Strona 12 z 286
Dom Nari i Mortena
: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.
Re: Dom Heliona i Nari
: sob lis 19, 2022 11:29 pm
autor: Helion Kanavar
W wilkołaczej formie wrócił do domu i zamknął się w pokoju. Czuł się jak idiota. Tak zapomnieć i wydurnić się. Położył się na łóżku, które zaskrzypiało po tym jak swoje cielsko tam menisci. Zarzucił na siebie koc. no i tyle zielonek tez pewnie będzie an niego zły ale za to blondyn mógł sobie popatrzeć trochę wcześniej na ładne widoki.
Re: Dom Heliona i Nari
: pn lis 21, 2022 5:14 pm
autor: Nari Orecev
Nari siedziała w pokoju notując kilka rzeczy w notesie, póki pamięta chciała wszystko spisać. Kończąc wpis usłyszała zamykające się drzwi na dole a później w pomieszczeniu obok. Dziewczyna nie była pewna kto to mógł być, jej współlokator nie pokazywał się od kilku dni.
Wzięła kołczan przerzuciła przez ramię w rękę wzięła łuk i strzałę Z przygotowaną bronią wyszła z pokoju a czując znajomą woń odetchnęła z ulgą. Podeszła do drzwi pukając a zaraz weszła do Heliona - No w końcu jesteś w domu - powiedziała szukając kontaktu. Nie chciała wdepnąć albo nadepnąć na coś, on miał istny śmietnik. Zapaliła światło idąc do środka patrząc pod nogi - Myślałam, że będę mu... - przerwała widząc coś nietypowego na jego podłodze. Nabiła to na strzałę - Helion! - krzyknęła na wilkołaka - Po kiego je wziąłeś?! - miała wyrzuty do chłopaka ale co się dziwić znajdując swoją bieliznę u niego.
Re: Dom Heliona i Nari
: pn lis 21, 2022 7:42 pm
autor: Helion Kanavar
Zakryty pod kocem, tuląc się do poduszki usłyszał ją. Chciał się przywitać i usłyszał krzyk. Tylko bardziej zwinął się w sobie. Nie pamiętał, że miał jej odnieść je.
-nie ja je ruszałem, nie tknął bym niczego twojego a tym bardziej bielizny- Rzucił nie wyłaniając się spod koca. Lóżko zaskrzypiało. no może nie miał tutaj super porządku ale no cóż, jego pokój. nigdy mu nie wbito porządków, no a starano sie.
Re: Dom Heliona i Nari
: pn lis 21, 2022 7:56 pm
autor: Nari Orecev
Dziewczyna złożyła ręce pod biustem - Tak na pewno się same tu przyniosły - powiedziała zła. A widząc jak się zachowuje tylko bardziej ją to irytowało, podeszła do łóżka ściągając z niego koc a jak nie dał to się zaczęła z nim przeciągać - Gdzieś Ty był? Gość za wynajem chodził i pytał o Ciebie - gość mało przyjemny a do tego zaczął ją przepytywać gdzie się kłak podział. Skąd ona miała to wiedzieć? Mieszkają razem i czasem rozmawiają i nic po za tym.
Niemrawo popatrzyła na chłopaka - Co CI jest? - zapytała już nieco spokojniejsza a nawet puściła koc.
Re: Dom Heliona i Nari
: pn lis 21, 2022 8:02 pm
autor: Helion Kanavar
-Nie ruszałem ich-Warknął, bym inaczej oddał, a nie tknąłem od czasu jak tutaj znajomy je zostawił- No i znowu Mefa...Mocniej zaciągnął na siebie koc.
-Zresta po co mi one.. za małe dla mnie- Mruknął jeszcze pod nosem. Po zdjętym kocu, warknął na nią.
-Mam pieniądza, masz- Warknął i sięgnął do szafy i dał jej 150 myntów. Więcej ale to już an zaległe będzie jeśli dobrze sobie liczył.
-Nic nie jest, wszystko mnie boli jak zawsze kiedy się zmiennie- Dodał niemrawo.
