Strona 11 z 16

Spotkanie

: ndz lis 19, 2023 6:06 pm
autor: Nari Orecev
Dziewczyna przemierzała miasto bez jakiegoś większego celu, miała ochotę na spacer. Ostatnio miała ciężkie dni, dlatego potrzebowała chwili wytchnienia od wszystkiego. Zamyślona szła przed siebie niezwracając uwagi na otocznie, pocieszeniem dla Nari było to że pogoda dopisywała. Nie było ani za zimno ani za ciepło w sam raz na popołudniowe przejście się po mieście z chwilą na przemyślenia co dalej.

Re: Spotkanie

: wt lis 21, 2023 11:23 pm
autor: Nari Orecev
Spojrzała w dół - Ale co? - zapytała jakby nie wiedziała o co mu chodzi. Nie zabrała jedzenia sprzed nosa Takaro i nie chciała aby się na nie rzucił a jedynie zmienił zdanie, że jednak coś zje a na będzie strugał ważniaka.
Zaśmiała się i za nim mu odpowiedziała wręczyła mu jedzenie - Potrzymaj - poszła po swoje a gdy wróciła usiadła koło nich - Smacznego - powiedziała wesoło nim wzięła pierwszego gryza. Drugi niewolni dalej nie ruszył swojej porcji tylko się w nią patrzył i do dało dziewczynie do myślenia - Chodźcie - poleciła, pilnowała aby mężczyźni poszli za nią. Kawałek dalej była polanka gdzie o tej porze roku ludzi już tam aż tak nie ciągnie i jest w miarę pusto. Poszukała jakiegoś miejsca z bardziej zadrzewionym terenem, przypomniała sobie jak Takaro schował się wtedy w porcie z jedzeniem, może tak ich nauczono albo bali się że ktoś inny im zabierze.
Widząc takie miejsce drugi niewolnik schował się za drzewem nie chcąc się rzucać w oczy i zaczął jeść.

Re: Spotkanie

: wt lis 21, 2023 11:30 pm
autor: Takaro
Wziął posiłek od niej ale tak w sumie to nie wiedział co dalej z tym. Do tego obecność ludzi. Nie czuł się komfortowo w takich warunkach, więc kiedy zmienili miejsce jakoś tak poczuł się trochę lepiej. No i tak było mu głupio. Może nie samego faktu, że je ale jak. Spoglądał na nią zmieszany trochę.
-Nie rozumiem cię. Dlaczego okazujesz komuś takiemu jak my życzliwość- Nie umiał tego sobie ogarnąć umysłem. Mu się raczej bycie uprzejmym kojarzyło z jednym. Jakoś jednak nie zdawało się aby ona coś takiego chciała. Tym razem nie uciekł mimo że wolałby. Pewnie poczułbym się swobodniej.

Re: Spotkanie

: wt lis 21, 2023 11:39 pm
autor: Nari Orecev
Nari usadowiła się po drugiej stronie drzewa niż niewolnik spożywający za nim jedzenie. Wzięła spory kęs gdy usłyszała pytanie, podniosła palce do góry i zaczęła szybciej przeżuwać aby móc mu odpowiedzieć. Przełknęła - A dlaczego nie? - podała mu wodę a swoją odkręciła biorąc niewielki łyk - Bez względu na to kim jesteście, wciąż jesteście ludźmi którzy żyją, czują i myślą - uśmiechnęła się do Blondyna zaraz wystawiając mu język a później wzięła kolejny kęs. O dziwo bardzo jej smakowało ale nie jadła łapczywie bo już jej się zdarzyło kilka razy zakrztusić jedzeniem a to nie jest dobre. Po za tym ma ludzi pod opieką, niedobrze by było gdyby jej uciekli albo padła by przed nimi dusząc się. Co jakiś czas wpatrywała się w niebo i chmury płynące po nim.

Re: Spotkanie

: wt lis 21, 2023 11:46 pm
autor: Takaro
Nie spoglądał na nią.
-Raczej nikt o nas tak nie myśli- No ona może, jednak dużą większość nie uważa ich za coś takiego. Bardziej traktują ich po prostu jak rzecz z bonusem bo się rusza. Pozwolił sobie końcu skosztować ten posiłek. Szło mu topornie, bo jakoś tak trochę nadal się obawiał konsekwencji.
-Jakbyś powiedziała takie rzeczy mojemu panu, wyśmiałby cię i z ochotą chciałby cię wyprowadzić z błędu- Jadał dalej. Dziwne to to ale dobre. Chłopak nie jadł czegoś takiego i było to takie no dziwne. Sposób jedzenia też ale sobie radził.

Re: Spotkanie

: wt lis 21, 2023 11:54 pm
autor: Nari Orecev
- I to jest właśnie smutne - powiedziała między kęsami - Dla mnie niewolnictwo powinno całkowicie zniknąć - każdy powinien mieć własną wolę, życie i robić co chce a nie być rzeczą, popychadłem czy tworem na sprzedaż. Przestępcy powinni lądować zza kratami i tyle albo na arenę.
- Na pewno by to zrobił, ludzi zbyt mocno ciągnie do pieniędzy i władzy nad innymi dlatego tak się sprawy mają - ktoś powinien to w końcu ukrócić, z roku na rok jest coraz gorzej. W Cross może nie ma jeszcze tak źle ale jednak jest. Nie chciałby aby naglę się zrobiła jakaś moda na posiadanie swojego własnego niewolnika.

