Strona 124 z 290
Dom Nari i Mortena
: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.
Re: Dom Nari i Mortena
: wt lip 02, 2024 10:24 pm
autor: Nari Orecev
Uśmiechnęła się - A takie - rozstawia nogi robiąc prawie szpagat. Później przykucek do jednego to do drugiego kolana. Wyprostowała dając nogę do tyłu i wyciągając ja zza placemi, że było widać jej nogę. Po jeszcze kilku ćwiczeniach stanęła dając ręce na biodra.
Zaśmiała się - No dobra Panie nawet ruchliwy, to.pokaz na co Cię stać - pokazała kilka razy głową na niego.
Re: Dom Nari i Mortena
: wt lip 02, 2024 10:30 pm
autor: Takaro
Spoglądał na nią i to co robi. No jakby nie męska duma, to szczęka by mu opadła aż do podłogi. Miał całkowitą świadomość, że takich rzeczy nie jest w stanie zrobić. Szpagatu też nie. No ale coś pokazać musi no... Usiadł na podłodze. Rozłożył nogi w "v" i wyciągnął się rękoma do jednej nogi a potem do drugiej. Potem wstał zadowolony.
Re: Dom Nari i Mortena
: wt lip 02, 2024 10:37 pm
autor: Nari Orecev
Spoglądała na niego i jego rozciąganie - No ładnie ładnie - powiedziała rozbawiona. Sama usiadła na podłodze robiąc to samo co on ale głową dotykała kolana mając wszędzie linie proste a później do przodu dotykając tułowiem podłogi - Dobrze? - zapytała podnosząc się. To nie miał być przytyk jego małej mobilności ruchowej a może jednak. Jak tak dalej będzie to wątpi aby dorwał kiedyś Zielonego jak sam się nie podłoży jak sam będzie chciał ale bloki miał dobre.
- Dawaj jeszcze raz - najwyżej mu pomoże z rozciąganiem.
Re: Dom Nari i Mortena
: wt lip 02, 2024 10:41 pm
autor: Takaro
Spojrzał na nią. No on nie ma aż takiej ruchliwości. Nie potrzebował. Zwinny jest tam ale jego stawy nie są z całą pewnością aż tak ruchliwe,
-jeszcze raz?- Mówiła poważnie? No ale zaczął to robić ponownie. Nie wszędzie kątów prostych czy coś. Starał się jakoś tam inaczej też rozciągać. Jego atutem jest no masa i odporność i trochę siły...
Re: Dom Nari i Mortena
: wt lip 02, 2024 10:46 pm
autor: Nari Orecev
Skinęła głową a widząc jak wykonuje rozciąganie zaczęła go delikatnie dociskać do podłogi. Chciała sprawdzi na ile da radę sięgnąć. No nie było to zachwycające ale na sam początek może być. Usiadała na przeciwko niego nim się podniósł, przystawiła swoje stopy do Takaro - Daj ręce - wyciągnęła swoje w jego stronę. Poczekała aż to zrobi - A teraz tak ja ciągnę Ciebie do siebie a ty mnie od siebie i nie możesz zgiąć kolan - chciała mu to jakoś zademonstrować pociągając tą masę mięśniową jakoś do siebie tak mocno aby się zgiął.
Re: Dom Nari i Mortena
: wt lip 02, 2024 10:59 pm
autor: Takaro
Kiedy go dociskała, nie powiedział nic ale miał obawy czy coś mu zaraz nie strzeli w plecach. Nie bardzo rozumiał po co mu to całe giętkowanie i w ogóle...
-No dobra- Skinął jej głową. Dał się pociągnąć nie bez oporów, nie moze być za łatwo, chyba. Takie przeciąganko. bo mają się tak siłować, tak?
Re: Dom Nari i Mortena
: wt lip 02, 2024 11:03 pm
autor: Nari Orecev
Czując opór ze strony chłopaka aż go zmierzyła wzrokiem puszczając ręce Takaro a swoje splatając pod piersiami - To chcesz w końcu dokopać Mefowi czy nie? - zapytała z lekkim oburzeniem. Nie miało to być siłowanie a rozciąganie, jedno z drugim ma mało wspólnego a ona na pewno go tak łatwo nie przeciągnie jak on ją. No aż strzeliła focha odwracając głowę w bok robiąc dziubek - Nie to nie, życzę powodzenia - zaczęła się podnosić.
Re: Dom Nari i Mortena
: wt lip 02, 2024 11:12 pm
autor: Takaro
-Mówisz o tamtym chuju?- Bo imion nie pamiętał, nie wszystkie- No i co ja robię źle? Myślałem, ze to ma na tym polegać- No to tak mu wyglądało. No i nie znał konkretnego celu tego wszystkiego.
-Jak będę silniejszy to go zajebie- Skwitował jeszcze bo tez tka uważał. No ale nie będzie sprzeciwiać się jej pomysłom jeśli mu je jakoś wytłumaczy, by zrozumiał.
Re: Dom Nari i Mortena
: wt lip 02, 2024 11:25 pm
autor: Nari Orecev
Usiadała ponownie - Jeśli chodzi Ci o tego Zielonego to tak i nie wyzywaj go - może i Mef był chuje ale przekonała się, że na swój sposób jest dobry - To polega na przeciąganiu się a nie siłowaniu. To na zasadzie rozciągania Twoich mięśni, które jak widać są mało mobile - stwierdziła.
Znowu skrzyżowała ręce - Taaak na pewno przy takiej mobilności - wysunęła dolną wargę - Robił z Tobą co chciał a Ty jak dziecko się dawałeś i siła nic Ci tu nie pomogła, prawda - spojrzała na niego wymownie. Przypomniało się coś Rudej i uderzyła pięścią w otwartą dłoń - Musisz być zwinniejszy albo celować w nogi wtedy Ci już nie ucieknie - co z tego, że miała powiedzieć mu to wcześniej ale zapominała o tym.
Re: Dom Nari i Mortena
: śr lip 03, 2024 10:53 am
autor: Takaro
-Dlaczego?- No był chujkiem do tego bardzo wkurzającym i robiłem nie fajne rzeczy i mówił. Aż się blondyn napuszył.
-Nie musiałem być nigdy mobilny- No miał być no silny. No i ona przeciw niemu? No jak to tak. Aż założył ręce na piersi.
-Nie dawałem mu się-No walczył jakoś tam. Nie uczono go też tego, więc no robił to tak po swojemu jakoś. No jakoś.
-Nogi?- Jakoś celowanie w nogi nigdy nie były jego priorytetem, no po prostu celował co się napatoczyło...