Re: Dom Heliona i Nari
: pn lis 21, 2022 8:22 pm
autor: Nari Orecev
Dziewczyna już całkiem go nie rozumiała. Nie chciała już poruszać tego jak on pilnuje swoich gości, że chodzą po cudzych pokojach. A kiedy chciał jej dać pieniądze nie przyjęła ich - Sam mu daj, nie będę się za Ciebie tłumaczyć - rzuciła w niego kocem. Czy wszyscy faceci muszą zachowywać się jak wielkie dzieciaki, żaden nie może powiedzieć prosto z mostu o co mu chodzi?
- Tak na pewno - powiedziała bez przekonania - Serio jak chcesz dalej się alienować to proszę bardzo - rzuciła do niego "zamykając" jego pokój. Wróciła jednak po chwili aby zgasić za sobą światło, nie zaczepiała chłopaka. Zrobiła co miała i koniec.
Powoli zaczynała się szykować do nocnej zmiany w klubie, chodziła między pokojem a łazienką.
Re: Dom Heliona i Nari
: pn lis 21, 2022 8:26 pm
autor: Helion Kanavar
Jak nie przyjęła pieniędzy to ja odłożył.
-Jak nie to wyprowadzam się- Oświadczył kobiecie i przewrócił się na drugi bok i gapił się w ścianę. Okrył się i leżał. Skoro na się wynieść, to z rana spakuje do kartonów swój mały dobytek. Czuł się chujowo i wszystko go bolało, nie lubiłam tle przemian w miesiącu, co i innego jeśli sam by to robił z swej woli.
Re: Dom Heliona i Nari
: pn lis 21, 2022 8:35 pm
autor: Nari Orecev
Nie odezwała się na jego słowa, jest dorosły niech robi co chce. Miło się z nim mieszkało, przeważnie ale czasem bywał nieznośny.
Na szczęście w nowej pracy mogła się rozładować, tam jakoś inaczej wszystko się działo i tyle o ile jej mogła się oderwać od rzeczywistości. Swego pokroju był to teatr w którym grało się swoje role. Będąc już gotową spojrzała na zegarek, zabrała ze sobą torbę łuk z kołczanem i wyszła.
Z.t.
Re: Dom Heliona i Nari
: pn lis 21, 2022 8:59 pm
autor: Helion Kanavar
Może zbyt pochopnie? nie był pewny kiedy usłyszał, ze ta wyszła, wstał, pozbierał swoje graty. Mieszkało mu się tutaj dobrze ale ostatnio więcej go nie ma niż jest. Nie chciał byc utrapieniem dla nikogo. Upchał swoje rzeczy do torby podróżnej. Wszedł potem do Nari. Miał jej zasuwkę zrobić. Położył torbę i odkręcił swoją aby potem zamontować taka w drzwi dziewczyny. Na stole zostawił jej pieniądze. Zawahał się chwilę ale wyszedł w końcu an ulicę.
zt
Re: Dom Heliona i Nari
: pt lis 25, 2022 12:53 pm
autor: Nari Orecev
Zmęczona wróciła do domu ziewając, czuła jak wszystkie mięśnie ją bolą. Rzuciła torbę gdzieś w przedpokoju, łuk i kołczan trzymała dalej w ręce. Zapaliła światło powoli przesuwając się do przodu a gdy na stole zobaczyła pieniądze zdenerwowała się "Przecież mu powiedziała aby sam zapłacił" pomyślała. Chwyciła za gotówkę chcąc mu nawkładać ile się tylko da do tego jego łba, co on sobie myśli?! Weszła po schodach od razu kierując się do pokoju Heliona, nie pukając weszła do środka i jeszcze bardziej się zdziwiła. "No super, po prostu super" zareagowała na jego pusty pokój, choć nie do końca bo śmieci wciąż w nim zostały.
Przetarła dłonią twarz już całkowicie nie mając siły - Jak on mógł? - powiedziała do siebie bo nikogo tutaj nie było. Poszła do pokoju, położyła pieniądze na biurku, jutro przed pracą w straży zaniesie je gościowi od razu oznajmiając mu, że współlokator się wyprowadził.
Wzięła gorący prysznic, po czym położyła się spać. Bladym świtem wyszła z domu zabierając wszystko co potrzebne.