Strona 175 z 290

Dom Nari i Mortena

: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.

Re: Dom Nari i Mortena

: pn lis 25, 2024 9:06 pm
autor: Nari Orecev
Przyglądała się chłopakowi uważnie - To było tylko takie założenie a nie, że tak będzie. Różne rzeczy mogą się wydarzyć a los może inaczej się potoczyć. Np nic się może nie zmienić i zostanie tak jak jest obecnie - powiedziała spokojnie.
- Możesz powiedzieć, przepraszam jeśli daję Ci to aż tak mocno odczuć. Na prawdę chcę wiedzieć co myślisz, czujesz - podeszła do niego kładąc na ramieniu Blondyna rękę. Najwidoczniej dziewczyna sama się zapędziła w kozi róg zakładając, że on ma takie odczucia przez pryzmat tego kim jest a nie faktycznych uczuć. Nie chciała być jak inni a jednak niczym się od nich nie różniła pod wieloma wzglądami. To że traktowała go normalnie to pikuś w porównaniu do jego myśli - Na prawdę przepraszam - powtórzyła. Chciała zbudować u niego zaufanie a zaczynała działać odwrotnie.

Re: Dom Nari i Mortena

: pn lis 25, 2024 9:28 pm
autor: Takaro
Milczał spoglądając na nią.
-Jestem szczęśliwy będąc przy tobie. Widząc twój uśmiech i czując twój zapach- Może to brzmi trochę dziwnie ale tak to odczuwał. Ruda ciągle to neguje. No a on tak to odczuwa no po prostu.
-Jeśli uznasz, że mam odejść to odejdę- Bo takie rzeczy wnioskował po tym jej ciągłym gadaniu. Jak będzie już wolny... bla bla bla.

Re: Dom Nari i Mortena

: pn lis 25, 2024 9:37 pm
autor: Nari Orecev
Przyznała by mu rację, że jest to trochę dziwne to co powiedział ale chyba powiedział szczerze a wcześniej milczał. Chyba dobierał odpowiednie słowa aby nie palnąć czegoś głupiego albo próbując ułożyć to tak jak powinno być. Po dłuższej chwili uśmiechnęła się jakby sama potrzebowała czasu na przetworzenie kilku spraw. Nic nie mówiąc przytuliła się do Takaro chowając dłonie pod jego kurtką - Przepraszam, że nie zrozumiałam tego wcześniej - ukryła twarz w ramieniu chłopaka.
- Nie oto mi chodziło - jak widać nie tylko Blondyn źle dobierał słowa. Rudej widocznie też to sprawiało problem a wyrzucało to mu.

Re: Dom Nari i Mortena

: pn lis 25, 2024 9:43 pm
autor: Takaro
Kiedy sie tak przytulił, sam ją objął. Czy faktycznie to zrozumiała? Nie był przekonany. Tak bardzo odbierał to wszystko inaczej. Dużo przed nim nauki, nie tylko pisania czy czytania. Każdy dzień to lekcja. Każdemu i tak wpierdoli, bo jest męski i zajebisty ale no.
-Taki ma to wydźwięk tak często o tym mówisz- No mówi, sugeruje i w ogóle.

Re: Dom Nari i Mortena

: pn lis 25, 2024 9:59 pm
autor: Nari Orecev
Czy zrozumiała? Nie wiedziała tego, gdzieś tam krążyły jednak te myśli, o których wcześniej wspomniał chłopak "że go tego nauczony, nakazano, wpajano i to kim jest". Dlaczego w innych sprawach nie idzie to w tym kierunku jak to, że faktycznie może przy niej zostać po wolności. Odkąd pamięta ze znajomości z pewną osobą, wmawiał dziewczynie. "Prędzej czy później i tak zostaniesz sama" podawał przykłady, najgorsze, że trafne.
Uniosła wzrok na chłopaka - A nie taki miały mieć - dość długo milczała nim odpowiedziała - Po prostu nie chcę Cię ograniczać sobą - tak to miało brzmieć. A nie to, że chce się pozbyć Takaro z domu.

Re: Dom Nari i Mortena

: pn lis 25, 2024 10:10 pm
autor: Takaro
-A ty dalej swoje- No i co ona ma powiedzieć? No nic. Święty sam nie jest.
-Pokazałaś mi jak można żyć, bez strachu i jak się uśmiechać- No może to serio brzmi głupio ale nie jest mistrzem w mówieniu czymś takim. On to dobry jest no w wpierdolu i noszeniu, o!
-Pamiętaj, ze mojej męskości nie da sie ograniczyć- No i tyle z tego, jest zajebisty od co. No i nie boi się niczego już!

Re: Dom Nari i Mortena

: pn lis 25, 2024 10:19 pm
autor: Nari Orecev
Czy na prawdę dalej wałkowała swoje? Aż westchnęła sama na siebie.
- Rozumiem ale nie chcę aby to rzutowało na Twoją przyszłość, że będziesz myślał że coś musisz mi za to dać - wolała wszystko mu wyjaśnić. Nie chciała zostawić jakiś niedomówień, wszystko może się zdarzyć. Czy też to, że może obecnie nieświadomie odpycha chłopaka od siebie choć zależy jej na czymś innym.
Opadła z sił po słowach Blondyna. Przymrużyła oczy nadymając policzki jak rozdymka - Męskość to nie wszystko, wiesz? - opuściła wzrok opierając się czołem o jego klatę. Napakowaną klatę, którą się teraz chełpił, wypuściła powietrze z płuc. Roześmiała się tak z niczego delikatnie kręcąc głową na boki - Jesteś niemożliwy - powiedziała pod nosem.

Re: Dom Nari i Mortena

: wt lis 26, 2024 10:14 am
autor: Takaro
-Będę robił to co będę uważał- Czy będzie uważał, że jest jej dłużnikiem? To i tak będzie jego sprawa.
-No wiem jest jeszcze zajebistość, a akurat to też mam -Rzekł pewny siebie i nawet z cwanym uśmieszkiem. Pogłaskał ją po głowie.
-No wiem i skromny też- Oczywiście, bo kto inny? No więc tego niech mu nie wyskakuje z tymi dziwnymi tekstami czy cos takim nom.
-No i skoro tka bardzo chcesz, to nie pójdę na ten spacer- Dodał bo no.

Re: Dom Nari i Mortena

: wt lis 26, 2024 3:00 pm
autor: Nari Orecev
Uśmiechnęła się - Trzymam za słowo - tym zdanie jakby bardziej ją upewnił, że nie zamierza postępować tak jak Ruda myślała. To ją bardzo ucieszyło.
Teraz to już całkiem była zrezygnowana - To też nie wystarczy - westchnęła by ale to nic nie da. Oleju mu nie doleje a przydałby się.
Zaśmiała się - Taaaak skromny jak zawsze - przytuliła się jeszcze chwilę a po kolejnych słowach go puściła - A to wybacz - odsunęła się. Nie chciała go zatrzymywać a jednak to zrobiła - Jak chcesz idź na spacer a ja za ten czas coś ugotuję - kolację trzeba zrobić. Nie widziała jeszcze co ale coś wpadnie do głowy.

Re: Dom Nari i Mortena

: wt lis 26, 2024 7:46 pm
autor: Takaro
-A proszę bardzo- Nie będzie bronił, a nie.
-Jak to nie?- A tam jeszcze morda a nie ma najgorsze, od co.
-Ej, ej!- nie powiedziałem byś mnie puściła- No co to ma być!- Najpierw zatrzymuje a teraz chce uciekać? Nie ma tak łatwo od co!