Strona 105 z 290
Dom Nari i Mortena
: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.
Re: Dom Nari i Mortena
: pt maja 24, 2024 7:43 pm
autor: Nari Orecev
Przyglądała się chłopakowi bez słowa a kiedy się zapytał - Zapytałabym się czy zasłużyłeś ale to byłby zbędne pytanie, oboje znamy odpowiedź - odstawiła swoją kawę. Wzięła tacę do ręki i zaniosła Blondynowi. Zrobiła tak zwane śniadanie do łóżka - Smacznego - powiedziała i tak, kawa też tam była. Sama wróciła po swój kubek siadając z drugiej strony łóżka. Oparła się plecami o oparcie podkładając sobie nowa poduszkę pod nie.
Re: Dom Nari i Mortena
: pt maja 24, 2024 10:34 pm
autor: Takaro
-Wiadomo jestem zajebisty- zaśmiał sie i znowu sie przeciągnął.
-Jakie to super- Powiedział z widoczną radochą w głosie. Zaczął jeść i był zadowolony z tego, no podobało mu się bardzo. Będzie musiał cos zrobic dla niej.
Re: Dom Nari i Mortena
: pt maja 24, 2024 11:00 pm
autor: Nari Orecev
Odwróciła głowę w jego stronę - Taaak na pewno - śmiała się wypowiadając te słowa. Popijała kawę - Wystarczy dziękuję ale sam już zmywasz naczynia - tak był w tym mały haczyk. Nie zostawiła w kuchni patelni do umycia czy innych garnków, miał tylko po sobie posprzątać i chciała zobaczyć jego reakcję na zreperowanie kuchni.
Nari odstawiła pusty kubek na szafeczkę zginając szyję to w lewą to prawą stronę mając na karku rękę - Idę się wymoczyć - powiedziała rozbawiona. Pod ich prysznicem było to mało prawdopodobne ale musiała wygrzać kark, nieco ją bolał. Podniosła się ruszając do łazienki. Tam się rozebrała stojąc tyłem do słuchawki prysznica ustawiając ją tak aby woda podała jej na szyję.
Re: Dom Nari i Mortena
: pt maja 24, 2024 11:18 pm
autor: Takaro
Zjadł dość szybko. Na sam koniec została mu kawa, którą się delektował. W końcu było to coś! Nie można od tak jak wodę tego pić. Słysząc, ze ma umywać po sobie,aż sie lekko zakrztusił. No ale nie sprzeciwił się. No taki los i tyle. Da radę.
-No dobra, poczekam na ciebie- Wyszczerzył do niej ząbki. Po co czekał? No czym bardziej oddali sie coś to... to się oddali.
Re: Dom Nari i Mortena
: pt maja 24, 2024 11:27 pm
autor: Nari Orecev
Nie rozumiała dlaczego chciał na nią z myciem naczyń, nie będzie go poganiać.
Siedziała pod prysznicem dobre kilka minut, wyszła dopiero kiedy odczuła ulgę ciepłego prysznica który rozmasował kark dziewczynie. Wytarła się, później ubrała wracając do pokoju. Wzięła kubek z szafki - To jak gotowy? - mówiła rozbawiona i może wybierze się do Sylvana na masaż barków i szyi. Z tego co pamiętała mężczyzna był w tym dobry a i kąpielą w bali nie pogardzi.
Spoglądała wyczekująco na blondyna czy zamierza dzisiaj wyjść w ogóle z łóżka.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob maja 25, 2024 12:00 am
autor: Takaro
Mu się nie śpieszyło, a kiedy wróciła, skinął jej głową.
-Już wstaje- Rzekł rozleniwiony trochę ale to zrobił. Zjadł i kawę wypił, teraz to tylko wstał- Tego, to teraz ja- No poszedł do łazienki się ogarnąć. W końcu no. Kiedy skończył wrócił- No dobra możemy iść- Zabrał swoje naczynia.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob maja 25, 2024 12:08 am
autor: Nari Orecev
Wyjrzała za nim kiedy poszedł do łazienki Mu się na prawdę nie śpieszy pomyślała. Pokręciła głową rozbawiona stałą poza pokojem czekając, aż ten się ogranie i zejdą na dół. Gdy to nastąpiło jako pierwsza umyła swój kubek po kawie odkładając na suszarkę. Ustąpiła miejsca chłopakowi pocierając kark, prysznic pomógł widocznie tylko na chwilę. Zaczęła się zastanawiać od czego może on jej doskwierać, od poduszki na pewno nie, była wygodna a w pracy też jakoś nie specjalnie go nadwyrężyła.
- Widzisz różnicę? - zapytała nie wiedząc czy Blondyn w ogóle zwrócił uwagę na to, że kuchnia ponownie była w stanie użytku.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob maja 25, 2024 8:22 pm
autor: Takaro
Wstał i zabrał rzeczy. Wolałby spędzić jeszcze trochę czasu leżąc i nic nie robiąc. Rozpieszczony pies. Na dole zabrał się do zmywania. Nie dostrzegł tego, że tutaj wszystko działa i jest funkcjonalne! Tak jakoś.
-co?- Nie, nie dostrzegł i nie wiedział o co jej chodzi- w czym?- Spostrzegawczość ślimaka.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob maja 25, 2024 8:46 pm
autor: Nari Orecev
Spoglądała na niego z nadzieją, że jednak dostrzeże widoczne zmiany. Słysząc jednak jego słowa lekko się załamała- Naprawdę nie widzisz? - westchnęła podchodząc Blondyna zatrzymując się koło niego. Odczekała chwilę, aż powiedziała - Kuchnia jest naprawiona i połamanych krzeseł i stołu nie ma - teraz czekała na reakcję.
Po wszystkim - Wymasujesz mi ramiona i kark? - zapytała. Wołała być mniej obolała w pracy a może Blondyn coś zapamiętał z poprzedniej lekcji.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob maja 25, 2024 8:55 pm
autor: Takaro
Nie rozumiał nie wiedział co miałby niby widzieć? Spojrzał na nią i dopiero teraz rozejrzał się.
-A faktycznie- No była kuchnia cała. O, fajnie.
-Dobrze się spisałaś- Pochwalił kobietę i poklepał ją po głowie.
-Mogę spróbować.- Nie robił takich rzeczy ale nie jest to chyba trudne,