Re: Spotkanie

: śr lis 22, 2023 12:04 am
autor: Takaro
Jadł sobie, lekko skrępowany ale mimo to siedział. Nikt nie widział ich, nie będzie nikt nic gadał.
-Ja nie znam innego życia niż to co jest- Stwierdził otwierając butelkę- Są rzeczy, które nie lubię ale nie mam prawa powiedzieć "nie"- Napił się i zakręcił butelkę- A pan nie lubi żadnego sprzeciwu- Jadł dalej i dość szybko skończył. Był głodny a to mu bardzo smakowało. Oczywiście, ze się do tego nie przyzna.
-Póki są ci co chcą kupić to niewolnicy będą sprzedawani jak zwykłe rzeczy. Nie wiem, widziałaś kiedyś typowe targi i jak to wygląda?- Może nie powinien się tym interesować i zadawać takie pytania ale skoro weszli na te tematy...

Re: Spotkanie

: śr lis 22, 2023 9:11 pm
autor: Nari Orecev
Zainteresowała się bardziej tym co mówił - A czego nie lubisz? - dobrze byłoby to wiedzieć. A to, że się stawia przełożonemu/właścicielowi czy komuś wyżej to chyba normalne, że te osoby tego nie lubią. Nie spotkała się jeszcze z takim, który przyjął by to z jakimś spokojem. Przypomniała sobie pewną rzecz ściągając usta w kreskę - Wybacz, że za Ciebie wybrałam. Pewnie Ci nie smakowało - no tak, sam nie powiedział co chce więc sama podjęła tą decyzję.
Zastanowiła się chwilę nim mu odpowiedziała - Takich typowych, typowych nie ale tam gdzie dorastałam mówili na to pokaz talentów - szkoda, że tak późno się o tym dowiedziała. Tyle istnień mogłaby uratować, choć ich nie lubiła ale jednak w końcu razem się chowali.

Re: Spotkanie

: śr lis 22, 2023 9:22 pm
autor: Takaro
Kiedy zapytała czego nie lubił, lekko zmarszczył nos i zlustrował ją wzrokiem. Nie odzywał się chwilę.
-Jak mnie inni dotykają, wszędzie i jak każą się zaspakajać- Nie do końca widział jak miałby to nazwać. To czego nie lubił najbardziej.
-Nie lubie... jak bawią się mną- Tak, tak zwykle to nazywali.. zabawa.
-No kurwa jasne, ze powinnaś przepraszać, jesteś bezszcebelna- No to tak się mówiło? Wwalić to. Nie będzie się już starał na jakieś mądrze brzmiące słowa. No i te słowa wypowiedział z dużym oburzeniem.
-Ale było dobre- Dodał zaraz potem.
-No cóż... niektórzy maja faktycznie jakieś talenty. Ludzie sprawdzają cię, wygląd, uzębienie czasem czy masz robaki we włosach i inne takie nieciekawe tam- Mruknął i sobie spojrzał przed siebie.

Re: Spotkanie

: śr lis 22, 2023 9:38 pm
autor: Nari Orecev
Poruszyła nosem - To dlatego na mnie się drzesz za każdym razem kiedy Cię dotknę - stwierdziła, nie wiedziała tego wcześniej a zaczynała robić to specjalnie myśląc, że chodzi tylko o nią. A tu krył się większy motyw - Dobra - uderzyła pięścią w otwartą dłoń - To postaram się w miarę ograniczyć - wątpiła aby to jej wyszło, starać się będzie jak wcześniej o tym nie zapomni.
Uniosła jedną brew do góry - A Ty to nie? - powiedział na koniec się już śmiejąc. Dosłownie przyganiał kocioł garnkowi, chciała poklepać go po ramieniu ale cofnęła rękę.
Zaśmiała się - Nie, nie do końca tam tak było. Dzieci sprzedawali nie tylko na niewolników ale także na mięso czy do burdeli czyli tam gdzie zaspakaja się innych w sposób ten co mówiłeś albo na narządy, to znowu znaczy że cieli takie dziecko na małe kawałki aby oddać z niego jakąś jego część jak ręka, oko czy wątroba komuś innemu - czy było tam jeszcze coś o czym nie wiedziała? Na pewno, to było pewnie kilka z nielicznych rzeczy o jakich się dowiedziała na końcu pobytu tam.

Re: Spotkanie

: śr lis 22, 2023 9:44 pm
autor: Takaro
-Jest mało rzeczy jakie lubię- O tak powinien był w sumie zacząć. Było by łatwiej- Mogę tego nie lubić ale i tak będą to robić a ja nie mogę mówić, że nie- No też zależy z kim ma do czynienia. Bo jak wyczuje, ze ktoś jest nieogarnięty to pozwalał sobie na więcej i bardziej bezpośrednie zachowania. Niektórzy byli mocni w mordzie a co do czego to srali pod siebie.
-Hmm..- Zamyślił się po tym co mówiła. Nie do końca rozumiał po co wycinać jakieś tam rzeczy ale dobra- Mój pan wolał mnie wypożyczać jak byłem mały, bardziej było to mu na rękę niż sprzedać- więcej zarabiał wtedy. No do czasu. Zresztą jakby blondyn sie nie bał, to zajebał by tych wszystkich typów. Niestety. Mógł sobie pozwalać tylko an pyskówki.