Strona 2 z 9
Salka lekarska
: pt lis 19, 2021 8:14 pm
autor: Tkacz Losu
Salka nie jest może tak duża jak ta w dzielnicy ludzi. Można tutaj jednak spędzić miło czas w trakcie dochodzenia do siebie. Sala ma podstawowe zaopatrzenie i można ją przekształcić w coś innego jeśli wystąpi taka potrzeba.
Re: Salka lekarska
: sob kwie 26, 2025 6:23 pm
autor: Fenrir Labdakid
Zawołał chłopaka ręką jednocześnie dając mu pozwolenie aby za nim podążył. Szedł przed siebie a mijani strażnicy stawali na baczność salutując dowódcy na co ten odpowiadał skinięciem głowy. Wyszli z więzienia udając się do głównej siedzimy.
Zaprowadził niewolnika pod sale lekarską - Masz nikomu nie przeszkadzać ani nie wchodzić w drogę medykom. Zrozumiano? - rzekł spokojnie i dopiero kiedy się upewnił, że chłopak go posłucha wprowadził go na salę.
Fenrir podszedł do medyków wyjaśniając całą sprawę - Gdyby coś się działo po prostu go wygońcie i zawołajcie strażników - rzekł do lekarza znajdującego się na sali. Wskazał niewolnikowi łóżko na którym leżała kobieta za kotarą a wychodząc tak czy inaczej zawołał podwładnego aby czuwał podczas obecności Blondyna a sam opuścił gabinet.
Zt
Re: Salka lekarska
: sob kwie 26, 2025 6:55 pm
autor: Takaro
Szedł za nim. Będąc tam gdzie leżała ruda, nie przeszkadzał medykom. Podszedł do niej i tylko chwycił za dłoń.
-Będzie dobrze-Rzekł do niej i dał jej całusa w policzek- Będę na ciebie czekać w domu, masz wrócić- Dodał i no. Czuł się tak bardzo winny całej tej sytuacji. No ale nie zostawi jej. No tutaj na pewno nie będzie siedział. Nie pozwolą mu ale w domu na pewno.
-Zrobię kawę- Dodał, no bo kawa to zycie.
Re: Salka lekarska
: sob kwie 26, 2025 6:59 pm
autor: Nari Orecev
Dziewczyna będąc nieprzytomną co chwilę przeżywała to jak ponownie jest uwięziona pod ziemią a kawałki gleby na nią spadają. Ten jedna i ta sama scena rozgrywała się w jej głowie w kółko i kółko. Pamiętała jak żałowała, że zostawiła w tyle Takaro nie sprawdzając czy za nią podąża a później ciemność jaka na nią spadła.
Chwyciła mocniej dłoń Blondyna budząc się z krzykiem od razu siadając, z trudem łapała powietrze. Zdezorientowana wszystkim co się wydarzyło, nie kontaktowała gdzie jest.
Re: Salka lekarska
: sob kwie 26, 2025 7:12 pm
autor: Takaro
No sam żałował, był winny tak uważał. Nie chciał tego wszystkiego. no a wyszło co wyszło.
Jej za to takie nagłe wybudzenie, go wystraszyło trochę ale od razu widząc jak siada. Znaczy no ten. To ten. Objął kobietę.
-Przepraszam- Tak mało to ważne ale no.
Re: Salka lekarska
: sob kwie 26, 2025 7:19 pm
autor: Nari Orecev
Siedziała w ciszy nie rozglądając się po pomieszczeniu. A po przytuleniu wzdrygnęła się tępym wzrokiem wpatrując w ramię chłopaka. Oddech wciąż miała niewyrównany. Uniosła rękę do góry przyglądając się jej tak jakby była obca. I tą samą dłonią zakryła oczy nie mogąc powstrzymać łez. Czuła lęk i strach spowodowany przeżyciem uwięzienia pod ziemią. Ciało kobiety zaczęło drżeć od Cichego płaczu.
Re: Salka lekarska
: sob kwie 26, 2025 7:35 pm
autor: Takaro
Lekarze nie reagowali to ten korzystał. Przytulił ją do siebie bardziej i zaczął głaskać po głowie. No chciał aby ta wiedział, ze jest już dobrze, że jest już bezpieczna. Nie pozwoli aby coś takiego się stało. No postara się przynajmniej. On się cieszył, że no ma ja z powrotem.
Re: Salka lekarska
: sob kwie 26, 2025 7:43 pm
autor: Nari Orecev
Nie docierało do niej, że nic już jej nie grozi że jest cała i bezpieczna. W głowie miała cały czas obraz siedzenia w dole. Bez nikogo, sama, przerażona.
Bardzo wolnymi kroczkami do zmysłów kobiety docierała informacja zapachowa Blondyna. Przechyliła się powoli w jego stronę chowając twarz w ramieniu chłopaka aż go objęła drugą ręką. Zacisnęła mocno pięść na bluzie Takaro tak że na pewno będzie miała po tym ślad.
Re: Salka lekarska
: sob kwie 26, 2025 7:51 pm
autor: Takaro
Nie puszczał jej. Czuł, ze ona tego potrzebuje. no tym bardziej po tych chwycie. Robił to co wcześniej, głaskał i tulił do siebie. Dobrze, że wszystko już jest w porządku.
Re: Salka lekarska
: sob kwie 26, 2025 7:57 pm
autor: Nari Orecev
Nari powoli się uspakajała tuląc do Takaro, jego obecność pozwalała poczuć się bezpiecznie. Dalej czuła się przytłoczona wszystkim ale przy nim odczuwała lekką ulgę. Uspokoiła oddech jednak wziąć ciężko oddychając. Zakaszlała.
Pokręciła głową na boki - Przepraszam - wyszeptała - Na prawdę przepraszam - nie miała ochoty go puszczać.
Re: Salka lekarska
: sob kwie 26, 2025 8:01 pm
autor: Takaro
Po jej przeprosinach, poklepał ją po głowie.
-Ja powinienem. No i to dowód, ze nie możesz nigdzie chodzić sama- No to teraz powinien sie przykleić jeszcze bardziej do niej. Tak. Zero chodzenia bez kontroli po mieście innych takich.
-Do tego nie chce abyś robiła to co robiłaś dla straży i chce byc przestała pchać się gdzieś- No nie wie co by zrobił jakby ja stracił.