Strona 122 z 290

Dom Nari i Mortena

: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.

Re: Dom Nari i Mortena

: wt lip 02, 2024 2:16 pm
autor: Nari Orecev
Przez całą drogę zastanawiała się po jakiego chciał się spotkać skoro i tak niczego sensownego nie powiedział a tylko nawarstwił w niej więcej pytań. Zmierzwiła dłońmi głowę bo od natłoku myśli zaczynała jak zaczyna ją boleć głowa ale pod pewnym względem miał rację, teraz zaczęła dostrzegać pewne rzeczy.
Weszła do domu jak poparzona od progu wołając Takaro nie ściągając butów, zaczęła go szukać po mieszkaniu a kiedy znalazła chłopaka wtuliła się w niego. Chowając w nim twarz - Przepraszam, na prawdę przepraszam za wczoraj i za wszystko - jakaś jej część nie chciała tego robić ale wiedziała, że musi. Udowodni, że nie jest taka sama jak on, nie ma takiej opcji.

Re: Dom Nari i Mortena

: wt lip 02, 2024 6:17 pm
autor: Takaro
Nie wiedział o co chodzi, gdzie poszła. Poszedł i zabrał swoje zadania. W kuchni się tym zajmował czekając na jej powrót. No w końcu zrobił jej no kanapki. Wyszła tak to na pewno nic nie jadła, no. Kiedy w końcu wróciła spojrzał na nią i wstał, bo tak jakoś tak dziwnie leciała.
Zamrugał kilak razy aż widząc co robi i co mówi. Nie rozumiał.
-Ale kurwa za co przepraszasz- No bo o co chodzi. Objął ją i pogłaskał po głowie- Zrobiłem kanapki- Dodał lekko szczerząc do niej ząbki.

Re: Dom Nari i Mortena

: wt lip 02, 2024 6:28 pm
autor: Nari Orecev
Wtulała się w niego nie patrząc kiedy mówiła - Za wczoraj, za to w łazience i w ogóle za wszystko - w myślach dodając jeszcze kilak słów, których nie wypowiedziała. Miał rację nic nie zjadła przed wyjściem z domu. Gdy ją obił i zaczął głaskać poczuła się lepiej, spojrzała na chłopaka - Na prawdę? - choć jego mina mówiła "na prawdę". Uśmiechnęła się delikatnie do niego - Dziękuję - chociaż dalej stała, jakoś na chwilę obecną nie chciała go puścić. Ponownie schowała twarz w nim - Zaraz zjem, kawy? - zapytała.

Re: Dom Nari i Mortena

: wt lip 02, 2024 6:35 pm
autor: Takaro
-Nie no, kurwa, dałem ciała ale no- No tak bywa i tyle. No głaskał ją bo czuł, ze tak trzeba i jej lepiej. No nawalił i temu mu zwiała tak rano i no. A jeszcze forsowanie drzwi jest skomplikowane troche, a tego no otwartego nie zostawi.
-No musisz mieć siły i musisz jeść- Skinął jej głową. Przygotował, sam zjadł i żyje więc nie jest źle. No herbaty nie zrobił ale no.
-Tak, kawa, tak- Oj tak dało się wyczuć w jego głosie ekscytacje napojem.

Re: Dom Nari i Mortena

: wt lip 02, 2024 6:43 pm
autor: Nari Orecev
Pokręciła głową - Nie dałeś to ja zawaliła - taka prawda, po co mu coś takiego wytyka ja wie, że mu ciężko. Nie powinna. A rano to coś innego spowodowało, że tak wyszła bez słowa. A to głaskanie było na prawdę przyjemne zaczęła rozumieć dlaczego on tak za tym przepada.
Zaśmiała się cicho - Mam siłę, może nie taką jak Ty ale mam - to prawda, potrafiła się długo na rękach utrzymywać ale z ciężarami już ciężej.
Niechętnie ale powoli puściła Blondyna - To pójdę zrobić - uśmiechnęła się choć nie miała ku temu powodów. Jak sam ją puścił poszła do kuchni robiąc wszystko co powinna do przygotowania ciepłego trunku dla nich. Odwinęła kanapki robiąc pierwszego kęsa.

Re: Dom Nari i Mortena

: wt lip 02, 2024 6:48 pm
autor: Takaro
Wczoraj mówiła ciut co innego. Nie wiedział jak ma to wszystko odczytywać. Na pewno będzie wystarczająco męski następnym razem. Nie ważne co będzie myslał i odczuwał. Stanie na wysokości zadania i sprawi by ta była zadowolona. Ugodło go to ale nie miał zamiaru jej o tym mówić.
-Jak będziesz jeść to będziesz mieć- Rzekł pewnym siebie głosem. Sam puścił ją, a potem usiadł.

Re: Dom Nari i Mortena

: wt lip 02, 2024 6:56 pm
autor: Nari Orecev
Sama siebie nie rozumiała, nie rozumiała też tego dlaczego jest jej tak smutno po rozmowie z nim. Zjadła kanapki milcząc i myśląc nad słowami, które dzisiaj usłyszała. Zaś gdy woda się zagotowała potrzebowała chwili nim dotarło do niej jak czajnik na ogniu gwiżdże. Zalała kawy, wyciągnęła mleko, łyżeczkę i cukier. Zaniosła wszystko Takaro stawiając tak aby nie przeszkadzało mu to w niczym - O widzę, że się uczysz - tak to jej poprawiło nieco humor - Super a jak Ci idzie? - zapytała podpierając się o blat.

Re: Dom Nari i Mortena

: wt lip 02, 2024 7:05 pm
autor: Takaro
-Coś się dzisiaj stało? Jakaś taka nie jak ty jesteś- Rzekł robiąc swoje zadania. No ślepy nie jest i widzi, ze coś jest nie tak.
-No i dzięki- Rzekł biorąc od niej kawę i biorąc łyk. Tak, był stanowczo zadowolony teraz.
-Nie wiem- No bo nie wiedział ale no nie robił byle jak tego co miał. Jednak no starał się rozumieć zadania i słowa, jakie tam są i czego się tyczą.

Re: Dom Nari i Mortena

: wt lip 02, 2024 7:27 pm
autor: Nari Orecev
- Że niby jaka jestem? - zapytała, no tak błądzi myślami gdzie indziej.
- Proszę a co robimy na obiad? - nad tym też trzeba się zastanowić - I kto robi? - tak próbowała odciągnąć od siebie jego uwagę.
Zajrzała w zadania, które chłopak robił albo zrobił. Nie wyglądało to źle a nawet dobrze, może nie wszystkie zrobił ale te co uzupełnił były w porządku - To z tymi cięższymi później Ci pomogę - cofnęła się do kuchni po swoją kawę.

Re: Dom Nari i Mortena

: wt lip 02, 2024 7:33 pm
autor: Takaro
-Nieobecna- No cicha i taka no. No. Nie jest ślepy. Może nie ogarnięty ale no.
-Gdzie byłaś?- Spojrzał na nią po tym jak sprawdziła mu zadania.
-A co do obiadu nie wiem- Na razie nie myślał o obiedzie a o niej.