Strona 2 z 7
Re: Arena treningowa
: czw sty 28, 2021 7:46 pm
autor: Fenrir Labdakid

Skończyłem rozgrzewkę, przeciągnąłem się jeszcze raz. Zamiotłem ogonem obserwując poczynania osób znajdujących się w tym samym miejscu co ja. Furknąłem pod nosem patrząc jak niektórzy sobie słabo radzili. Przyglądałem się umiejętnością Białowłosej wilkołaczycy, rozpoznałem już zapach a ona no cóż... Nie mam ochoty znowu się bawić w to samo co w osadzie.
Spojrzałem na swoje łapy, na których miałem krew pobratymców. Miało mnie to ruszyć ale tylko otrzepałem łapy jakby z brudu udając się do maszyn treningowych.
Re: Arena treningowa
: czw sty 28, 2021 8:17 pm
autor: Ketsueki Ōkami

Jej zapach się zmienił, w końcu rasa robi swoje, ale zdecydowanie był rozpoznawalny. Zerkała jednak na wilkołaka, nie była w stanie stwierdzić, czy ją rozpoznał. Chwilę później przestała się tym przejmować. Nie była ją tą Ket z osady, tamte wydarzenia pozostawiły ślad na jej psychice, ale zmieniła się. Wiele czynników miało na to wpływ, a przebudzenie bestii bardzo przyspieszyło ten proces, nawet jeśli było też nie łatwym przeżyciem.
Wykonała ostatnie okrążenie i zatrzymała się na chwilę. Nie mogła całą noc biegać, dobrze wiedziała z czym ma problem i w końcu należało się za to zabrać. Nie żeby przed przemianą jakoś bardzo trenowała siłę. Teraz w stosunku do człowieka miała jej naturalnie sporo, jednak wśród pobratymców wypadała gorzej niż słabo. Podeszła do jednego ze wzmocnionych magicznie worków i zaczęła w niego uderzać. Starała się wykorzystywać całe swoje ciało, nie tylko ramiona, a jak jej to wychodziło... każdy chyba widział, ale się starała.
Re: Arena treningowa
: czw sty 28, 2021 8:36 pm
autor: Fenrir Labdakid

Stałem przy maszynie treningowej, miałem zamiar ją włączyć kiedy zauważyłem poczynania Białowłosej. Westchnąłem odwracając się w stronę kobiety -
Tylko tyle potrafisz? - rzekłem spokojnie z nutą ironii. Nie mogłem patrzeć na te jej podrygi, podszedłem bliżej dokładnie lustrując całe jej ciało. Złożyłem ręce na klatce piersiowej, może jednak coś mi zostało we krwi.
-
W ten sposób nic nie osiągniesz - stwierdziłem, machałem ogonem raz w jedną raz w drugą stronę.
Re: Arena treningowa
: czw sty 28, 2021 8:46 pm
autor: Ketsueki Ōkami

Zamarła słysząc glos niedaleko, znany sobie głos. Odwróciła łeb i westchnęła.
- Niestety. - Zdawała sobie sprawę z tej słabości i starała się coś z tym zrobić. Nie miała jednak nikogo, kto by ją pokierował ,a samej nie szło jej znalezienie odpowiedniego rozwiązania. Wiedziała jedynie, że ze swoją siłą, musi posiłkować się pędem i resztą ciała, ale to zbyt mało.
- Więc co powinnam zrobić? - Uniosła jedną brew jednocześnie marszcząc nos. Tylko marudził, czy postanowił jej pomóc? Prawdą było, ze chętnie by jakąś przyjęła.
Re: Arena treningowa
: czw sty 28, 2021 9:16 pm
autor: Fenrir Labdakid

,
Przetarłem łapą pysk -
Najpierw powinnaś się zapytać czego nie robić - powiedziałem z ironią. Wskazałem na worek a później na kobietę, podszedłem bliżej kopnąłem ją w tylną łapę sprawdzając jej stabilność -
Bez odpowiedniej postawy nigdy nie osiągniesz zamierzonego celu - to był istotny element -
Do tego waląc na oślep zrobisz sobie prędzej krzywdę - jeśli kiedykolwiek miałby się z nią wybrać na jakąś misję to niech chociaż podstawy zna.
Odczekałem chwilę. Stanąłem przed nią, przybierając pozę. Rozłożyłem ciężar na obie nogi aby w razie gdyby jedna z nich została podhaczona nie stracić równowagi a swobodnie przenieść ciężar na drugą. Uniosłem łapy na wysokość łba zasłaniając go nimi -
Tak zaczynasz - rzekłem gwałtownie odwracając w stronę worka zadając mu serię ciosów.
Re: Arena treningowa
: czw sty 28, 2021 9:25 pm
autor: Ketsueki Ōkami

