Strona 17 z 98

Sala jadalna

: śr wrz 02, 2020 12:52 pm
autor: Tkacz Losu
Duże pomieszczenie ze stołami i krzesłami. Za barem stoi wilkołak, Sylvan Vulkodlak. Przyjmuje zamówienia jak i rezerwacje noclegów. Posiłki nie są pierwszej klasy ale za te niedużą, kwotę jaką tutaj się płaci, są bardzo porządne.
Można tutaj skosztować domowej roboty mocniejszych trunków jak i za odpowiednią zapłatę spędzić ciekawie noc z kurtyzaną.

Płaci się tutaj za łóżko, nie cały pokój. Można więc nie wiedzieć, a dzielić pokój z kimś.

Re: Sala jadalna

: czw lip 07, 2022 6:13 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
-No racja, ja swoja lubię, nie mogę narzekać- Skinął mu lekko głową- Przepraszam na moment- skierował swe kroki do kuchni i przyniósł zamówienie.
-Proszę i smacznego- Dodał z lekkim uśmiechem.
-Mam troche lat na karku i wiele rzeczy, z których ni jestem dumny, popełniłem wiele błędów czy to w wychowaniu podopiecznych czy obronie innych- Zamyślił się, ostatnich lat nee pamiętał ale wszystko wiedział z drugiej ręki.
-Robiłem dużo złego innym i patrząc w lutrze widzę jakie to były błędy i straciłem wszystkich mi bliskich z powodów tych błędów- No jest Feniek ale to troche inna liga.

Re: Sala jadalna

: pn lip 11, 2022 9:53 pm
autor: Prixiros
Znowu odprowadził wzrokiem Sylvana. Wiele można było powiedzieć ale chociaż nie była to praca statyczna. Co rusz w tą i z powrotem się przechadzał a i pewnie wiele interesujących osób spotykał przy ladzie. Nie żeby jakoś specjalnie siebie uważał za interesującego. Prixoris skinął głową i spojrzał na zupę mieszając w niej łyżką.
Słuchając wywodu Sylvana cisnęło się na usta by powiedzieć „na własne życzenie” ale Prixoris nauczył się trzymać takie komentarze dla siebie.
Mówią, że liczą się chęci… powiedział choć było to bez przekonania. U jaszczurów jednostki kontr produktywne się po prostu usuwało. Czy wyszło im to na dobre? Nachylił się i siorbnął trochę zupy. No i żałowanie za błędy. W końcu chyba każdyu zasługuje na drugą szansę.
Tylko, że Sylvan wyglądał na takiego, który dostał o wiele więcej szans.

Re: Sala jadalna

: śr lip 27, 2022 3:57 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
-Niby tak- Skinął lekko głową- Tylko dobrze, ze za chęciami ida czyny, bo same chęci to...- Wzruszył ramionami- Tak a prawdę sa nic warte- Tak samo jak rzucanie obietnicami czy coś. Takie coś nie jest wart złamanego mynta.
-Tutaj mam sprzeczne odczucia, niby warto każdemu dać ale czasem kolejna szansa to kolejna możliwość zrobienia błędu, czasem nawet większego- Nie licząc, ze może dać to możliwość do robienia kolejnych złych rzeczy.

Re: Sala jadalna

: pt lis 11, 2022 11:47 pm
autor: Erin Wyrm
Pchnęła drzwi tawerny i przekroczyła próg pewnym krokiem. Rozejrzała się, po chwili namierzając Sylvana. Posłała w jego kierunku przyjazny uśmiech i usadowiła się za barem.
- Syl. - Jej uśmiech się poszerzył. Obserwowała jak pracuje, czekając aż znajdzie dla niej chwile.

Re: Sala jadalna

: pt lis 11, 2022 11:54 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
Jego rozmówca chyba pogrążył się w swym zamyśleniu. Skinął lekko głową. Wrócił do pracy i przemył blat. Nie było jakoś dużo ludzi w tawernie i miał jeszcze sporo czasu.
Dojrzał rudą i posłał jej lekki uśmiech. Kiedy skończył swoje czynności, skierował swoje kroki ku niej.
-Dobrze cię widzieć- Zagaił do kobiety.
-Jak ci idzie? mieszka tutaj? No i co ci podać?- Posłał jej kilak pytań. Może troche za dużo ale lubił gadac.

Re: Sala jadalna

: sob lis 12, 2022 12:27 am
autor: Erin Wyrm
Poczekała aż podejdzie i się przywita. Skinęła mu głową.
- I Ciebie również. W sumie po staremu, wybrałabym się za mury, zaczyna mi się nudzić w mieście. - Dawno nie wybierała się z Jibem na loty, pochłonęły ją codzienne sprawy.
- Miód, a czy napijesz się ze mną, czy muszę czekać do zamknięcia? - Uniosła brew w pytającym i trochę zaczepnym wyrazie. Lubiła z nim pić, a tak poza tym to z kim innym miałaby się spijać? Musiała dbać o swoją reputację, a i znajomych w mieście raczej nie bardzo miała.
Poprawiła zsuwającą się rękawicę z dłoni i omiotła pomieszczenie wzrokiem. Oceniała jak wielu jest gości i czy wyglądają na takich co będą długo siedzieć.
- Jak ostatnio idzie robota?

