Strona 107 z 290

Dom Nari i Mortena

: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.

Re: Dom Nari i Mortena

: pn maja 27, 2024 9:49 pm
autor: Nari Orecev
Dziewczyna nie zdawała sobie sprawy z tego, że aż tak bardzo starał się dla niej. Gdyby zaczął masować kości od razu powiedziała by mu aby tego nie robił a tak to delektowała się masażem.
Skarciła się w myślach za swoje wcześniejsze powątpiewania w niego. Co jakiś czas wydawała z siebie ciche odgłosy zadowolenia. Trochę oprzytomniała z tej przyjemności - Masz jakieś magiczne dłonie czy coś? - zaśmiała się cicho pod nosem. Albo mu szło tak dobrze albo ona miała niewielkie wymagania odnośnie masażu. Nie pamiętała kiedy była aż tak zrelaksowana, odchyliła głowę w stronę Takaro - Dziękuję - uśmiechnęła się szeroko.

Re: Dom Nari i Mortena

: pn maja 27, 2024 10:01 pm
autor: Takaro
Starał się robić wszystko tak aby było dobrze. Aby była zadowolona i aby wszystko było, no miłe.
-Nie wiem- No on po po prostu sie starała. Może to nie dużo, nie jest specem nie za się ale no. Chce by jego pani była zadowolona i z masażu i z niego. Wtedy on sam tez będzie zadowolony.
-Wszystko dla ciebie- Rzekł wesoło na jej słowa.

Re: Dom Nari i Mortena

: pn maja 27, 2024 10:10 pm
autor: Nari Orecev
Nie był specem ale jego starania przyniosły efekt. Ból w karku dziewczyny zniknął, jeszcze trochę pokorzystała z usług chłopak za nim poklepała go po ręce aby przestał. Poczekała aż to zrobi a później odwróciła się do niego przodem będąc na kolanach - Na prawdę bardzo dziękuję - wtuliła się w niego. Odsunęła się - Przepraszam - skrzywiła się podnosząc się z kolan - A co chciałby w zamian? - zobaczymy co wymyśli. A jak nie to zaproponuje mu coś.

Re: Dom Nari i Mortena

: pn maja 27, 2024 10:27 pm
autor: Takaro
Cieszył się jak małe dziecko, ze ruda jest zadowolona. Oczywiście nie pokazywał tego, bo w końcu jest męskim facetem to nie może tak to. Kiedy się wtuliła chciał ja objąć ale mu uciekła. Zrobił cos nie tak? A może śmierdzi? No ale mył się.
-Coś zrobiłem nie tak?- Zapytał się jej nie rozumiejąc trochę tego-Nie wiem- Bo nie myślał o tym w ten sposób.

Re: Dom Nari i Mortena

: wt maja 28, 2024 8:11 am
autor: Nari Orecev
- Nie, wszystko zrobiłeś dobrze - uśmiechnęła się - To ja przepraszam za chwilę zapomnienia - tak chodziło jej o przytulenie się do niego. Wiedziała a jednak dalej to robiła - Nie chcę abyś czuł się niekomfortowo przez to jak się do Ciebie przytulam i tak wiem kim jesteś ale nie na tym to polega. Nie chcę pogłębiać Twoich lęków a pomóc Ci je zwalczać a taką natarczywością na pewno tego nie osiągniemy. Wiesz co innego gdybym jednak wiedziała, że coś się pod tym względem zmieniło i jest lepiej a tak to jest jak jest- spoglądała na Blondyna. Nie miała pojęcia co on teraz myśli i czy w ogóle myśli. Czasem ma swoje przebłyski i Ruda chciałaby aby było ich więcej, chociaż jak na początek też nie jest źle.
Poprawiła ramiączka od stanika sięgając po koszulkę siadając na łóżku. Chciała sięgnąć po poduszkę ale tylko odwróciła się w jej stronę.

