Strona 111 z 112

Mieszkanie Heliona

: śr lis 29, 2023 9:18 pm
autor: Helion Kanavar
Obrazek
Małe mieszkanie na ostatnim piętrze budynku 4 piętrowego. Posiada jeszcze poddasze. Budynek znajduje się blisko portu.

Re: Mieszkanie Heliona

: pt cze 05, 2026 3:19 pm
autor: Helion Kanavar
No to mu odpowiedział.
-Nie mam głowy do takich gierek, kim kurwa jesteś i skąd wiedziałeś gdzie mieszkam, grzebałeś mi po kieszeniach?- No dokumenty zawsze ma przy sobie, tak dla swojego spokoju. Wysłuchał co ten mu mówił i to było dziwne- Jesteś jakimś medykiem czy czymś- No w sumie jakby był to zaprowadziłby go pewnie do szpitala czy coś- Nie wyciąłeś mi nerki czy czegoś, że tak napierdala?- Nawet jakby to zrobił to i tak blondyn nie miałby jak tego sprawdzić.
Spojrzał na niego kiedy wzrok jakoś tak nawet zaczął współpracować- Mogłeś dać mi jakaś morfinę czy inne opioidy- No nie pogardziłby czymś takim. Nie wiedział co ma myśleć o tym typku. Powinien byc mu wdzięczny, bo jednak pomógł mu i no.
-a rób co chcesz, myślisz, ze kogoś obchodziłoby, ze coś takiego się stało?- Wątpił, dla straży jest tylko ćpunkiem i tyle.
-nie wiedziałem, ze o to chodzi w spotkaniu- Mruknął ale bardziej do siebie- Poza tym no dzięki -Jest jakby nie patrzeć dłużnikiem mężczyzny bo nie wiadomo jakby sie by to potoczyło.
-Zaraz skąd wiesz o moich problemach- Tak to ładnie nazywa, te uzależnienia.

Re: Mieszkanie Heliona

: pt cze 05, 2026 3:48 pm
autor: Los

Gdyby chłopak chciał by się rozejrzeć na stoliku obok leżały by przedmioty potrzebne do pierwszej pomocy i kilka fiolek.
Mężczyzna nim odpowiedział zastanowił się przez chwilę - Jak tak bardzo nalegasz przyjmijmy, że Borys - uśmiechnął się szelmowsko wspominając pewnego osobnika - Czy musiałem, hymm - poprawił rękawiczki na dłoniach - Nie bardzo - osobnik jest dobry obserwatorem. Pstryknął palcami kierując palec wskazujący na poszkodowanego - Bingo - co prawda był medykiem, kiedyś. Obecnie zajmował się innymi sprawami a medycyną leczniczą mniej - Od Ciebie? Wybacz ale jak już bym miał pobierać narządy to od osób nieobciążonych narkotykami, chociaż kusząca propozycja - mężczyzna zaczął rozważać tą możliwość, do testów może jakoś by przeszła.
Zaczął wyliczać na palcach - Nie wiem czy Kudo by to interesowało po tym co odstawiłeś ale pewnie Callum by się zmartwił z wiewióreczką gdyby się dowiedzieli w jakim obecnie jesteś stanie. A Fenrir hymmm może by się coś zmartwił tępy dziad i nie lubi jak się rusza jego ludzi. Pytanie czy chcemy aby wiedzieli - wymienił jeszcze kilka dobrze znanych osób, podniósł się spacerując po mieszkaniu. Zatrzymał się przy oknie odwracając do Heliona - Gdy wchodzisz raz w półświatek to już do końca życia w nim pozostaniesz - machnął ręką na podziękowanie.
Przyłożył palec do ust - Ale nie powiedz nikomu? - oczywiście, że mężczyzna miał to w dupie czy osoba przed nim się wygada czy nie.

Re: Mieszkanie Heliona

: pt cze 05, 2026 4:05 pm
autor: Helion Kanavar
Borys? No niech będzie. Do tego medyk. Interesujące. Nie odpowiedzi, bo nie wiedział czy powinien to wszystko zachować dla siebie czy byc szczerym z innymi. Nie chciałby nikogo okłamywać ale każdy ma swoje zmartwienia na karku.
-Widzę- Mruknął odnośnie półświatka. Teraz to nie wiedział co ma robić z tym wszystkim. Chciał się podnieść ale zabolało. Takie leżenie było trochę niekomfortowe. Nie lubił czuć się tak, ze nie może nic zrobic.
-Nie pogrywaj tylko gadaj. Skad tyle wiesz, nie ma opcji by ktokolwiek znał wszystko o kazdym meiszkańcu- Nie wiedział o co moze mu chodzić.
-Czego chcesz- Nie pomógł mu do tak bezinteresownie. Nie uwierzy w to.

Re: Mieszkanie Heliona

: pt cze 05, 2026 4:18 pm
autor: Los

Mężczyzna pomachał ręką marszcząc z "troską" czoło - W środku masz założone potrójne szwy, gość ładnie Cię dźgnął a jak już musisz się ruszać to spokojniej - dał wskazówki chłopakowi dalej spacerując po mieszkaniu.
Zaciągnął się powietrzem gestykulując rękami jakby mu się ono podobało a wciąż było czuć środki dezynfekujące - Mówisz? - otworzył księżycowy most przekładając przez niego rękę, było słychać tylko szum i zaraz ręka wróciła z grubą teczką oraz kilkom cięższymi - Co prawda nie mam dobrej pamięci ale po to mam to - pokazał pokaźną teczkę, znajdowało się na niej imię, nazwisko rannego a na innych nieznane mu osoby. Mężczyzna odłożył wszystko na miejsce, ponowny szum. Księżycowy most zniknął.
Podszedł do chłopaka nachylając się nad nim - Nie lubię kiedy moje plany są psute - nie spuszczając wzroku z niego, nieznajomy otwartą dłonią docisnął ranę Heliona.

