcesz czy nie ale na prawdę jesteś dla mnie ważny i boli mnie to jak się obaj przy sobie zachowujemy. Mam wrażenie, że wtedy tak jakby... - nie wiedziałem jak to coś ubrał w słowa - Jakbym tracił siebie bezpowrotnie, kawałek po kawałku a Ty miałbyś nigdy nie wrócić - zsunąłem się niżej na kanapie tak aby moja złamana noga mogła się oprzeć na stoliku, za długo była w dole i zrwała jak cholera - Mogę? - zapytałem po fakcie ale ściągnę jak będzie trzeba.

Re: Mieszkanie Heliona

: wt gru 26, 2023 12:42 am
autor: Helion Kanavar
Po jego pytaniu chwilę milczał. Głupio się było przyznać-Tak, brałem- Przyznał mu się- Starałem się tego nie robić, zerwać ale nie dawałem rady, nosiło mnie i odpierdalało mi. Kiedy biorę to jestem w stanie panować nad sobą, wiem co robię. Czasem tylko wezmę coś innego dla relaksu- Nie był z siebie dumny. Wiedział, ze nie branie zaczyna wywoływać u niego agresje i utratę panowania nad sobą. Nie chciał tego. Zabawne. Wzięcie za dużo robi z nim to samo... Nalał mu i podał- Na prawdę to przeciwbólowe. Po tej wyprawie plecy mnie jeszcze pobolewają.- No ale ogólnie już doszedł do siebie.
Zabrał się za opatrywanie jego ręki. Bandaż zawijał mocno ale nie ani tyle by odciąć dopływ krwi.
-Poszło to trochę za szybko. Tylko po tej wyprawie.. - Pokręcił głową- To miało być szybkie a wyszło.. No jak wyszło. Potem .. potem się pojebało. Nie chciałem by tak wyszło. Nie byłem w stanie zapanować nad sobą i swoimi emocjami- Do tego na wyprawie nie miał tylu narko ile na taki czas potrzebował.
-Dziękuję, że się jednak otworzyłeś przede mną- Tak wiele to dla niego znaczyło. Może nie było to aż tak widoczne ale tak było. Zabrał się za opatrywanie mu nogi. Nie miał nic przeciwko, ze postawił ją na stole- Nie wiesz jak się przeraziłem widząc cię na tym śniegu- Trochę mi zajęło aby ruszyć dupę. No trochę go docięło. Jazdę miał dobra ale no.. wracajmy do tematu.
-Strzeliłbym sobie w łeb gdybyś przeze mnie zginął- Mówił to szczerze. Nie patrzył się jednak na niego, zajęty aby nie zrobic złego opatrunku.

Re: Mieszkanie Heliona

: wt gru 26, 2023 12:58 am
autor: Mephisto Kudo
No pięknie myślałem, że pozbył się problemu a jednak po cichaczu brał. Załamałem się sobą, jak mogłem tego nie zauważyć? Myślałem, że jest dobrze, że było dobrze. Zasłoniłem dłonią oczy - No pięknie, super ze mnie przyjaciel, że nawet w tym nie pomogłem - głowa mnie rozbolała - Ale ja jestem naiwny - zaśmiałem się sam do siebie. Napiłem się wody kiedy ją otrzymałem - To dlaczego nie pójdziesz do medyka? - odstawiłem szklankę na stolik. Nie znałem konsekwencji odstawienia ale po narkotykach wcale nie był lepszy.
Zmierzyłem go wzrokiem - Nie mów tak - wcale się nie otworzyłem, nic a nic to, to, to o czym mówił - To zwykła męska rozmowa, zrozumiałeś? - spojrzałem na niego badawczo. Nie chciałem aby tak to ujmował w słowa, nie tak mnie matka wychowała. Facet ma być twardy, męski itp a nie się otwierać czy pierdolić jakieś smęty.
Wziąłem głębszy oddech - Czym się tak przejąłeś? Tylko odpoczywałem - obaj wiedzieliśmy, że to nie prawda a na kolejne słowa się roześmiałem - Szczerze w to wątpię, pewnie szybciej byś się zaćpał - stwierdziłem. Nie wiem czy by mu starczyło na prosty strzał odwagi ale co ja o nim wiem?