Re: Dom Nari i Mortena

: wt maja 28, 2024 9:35 am
autor: Takaro
No i wysłuchał jej i obserwował. Trudno mu było mówić o swoich odczuciach i tym podobnych rzeczach. Jakoś nikogo to nie obchodziło nigdy i teraz powinien ale nie wiedział jak to ubrać w słowa jakoś tak.
-Nie no, kurwa, rozumiem no- Tak to co mu mówiła rozumiał ale jednak powinien jakoś powiedzieć jej ile się zmieniło ale jak to powiedzieć. Podrapał sie po szyi.
-Bo tego wiesz no- Zaczął szukając w głowie słów, które by to jakoś poukładały-Wcześniej to inny dotyk niż bicie to wiesz no był.. tego wiesz no- Zaczął się gubić w słowach- No ale pokazałaś mi, ze nie musi tak być- Mówił nadal w skupieniu próbując jakoś to powiedzieć w zrozumiały sposób-Nie boje się tego, to jest inne i no-Poczochrał się po łepetynie, bo jednak się pogubił w tym co chciał i jak chciał powiedzieć to no wszystko.

Re: Dom Nari i Mortena

: wt maja 28, 2024 11:25 am
autor: Nari Orecev
Odwróciła się kiedy zaczął mówić, próbowała to jakoś zrozumieć. Dobrze by było gdyby lepiej dobierał słowa, widziała ile to go kosztuje. Podniosła się z łóżka podchodząc do Takaro mając ręce za sobą. Wychyliła się do przodu próbując jakoś złapać jego spojrzenie - Nie wiem czy dobrze rozumiem ale starasz się powiedzieć, że przytulanie może być? - zmrużyła oczy z dziwnym wyrazem twarzy. Nie wiedziała czy dobrze to zrozumiała albo czy czegoś nie nadinterpretowała. Czytała kartotekę chłopaka i wiedziała do czego go zmuszali, widział też nie raz co się z nim działo.

Re: Dom Nari i Mortena

: wt maja 28, 2024 11:30 am
autor: Takaro
Miał problem z dobraniem odpowiednich słow. No ale starał się jakoś. Sam też emocje i pokazywanie ich szło mu różnie. Spojrzał na nią kiedy ta zmieniła pozycję i spojrzał na niego. On sam uciekł wzrokiem od jej wzroku na bok.
-Noo.. tak- Wydusił z siebie po takiej ciut dłuższej chwili. W tej łepetynie procesy myślowe działy dość chaotycznie i zebranie się na to aby to powiedzieć musiało zostać mocno przeanalizowane.

Re: Dom Nari i Mortena

: wt maja 28, 2024 3:03 pm
autor: Nari Orecev
Zastanawiała się czy dobrze połączyła kropki i oto właśnie chodziło chłopakowi. A słysząc jego odpowiedź uśmiechnęła się prostując, nie zrobiła kroku do przodu a tylko rozłożyła dłonie na boki. Pomachała samymi palcami - Too masz ochotę się przytulić? - zadała mu pytanie. Jeśli nie, nie będzie nalegała ale cieszył ją fakt, że jednak ruszyli do przodu z przełamywaniem pewnych granic. Jeszcze tylko nauka czytania i liczenia i chłopak pozna więcej słów. Oby wtedy lepiej mu szło wyrażanie tego co będzie chciał powiedzieć - To jak? - ponowiła pytanie nie szukając jego wzroku. Zrozumiała, że sam nie czuje się komfortowo w obecnej sytuacji.

Re: Dom Nari i Mortena

: wt maja 28, 2024 8:12 pm
autor: Takaro
Było mu głupio. No tak jakoś. Spoglądał na nią i az zamrugał kilka razy. Ona tak serio. No nie był pewny. Jej pytanie jakby jednak potwierdzało to co on się domyślał. Wstał jednak i no zrobił to. Przytulił kobietę do siebie. Trochę to wszystko dziwne ale no. To nie jest wstyd, nie? Wszystko jest tak jak powinno. No na pewno, nie podpuszczał by go przecież.