Re: Mieszkanie Heliona

: pt cze 05, 2026 5:00 pm
autor: Helion Kanavar
Nie znał się na tych rzeczach ale brzmiało to niefajnie. No ale dobra przynajmniej jakieś ruchy moze robić.
-Kiedy będę mógł chodzić?- Bo nie musiał byc geniuszem, że chwilowo to tak średnio.
-Jak jesteś medykiem, to dasz mi morfinę?- Na pewno by pomogło. No blondyn był zaskoczony teczką. Co to ma być? Co to za typek?
-Po co ci te rzeczy i jak je zbierasz?- No ten koleś był podejrzany jak diabli. Widział jak ten podchodzi i nachyla się. Blondyn spoglądał na niego i nie bardzo rozumiał jego słów? nie miał czasu na myślenie nad tym faktem. Poczuł jak ten docisnął mu ranę. Blondyn krzyknął z bólu i zacisnął zęby. Nie rozumiał o co mu chodzi. Po jakiego mu pomagał by teraz mu takie rzeczy robić.

Re: Mieszkanie Heliona

: pt cze 05, 2026 5:12 pm
autor: Los

- To zależy jaką mocną masz regenerację - mężczyzna odpowiedział z beztroską w głosie. Nie zależało nieznajomemu czy ten się uszkodzi po jego wyjściu.
Borys uśmiechnął się szyderczo do Blondyna - A co mi za nią dasz? - zapytał gładząc się po brodzie, może dobiją jakiś sensowny deal. Na tyle dobry, że nie będzie chciał go mocniej uszkodzić.
- To zostanie moją słodką tajemnicą - ciemnowłosy puścił oczko do swojego pacjenta prostując się. Ponownie ruszył spacerując po mieszkaniu. Ciekawiło go to co mu zaproponuje w zamian za lek.

Re: Mieszkanie Heliona

: pt cze 05, 2026 8:52 pm
autor: Helion Kanavar
-Dobrą- Tak miał dość dobra regeneracje. Jeśli miało by być tak, że nigdy nikt niczego by sie nie dowiedział, to lepiej by w miarę szybko wrócił do formy czy coś. No bolało jak diabli. Tym bardziej po tym docisku z jego strony. Wcześniej bolało tak no bolało jak diabli a teraz, kurwa.
-Wszystko- on każe mu rozmyśleć, w takim momocie. No nie ma głowy.
o tym, że psuje mu plany to mało go to obchodziło. Nie wiedział o co mu chodzi i jakie plany.

Re: Mieszkanie Heliona

: pt cze 05, 2026 9:09 pm
autor: Los

Mężczyzna chodził po mieszkaniu w milczeniu, kalkulując ile to może potrwać - Trzy, cztery dni - rzekł spokojnie - Chociaż przy Twojej grupie krwi to pewne trzy - wziął odpowiednią ilość próbek od chłopaka. W domu przeprowadzi kilka eksperymentów, teraz był ciekawy rezultatów.
Zatrzymał się - Wszystko? - ręka mężczyzny powędrowała zza pazuchę ukazując buteleczkę z morfiną - W takim razie spraw aby wiewióreczka straciła sens istnienia, temu idiocie się prawie udało ale niestety pojawiłeś się Ty - podczas mówienia wyciągną z szuflady w kuchni nóż chodząc i machając nim na boki - Bo jeśli mnie zawiedziesz - wskazał nożem na ranę Heliona - To, to nie będzie najgorszą rzeczą jaka Cię w życiu spotkała a wręcz będziesz błagał o śmierć - uśmiechnął się sympatycznie wbijając do połowy nóż w blat.

Re: Mieszkanie Heliona

: pt cze 05, 2026 9:18 pm
autor: Helion Kanavar
No jak z trzy dni to nie jest tak źle. Postara się bardziej nie uszkodzić czy coś takiego.
Tego to się nie spodziewał. Nie rozumiał dlaczego miałby zrobić coś takiego?
-Chodzi o Nari?- Wolał się upewnić czy nie pomylił w swojej głowie osób- Dlaczego miałby to zrobić?- No sam powiedział, że wszystko ale niszczenie komuś życia? No ale wystraszy się jego postawy i tego zachowania. W milczeniu spoglądał jak ten wbił ów nóż w blat.

Re: Mieszkanie Heliona

: pt cze 05, 2026 9:28 pm
autor: Los

Mężczyzna potarł dłonią skroń, niby ten miał być mądrzejszy, aż na samą myśl mu przychodzi z kim ona się zadaje. Tragedia, tak był załamany - Dokładnie o Nari Orecev abyś już jej nie pomylił z nikim - dosłownie jak krowie na rowie - Wszyscy obecnie młodzi faceci to takie tępe dzidy czy tylko wy blondyni?- westchnął chowając morfinę za pazuchę - A czy ja Cię pytam po co chcesz morfinę? Bo na pewno nie po to aby uśmierzyć ból - dało się to dostrzec gołym okiem - Do tego wystarczą Ci zwykłe leki przeciwbólowe nawet te Twoje na kręgosłup - poprawił ubranie. Wyciągnął z kieszeni krople do oczy zakrapiając je, zamrugał szybko kilka razy - To jak? Chcesz tą morfinę czy nie?