Podstawy pozycji znała, w końcu uczyła się walczyć bronią. Może przywiązywała do niej trochę zbyt mało uwagi, ale Fenrir z pewnością nie przewróciłby jej w ten sposób. Zachwiała się jedynie, trzymając się jednak nadal na łapach. Nieświadomie warknęła jednak zirytowana i mocniej osadziła się na łapach. Co do walenia na oślep, miał niestety rację. Przy manekinie celowałaby w łeb czy splot słoneczny, przy worku nie było tego modelu i szło jej gorzej.
Przyjrzała się wilkołakowi i spróbowała przyjąć taką pozycję jak on. Nim zdążyła się dobrze przyjrzeć, Fenrir już zaatakował worek i to ze zdecydowanie lepszym rezultatem niż ona. Próbowała dalej odtworzyć pozycję i gdy wilkołak się cofnął i ona spróbowała uderzyć i chyba niewiele się zmieniło.
Re: Arena treningowa
: czw sty 28, 2021 9:38 pm
autor: Fenrir Labdakid

Taki plus, że nie dała się tak łatwo przewrócić. Zatrzymałem worek, zrobiłem miejsce dla nowicjusza, pokręciłem łbem. Nie pytałem się czy mogę, złapałem ją za łapę zgiąłem w łokciu unosząc nadgarstkiem do góry tak aby miała ją w tym samym miejscu jak ja-
Masz ją trzymać w taki sposób - obszedłem ją dokoła z drugą łapą robiąc to samo -
Teraz zagnieć je w pięści - nakazałam strzykając uchem. Stanąłem obok przybierając poprzednią pozycję, teraz w spowolnionym tempie pokazałem jej całą sztukę i w jaki sposób ma wyprowadzać ciosy.
Położyłem uszy po sobie -
Spróbuj - wskazałem na worek.
Re: Arena treningowa
: czw sty 28, 2021 9:48 pm
autor: Ketsueki Ōkami

Zesztywniała czując dotyk i wlepiła w niego ślepia. Machnęła nerwowo ogonem i położyła uszy po sobie. Zaraz się opanowała, przecież to tylko trening. Dała ustawić sobie łapę, drugą... zacisnęła pięści, nie chowając kciuków wewnątrz dłoni. Nim uderzyła, przyjrzała się swoim łapom. Chciała prócz czucia własnego ciała, zapamiętać to też wzrokowo. W końcu uderzyła. Miała wrażenie, że jest lepiej, nadal nie był to efekt zadowalający, ale poczuła jakąś różnicę. Problemem pozostawał brak siły, ale liczyła, że może to nadrobić dobrą techniką i treningami. Uderzyła drugi raz, mocniej zapierając się na łapach i kolejny. Po jeszcze dwóch ciosach przestała. I jak było? Liczyła na jakiś komentarz.
Re: Arena treningowa
: czw sty 28, 2021 9:57 pm
autor: Fenrir Labdakid

Złożyłem łapy na klatce piersiowej -
Lepiej ale wciąż nie panujesz nad tym ciałem - skwitowałem poruszyłem ogonem. Nie tędy droga -
Jak długo jesteś wilkołakiem? - zapytałem strzykając uchem. Odnosiłem wrażenie, że nigdy wcześniej nie pracowała nad opanowaniem wilczej formy. Westchnąłem zrezygnowany -
Zamerdaj ogonem, później unieś go do góry - może i banalne ale on też jest istotnym elementem podczas walki czy poruszania się. Czekałem aż kobieta wykona polecenie.
Re: Arena treningowa
: czw sty 28, 2021 10:24 pm
autor: Ketsueki Ōkami
- Niecałe cztery lata. - Długo? Krótko? Zależy, wiadomo, że łatwiej uczyć się od małego. Dobrze wiedziała, że mogłoby być lepiej, ale naprawdę sporo czasu zajęło jej opanowanie kontroli, a bez niej nie mogła ćwiczyć w tym ciele. Uniosła brew zdziwiona ale wykonała polecenie. Jako zmienno też była wilkiem i poruszanie ogonem było łatwizną. Przyzwyczajona była jednak do balansowania nim gdy stała na czterech łapach. Środek ciężkości był inny, poruszanie się inne. Potrafiła używać ogona, ale nie potrafiła zastosować tych ruchów w stosunku do tego ciała. Co innego w formie Hispo, tam wszystko było tak naturalne.