Re: Sala jadalna

: sob lis 12, 2022 12:34 am
autor: Sylvan Vulkodlak
Skinął jej lekko głowa.
-Czyli nie tak źle- No kobieta jakoś się trzymała- O tak- Westchnął- Też z chęcią bym wybył ale co zrobić- Wzruszył ramionami. wiedział, ze nie bardzo mu wolno poruszać się po mieście a co dopiero opuszczać mury. Narobił by sobie kłopotów i Fenkowi, a tego by nie chciał. Czuł się jednak troche taki przykuty. Tylko głownie praca i spanie. Praktycznie nic innego.
-W trakcie nie mogę ale po z miła chęcią- Puścił jej oczko i spojrzał za okno- Zmianę kończę za półtorej godziny- No tyle dobrze, ze nie musiał pracował całą dobę i zawsze troche czasu miał dla siebie. No nie raz czasem i po robocie nadal pracował.
-No całkiem dobrze, zawsze ludzie maja ochotę aby się napić- Zaśmiał się pod nosem. Skierował się an trunek.

Re: Sala jadalna

: sob lis 12, 2022 12:43 am
autor: Erin Wyrm
Chętnie zabrałaby go ze sobą na loty. Nie sądziła jednak, że udałoby się coś w tym zakresie ugrać. Mogłaby spróbować podejść do Fenka, ale raczej nie przepadali za sobą.
- W takim razie zaczekam. - Samemu pić to niezbyt wesoło, a takiego kompana jak Syl nie znajdzie nigdzie indziej. Na jego gest zaśmiała się w duchu, na zewnątrz jednak tylko poszerzyła trochę uśmiech.
- A możemy zostać tu po zamknięciu, czy lepiej nie korzystać z sali? - Nie była pewna jak właściciel przybytku zapatruje się na takie pozwalanie na obecność tu kogoś z zewnątrz po zamknięciu. Poczekała na zamówiony trunek i gdy go dostała, upiła niewielki łyk.

Re: Sala jadalna

: sob lis 12, 2022 12:56 am
autor: Sylvan Vulkodlak
Nalał trunek i przyniósł kobiecie. No dosiałby się ale tak nie wypada.
-Można, to tez jakby mój dom-Lekko wzruszył ramionami- a tam mam pokój, daj mi chwilę przebiorę się- ruszył do swojej kanciapki.
No kiedy nastała odpowiednia pora, zamknął lokal. Nada do tawerny mogli przybywać ale tylko do nocowania lub do łazi.
Teraz nie musi się aż tak pilnować. Podszedł do kobiety i kiedy siedział objął ją od tyłu przytulając. Tak po prostu. Brakowało mu kontaktu z innymi, normalnego. Czasem nawet rozmyślał, ze życie tutaj to gorzej niż jego wcześniejszej. Kiedy ją uwolnił zasiadł na krześle obok.
-Jak ci się żyje w mieście po tym wszystkim?- Zapytał, sam miał dużo dziur w pamięci.

Re: Sala jadalna

: sob lis 12, 2022 1:10 am
autor: Erin Wyrm
Wzruszyła ramionami. Skoro twierdził, że zostanie tu to nie problem, nie miała żadnych obiekcji. Poczekała aż się przebierze i obserwowała jak ostatni z gości opuszczają tawernę. Niby ktoś tam został, ale zamawiać już nic nie będzie. Czując przytulenie, delikatnie przekręciła się w jego ramionach by móc odpowiedzieć tym samym. Z początku kontakt fizyczny z nim był dla niej trudny. Nie dość, że ciało to poznała nim jeszcze należało do Lorda i łączyło ją coś z Sylem, do tego później przejął je jej mąż... Teraz jednak zdystansowała się od tego. Obecnie choć twarz była dla niej zarówno jego jak i Darka, Syl był Sylem. Obecnie dla niej było to trochę jakby poznała bliźnięta, dodatkowo z Darkiem czuła poza tym inną, niespotykaną z nikim innym więź. Może wynikało to z uczucia, może z tego jakim bytem był.
- Powoli wychodzę na prostą, wciąż jednak na ulicy bez przerwy widzi się nieprzychylne spojrzenia. Z drugiej strony chyba nigdy nie było tak, by nie znalazł się ktoś patrzący na mnie spod byka. - Najpierw żyła jako dzieciak obdartus na ulicy, później dziwne spojrzenia gdy Nat ciągał ją za sobą i uwieńczenie tego - zostanie żoną Lorda. Miała jednak wrażenie, że część miasta zrozumiała, że tak naprawdę istnieją tylko ze względu na poświęcenie jej męża. Sama z resztą też bardzo pomogła w odbudowie tego co zostało zniszczone.
- A jak ty się czujesz? Pamięć wraca, czy jest to po prostu czarna plama? - Nie wiedziała ile pamiętał... czy pamiętał ich romans? Co prawda wiedział o nim, w końcu nie ukrywała przed nim tego co się działo przez czas ich znajomości, nigdy jednak nie zapytała jak wiele z tego pozostało w jego pamięci.