Re: Mieszkanie Heliona

: wt gru 26, 2023 1:12 am
autor: Helion Kanavar
-Pomogłeś, gdyby nie ty to zaćpałbym się całkiem. A tak pomogłeś mi się pozbierać- Może nie wierzyć, ze to coś zmieniło ale akurat dla blondyna to było na prawdę dużo. Chłopak mógł myśleć inaczej ale co Helion może na to poradzić.
-Z plecami samo przejdzie- W tym pytaniu pomyślał, ze chodzi mu o plecy. Nie o narkotyki. Westchnął ciężej. Zaśmiał się pod nosem.
-dobra.. męska szczera rozmowa, kapuje- Helion nie widział niczego złego w takiej rozmowie. No ale skoro ten uważa, ze to powinno tak się nazywać.. to dobra- Przeraziłem się, że cię stracę i to ze swojej głupoty- Męska szczera rozmowa.
-Czy ja wiem. Strzał w łeb to szybsza śmierć niż zaćpanie- W końcu blondyn jest tchórzem. Śmierć zaś przez narkotyki, na którego go stać jest bolesna i trwa.

Re: Mieszkanie Heliona

: wt gru 26, 2023 1:31 am
autor: Mephisto Kudo
Szczerze wątpiłem w to co usłyszałem, mógł tak powiedzieć ze względu na poprawienie mi humoru. Dzisiaj wątpiłem w prawie wszystko. Tak, chodziło o jego plecy, w tym przypadku nie przeszło mi przez głowę o narkotykach.
Każdy z nas inaczej się wychowywał i w innych warunkach, co nie zmienia faktu, że miałem o wiele lżej niż on. Za to miałem zakodowane pewne rzeczy w całkiem inny sposób.
- Jak widać na załączonym obrazku, idiotów nie wpuszczają do zaświatów - pozwoliłem sobie na dziwny żart - I nie z Twojej a własnej - to była prawda dalszej męskiej rozmowy. Sam to chciałem zrobić i po części dalej chcę.
- Masz rację - nie da się ukryć, że strzałem w łeb szybciej załatwiłby sprawę.

Re: Mieszkanie Heliona

: wt gru 26, 2023 12:48 pm
autor: Helion Kanavar
Wychowanie robiło swoje. Każdy miał inne i w innych warunkach się wychowywał. robiło to dość dużo. Jednak nie stanowiło o wszystkim.
-Twoi rodzice wiedzą o twoim stanie?- Zapytał się chłopaka w końcu, bo to chyba ważna sprawa? Zaraz potem klasnął dłońmi.
-O mam myśl- Rzekł siadając obok Mephisto- Co powiesz aby zostać u mnie do czasu aż będzie z tobą lepiej?- Taka to luźna propozycja- Poszedłbym po twoje rzeczy i takie tam- No i może nie zna się na medycynie ale może no jakoś by mu trochę pomógł no. Jakoś.

Re: Mieszkanie Heliona

: wt gru 26, 2023 12:57 pm
autor: Mephisto Kudo
Skrzywiłem się na samą myśl o rodzicach - Nie i lepiej, żeby tak zostało - nie miałem ochoty słuchać matki co zrobiłem źle i ewentualnie dostać jeszcze po łbie, że zrobiłem takie podstawowe błędy.
Spojrzałem na niego kiedy ten klasnął i zaraz się podniósł - Jaką? - nie musiałem długo czekać na odpowiedź przyjaciela - Czy ja wiem? I tak już narobiłem Ci sporych kłopotów, nie chcę sprawiać więcej - stwierdziłem. Nie dość, że wyszedł na spacer i niestety mnie znalazł to teraz miałbym mu jeszcze zawracać głowę swoją osobą w niezbyt dobrej formie. Zastanowiłem się chwilę, w sumie to ja zrobiłby dokładnie to samo na jego miejscu gdyby go widział w takim stanie. Po części zrobiłem jak go wtedy znalazłem, można nazwać po narko zalanego w trupa? Nie to chyba się jakoś inaczej nazywa ale mniejsza już oto.